
Mająca medalowe aspiracje Stal była oczywiście faworytem pojedynku, ale biorąc pod uwagę fakt, że wystąpiła w tym meczu osłabiona nieobecnością kontuzjowanych Martina Vaculika i najlepszego juniora Rafała Karczmarza, dawała nadzieję na wyrównany, zacięty mecz. Niestety złudzenia prysły bardzo szybko, po raz kolejny wyszły bowiem na jaw słabości tarnowskiej drużyny, obnażone już wcześniej w Częstochowie w meczu z Włókniarzem.
Nicki Pedersen wsparty był w Gorzowie właściwie jedynie przez swojego rodaka Kennetha Bjerre. Jakub Jamróg i Artur Mroczka na wyjeździe tracą na razie 90 procent swojej wartości z toru domowego, a kreowany na trzeciego zawodnika, który będzie napędzał wynik Unii, Peter Kildemand jest przynajmniej na razie zupełnie bez formy. Jeżeli dodamy do tego znane problemy z formacją juniorską oraz dziwną niechęć do korzystania w miejsce słabo dysponowanych kolegów z rezerwowego Wiktora Kułakowa, który zaliczył już trzecią w tym sezonie „wycieczkę” na mecz, nie wyjeżdżając ani razu na tor, będziemy mieli obraz całości.
Goście w tym meczu remisowali jedynie po I biegu, który pewnie rozstrzygnął na własną korzyść Pedersen. Począwszy od biegu juniorów, rywale budowali konsekwentnie swoją przewagę. W biegu III zaczęła się też seria niepowodzeń tarnowian, bo przewrócił się Jakub Jamróg. Goście, z wyjątkiem duetu Pedersen‑Bjerre, nie radzili sobie na gorzowskiej nawierzchni, zupełnie innej niż ta w Tarnowie. Warto tutaj nadmienić, że zawodnicy Unii wygrali w tym meczu indywidualnie jedynie cztery wyścigi, z tego Pedersen trzy, natomiast drużynowo triumfowali tylko raz. Było to w biegu V, w którym na starcie najlepsi okazali się Pedersen i Artur Mroczka – tego drugiego wyprzedził jednak Szymon Woźniak. Aktualny indywidualny mistrz kraju zaliczył kapitalne zawody: poza wspomnianym V biegiem wygrał wszystkie swoje pozostałe starty, gromadząc 14 punktów.
Gospodarze formalnie zwycięstwo zapewnili sobie już po XIII wyścigu. Trener Paweł Baran po raz kolejny zaufał przed nim Kilemandowi, który chociaż dotąd jechał słabo, został wystawiony jako rezerwa taktyczna za Jakuba Jamroga. Niestety walcząc z Linusem Sundstroemem, zablokował na torze swojego kolegę z zespołu, Kennetha Bjerre, w efekcie para Stali wygrała bieg podwójnie. W tym momencie wynik brzmiał 47:31 i było wiadomo, że miejscowi wygrają mecz wysoko. Za moment w XIV biegu Kildemand został wykluczony za spowodowanie upadku Krzysztofa Kasprzaka i niestety nie było to ostatnie przykre dla gości wydarzenie tego wieczoru – najgorsze los zostawił sobie na deser. Oto w XV wyścigu Bartosz Zmarzlik bardzo ostro i nieprzepisowo zaatakował Nicki Pedersena. Doszło do groźnie wyglądającego karambolu, w którym uczestniczył także Woźniak. Zawodnicy o własnych siłach udali się do parku maszyn, ale Duńczyk nie wziął już udziału w powtórce, z której winny karambolu Zmarzlik został wykluczony. Po zakończeniu meczu Pedersen udał się do miejscowego szpitala na badania, z pierwszych informacji wynikało, że kręgosłup nie został w żaden sposób uszkodzony, natomiast zawodnik nabawił się pęknięcia jednej z kosteczek nadgarstka. Deklarował jednak, że przed najbliższym spotkaniem pojawi się w Tarnowie na treningach i w nim wystąpi.
A to najbliższe spotkanie już w niedzielę 6 maja. Tarnowian czeka kolejny, bardzo trudny pojedynek, na Stadionie Miejskim zmierzą się bowiem z wicemistrzem Polski, Betardem Spartą Wrocław, która w tym sezonie nie kryje aspiracji do wygrania ligi. Początek meczu o godz. 16,30.
Cash Broker Stal Gorzów ‑ Grupa Azoty Unia Tarnów 53:37
Grupa Azoty Unia Tarnów: Nicki Pedersen 13 (3, 3, 2, 3, 2, ‑), Artur Mroczka 3+1 (0, 1, 1, 0, 1), Peter Kildemand 6 (2, 2, 0, 1, 1, w), Jakub Jamróg 1+1 (u, 1, ‑, ‑), Kenneth Bjerre 11 (2, 2, 2, 0, 3, 2), Patryk Rolnicki 3 (2, d, 1, 0), Kacper Konieczny 0 (0, T, ‑) Wiktor Kułakow ns
Po meczu powiedzieli:
Szymon Woźniak (Cash Broker Stal Gorzów): Miałem przed tym meczem długą i męczącą podróż z Bałakowa, trwała cały dzień i pół nocy, musiałem więc opuścić treningi. Z wyniku drużyny jestem bardzo zadowolony. Jedziemy bez Martina, ale pokazujemy charakter. Były takie głosy, że dziś bez niego będzie nam ciężko. Tak było w istocie, ale wynik okazał się bardzo korzystny. Czekamy niecierpliwie, aż Vaculik wróci do składu, ale obecna sytuacja też nas motywuje do skutecznej jazdy.
Paweł Baran (trener Grupy Azoty Unia Tarnów): Do Gorzowa przyjechaliśmy powalczyć. Oczywiście były głosy, że rywal jest mocno osłabiony, ale ja zawsze patrzę na własną drużynę. Zaczęliśmy pechowo, bo od upadku Jakuba Jamroga. Gospodarze osiągnęli przewagę, my próbowaliśmy się ratować rezerwami taktycznymi, ale na dystansie popełnialiśmy dużo błędów nawet wtedy, kiedy nieźle startowaliśmy. Trzeba wziąć pod uwagę, że tor w Gorzowie jest ciężki dla nas, kiedy przyjeżdżamy tutaj z toru w Tarnowie.



![Studenci pobiegli mimo deszczu. VII Bieg im. Rektora Stanisława Komornickiego na Akademii Tarnowskiej [FOTORELACJA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Bieg-im.-Rektora-Stanislawa-Komornickiego-2-218x150.jpg)
![Poważny wypadek ciężarówek na DW 964. Droga całkowicie zablokowana, lądował śmigłowiec LPR [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/wypadek-Rylowa-218x150.jpg)
















