Nokaut wicelidera!

0
36
zuzel1419
REKLAMA

Już inauguracyjny wyścig mógł dać wiele do myślenia szkoleniowcowi Stali, Piotrowi Paluchowi. Trener gości bardzo liczył w nim na prezentującego bardzo dobrą formę lidera cyklu Grand Prix Krzysztofa Kasprzaka, tymczasem po starcie prowadził tradycyjnie szybki Martin Vaculik, a na finiszu pierwszego okrążenia lidera gości wyprzedził Krzysztof Buczkowski. W otwarciu było więc 5:1 dla tarnowian. Bieg juniorów zakończył się niepomyślnie dla Bartosza Zmarzlika, który przewrócił się za plecami pary gospodarzy i został wykluczony. Przyjezdni nie wyszli na tym jednak źle, bowiem w powtórce ze startu parze Kacper Gomólski‑ Ernest Koza uciekł Adrian Cyfer i pewnie dowiózł wygraną do mety.
Później aż pięć kolejnych biegów, w tym cztery podwójnie, wygrali zawodnicy Marka Cieślaka. Nie znaczy to, że biegi te były nieciekawe. W III biegu do samej mety Artema Łagutę naciskał Matej Zagar. Niespodzianką zakończył się wyścig VI – po dobrym starcie prowadzenie objął zaczynający spełniać pokładane w nim nadzieje Ernest Koza, z tyłu ubezpieczał go Janusz Kołodziej, który przez cztery okrążenia odpierał ataki Mateja Zagara. I dosłownie na samej linii mety Słoweniec dopiął swego i wyprzedził wychowanka tarnowskiej Unii, ale trzy punkty na swoje konto zapisał tarnowski junior. W VII biegu nerwowo nie wytrzymał Niels Kristian Iversen i dotknął przednim kołem taśmy startowej. W jego miejsce wystartował junior Bartosz Zmarzlik, ale jadąc na końcu ,zamarkował defekt na ostatnim okrążeniu. Trzeba przyznać, że wciąż aktualny rekordzista tarnowskiego toru i reprezentant Polski juniorów zaliczył katastrofalny występ, w czterech biegach nie zdobywając ani jednego punktu.
Po VII wyścigach tarnowianie wygrywali więc już 32:10 i było pewne, że to oni będą się cieszyli z meczowego zwycięstwa. Od wyścigu VIII trener Piotr Paluch zaczął roszady taktyczne; w dwóch z rzędu wyścigach pojechała najlepsza para gości Kasprzak‑Zagar, ale zdołała jedynie zremisować swoje biegi. Drugi z tych biegów warty był odnotowania, a to ze względu na kapitalny pojedynek Vaculika z Kasprzakiem, zakończony wygraną Słowaka w tarnowskich barwach. Kolejny remis goście uratowali w XI biegu za sprawa błędu Krzysztofa Buczkowskiego, który wykorzystali rywale i pozbawili go punktów. Ciekawostką wyścigu XIII był fakt wstawienia jako rezerwy taktycznej byłego zawodnika Unii, Piotra Świderskiego, który wcześniej z jednego z biegów został wycofany. Manewr jednak się nie udał, bo Świderski przyjechał na metę ostatni.
Przed biegami nominowanymi okazała wygrana „jaskółek” była już oczywista, więc Marek Cieślak mógł sobie pozwolić na komfort wystawienia do wyścigu XIV (zamiast Artema Łaguty, który zaliczył tzw. płatny komplet punktów, oraz Janusza Kołodzieja) Krzysztofa Buczkowskiego i Kacpra Gomólskiego. Stali na osłodę pozostała wygrana w biegu asów – Krzysztof Kasprzak i Matej Zagar tym razem okazali się szybsi na starcie i wygrali z jadącymi już na luzie Martinem Vaculikiem i Gregiem Hancockiem.
Tarnowianie po raz kolejny pokazali się jako bardzo mocna i przede wszystkim wyrównana drużyna. Po wygranej nad Stalą Unia pozostaje oczywiście na czele ligowej tabeli jako jedyny zespół, który w rozgrywkach nie zaznał jeszcze porażki. W niedzielę tarnowian czeka jednak bardzo ciężka próba – wyjazdowy mecz z Unibaksem Toruń, który po kiepskim początku sezonu gorączkowo będzie poszukiwał punktów. Czy z Torunia w niedzielę wieczorem nadejdą sympatyczne wieści?

REKLAMA

Grupa Azoty Unia Tarnów – Stal Gorzów 59:31

Grupa Azoty Unia Tarnów
Martin Vaculik 13 (3,3,3,3,1), Krzysztof Buczkowski 5+3 (2,2,0,0,1), Artem Łaguta 10+2 (2,3,2,3), Greg Hancock – 10+2 (3,2,3,2,0), Janusz Kołodziej 8 (3,1,1,3), Ernest Koza 5 (1,3,1), Kacper Gomólski – 8+1 (2,2,2,2)
NCD: Artem Łaguta 68,99 w wyścigu V. Sędziował Marek Wojaczek z Rybnika. Widzów 12 tysięcy.

Po meczu powiedzieli:

Martin Vaculik (Grupa Azoty Tarnów): Cieszymy się z wygranego meczu, osobiście chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi pomagają i dzięki nim mogę mieć dobre wyniki. Bardzo dobrze ścigało mi się dziś z Krzyśkiem Kasprzakiem – to znakomity zawodnik i dziękuję także jemu za walkę, jaką toczyliśmy na torze.

Marek Cieślak (trener Grupy Azotów Tarnów): Mogę tylko pochwalić swoich zawodników. Są w wysokiej formie, pomagają sobie wzajemnie i efekty są widoczne. Liczyłem na wygraną, ale nie spodziewałem się, że będzie ona aż tak okazała. Przecież Stal to dobra drużyna, ma w składzie aż trzech zawodników z Grand Prix. Sezon jest jednak długi. Robimy swoje i jedziemy dalej.

Piotr Paluch (trener Stali): Ten mecz obnażył wszystkie nasze słabości. W trzech czwartych wyścigów zupełnie nie wiedzieliśmy jak się zachować na torze, moi zawodnicy błądzili niczym dzieci we mgle. Rozmiary porażki mocno mnie zaskoczyły.

Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów): Dwa pierwsze wyścigi zupełnie mi nie wyszły, potem zmieniłem motocykl, podpatrzyłem którędy jeździ Martin Vaculik i było już lepiej. Dziś ekipa z Tarnowa była od nas zdecydowanie lepsza. Może w play off będzie lepiej?

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments