Orzeł Łódź – Unia Tarnów 44:46

0
362
Groźny upadek na pierwszym łuku miał miejsce w wyścigu VII, na torze leżeli Musielak, Tungate i Cierniak | fot. orzel.lodz.pl
REKLAMA

Pierwszy bieg pokazał, że spełnienie ani jednego, ani drugiego celu nie będzie proste. Inaugurację tarnowska para Wiktor Kułakow – Ernest Koza przegrała bowiem podwójnie. Po starcie był remis, ale Rohan Tungate wyprzedził za jednym zamachem obydwu tarnowian, chociaż jego rywalizacja z Rosjaninem trwała do samej mety. Humory poprawił gościom wyścig juniorów. Tarnowianie ze startu jechali na 5:1, ale jeżdżący w łódzkich barwach tarnowianin Piotr Pióro wyprzedził Przemysława Koniecznego. Unia wygrała ten bieg 4:2, bo Mateusz Cierniak był nieuchwytny. Cóż z tego jednak, skoro w III biegu znowu tarnowska para Artur Czaja – Daniel Kaczmarek wyjechała ze startu na 5:1, a skończyło się 2:4, bo obydwu tarnowian wyprzedził Kai Huckenbeck, a Czaję jeszcze dodatkowo Rafał Okoniewski. Kolejny bieg był bez emocji. Piotr Pióro został wykluczony, a Peter Ljung z olbrzymią przewagą wygrał z Danielem Jeleniewskim. Konieczny zarobił „jedynkę” za darmo.
Dużo wrażeń przyniósł wyścig V. Wiktor Kułakow toczył kapitalny pojedynek z Huckenbeckiem. Kiedy oderwał się od rywala, do rywalizacji włączył się Rafał Okoniewski. O długość motocykla szybszy na linii mety okazał się Rosjanin i uratował tym samym remis w tym wyścigu. Ernest Koza po dobrym starcie znowu nie zdobył jednak punktu. W VI biegu do remisu w meczu 18:18 doprowadził Daniel Kaczmarek, wyprzedzając na dystansie Daniela Jeleniewskiego. Pasywny Artur Czaja pokonał tylko juniora Kamila Kiełbasę. Groźny upadek na pierwszym łuku miał miejsce w wyścigu VII, na torze leżeli Musielak, Tungate i Cierniak. Dwóch ostatnich szybko wstało z toru, niestety po Musielaka wyjechała na tor karetka i więcej już w tym meczu nie pojechał. Miało to duże znaczenie dla końcowego wyniku meczu. Przerwa w zawodach trwała kilkanaście minut. W powtórce Unia wygrała (Ljung, Tungate, Cierniak) i po raz pierwszy objęła prowadzenie w meczu 22:20!
Status quo zostało zachowane po kolejnym biegu, bo wygrał go Wiktor Kułakow, który przedarł się z trzeciej pozycji na pierwszą, wyprzedziwszy Daniela Jeleniewskiego i Piotra Pióro. Przykrą niespodzianką była porażka Ernesta Kozy z juniorem Piotrem Pióro. Za moment pewną wygraną zanotował Tungate, ale przed tarnowską parą Kaczmarek – Czaja. Trzecią serię startów zakończył kolejną wygraną Peter Ljung, który po przegranym starcie po wewnętrznej objechał na przeciwległej prostej zarówno Okoniewskiego, jak i Huckanbecka, i przyjechał na linię mety z olbrzymią przewagą nad rywalami. Tarnowianie cały czas więc prowadzili różnicą 2 punktów.
Niestety już po XI biegu łodzianie wrócili na prowadzenie, para Jeleniewski – Tungate bez problemów poradziła sobie z bardzo słabymi tego dnia Arturem Czają i Ernestem Kozą. Wygrana pary gospodarzy nie podlegała żadnej dyskusji. W odpowiedzi Kułakow i Cierniak pokonali Okoniewskiego i Kiełbasę 4:2 i na tablicy wyników ukazał się wynik remisowy 36:36. Emocje sięgały zenitu, wszystko miało się rozstrzygnąć w trzech ostatnich biegach. Łodzianie znaleźli się w trudniejszej sytuacji, bo nie mogli skorzystać z kontuzjowanego Tobiasza Musielaka, co więcej, przy starcie do XIII biegu taśmę dotknął Piotr Pióro i oczywiście został wykluczony. Ponieważ Pióro jechał za seniora, zastąpił go Kamil Kiełbasa. Ot, taki regulaminowy kruczek. Po świetnej walce, fantastyczny Peter Ljung na ostatnim okrążeniu odebrał prowadzenie Huckenbeckowi, a ponieważ trzeci na metę przyjechał Daniel Kaczmarek, Unia wygrała bieg 4:2, i przed biegami nominowanymi prowadziła 40:38. W tym momencie stało się jasne, że przynajmniej punkt bonusowy wróci do Tarnowa.
W biegu XIV goście mieli jednak problem z obsadą. Pewniakiem do udziału w nim był Daniel Kaczmarek, ale ani Czaja, ani Koza niczego nie gwarantowali. Dlatego też menedżer Tomasz Proszowski zdecydował się postawić na Mateusza Cierniaka. Niestety niewiele wskórał, podobnie zresztą jak Kaczmarek. Huckenbeck i Okoniewski byli poza zasięgiem. W efekcie Orzeł przed ostatnim biegiem odzyskał prowadzenie – 43:41 dla łodzian. I podobnie jak w poprzednim meczu, o wszystkim musieli zadecydować w ostatnim wyścigu Peter Ljung i Wiktor Kułakow. Aby Unia wygrała mecz musieli jednak pokonać w XV biegu swoich rywali: Tungete i Jeleniewskiego podwójnie. Wygrana 4:2 dawała remis meczowy, natomiast remis w biegu lub zwycięstwo pary Orła premiowało zespół miejscowy. Emocje sięgnęły zenitu. I tarnowski Szwed z Rosjaninem po raz kolejny zrobili to! Peter Ljung był poza zasięgiem, natomiast Wiktor Kułakow przez cztery okrążenia odpierał szaleńcze ataki Daniela Jeleniewskiego. I tym sposobem tarnowianie wygrali trzeci w tym sezonie mecz w stosunku 46:44. i z Łodzi przywieźli 3 punkty. To bardzo ważne w kontekście rywalizacji o play off. Brawo „jaskółki”, chociaż brawa należą się gospodarzom, bo walczyli do końca, pomimo kontuzji jednego z liderów Tobiasza Musielaka.

REKLAMA

Unia: Wiktor Kułakow 12+1 (1, 3, 3, 3, 2*), Ernest Koza 0 (0, 0, 0, 0)), Artur Czaja 3+1 (0, 1, 1*, 1), Daniel Kaczmarek 9 (2, 3, 2, 1, 1), Peter Ljung 15 (3, 3, 3, 3, 3)), Mateusz Cierniak 5 (3, 1, 1, 0), Przemysław Konieczny 2 (1, 1, 0).
NCD: Kai Huckenbeck 59,89 w wyścigu III.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o