Piękny mecz, piękne zwycięstwo

0
74
REKLAMA

Duża w tym zasługa zespołu gości, który po kiepskim początku sezonu jest teraz zupełnie inną drużyną i jeżeli awansuje do play off, będzie groźny dla każdego. Tym razem jednak popularne „anioły” nie dały rady miejscowym, których siła opierała się, jak zwykle, na bardzo wyrównanym składzie. Wyścig juniorów niespodziewanie wygrali podwójnie goście, bracia bliźniacy Pulczyńscy, którzy potwierdzili wzrost formy, sygnalizowany w poprzednich meczach. Riposta gospodarzy była jednak natychmiastowa, wygrali kolejne dwa biegi, a najbardziej ze swojego sukcesu cieszył się Kacper Gomólski, który w II wyścigu pokonał Adriana Miedzińskiego i przyjechał za plecami Grega Hancocka.
W drużynie Unibaksu w pierwszej fazie meczu zawodziła teoretycznie najlepsza para Sullivan – Ward, która przegrała podwójnie dwa wyścigi. Niespodziankę sprawił natomiast Kamil Pulczyński, wygrywając bieg IV. Był to bardzo ładny pojedynek, goście jechali na 5:1 i Chris Holder starał się pomagać swojemu młodszemu koledze. W efekcie wyprzedził go waleczny jak zwykle Janusz Kołodziej, ale na juniora gości zabrakło już dystansu. Ładny był też wyścig VII, w którym Hancock odpierał urozmaicone ataki Holdera, a z tyłu Gomólski wygrał z Emilem Pulczyńskim. Było 4:2, a po takim samym wyniku w kolejnym biegu „Jaskółki” prowadziły już 29:19.
Ale do rozstrzygnięcia meczu było daleko, a trio z Australii w barwach zespołu z Torunia w drugiej części meczu jeździło dużo lepiej niż na początku. Fantastyczny był wyścig X. Po zamieszaniu na pierwszym łuku na czoło stawki wyjechał Martin Vaculik – najlepszy zawodnik tego spotkania, przez cztery okrążenia naciskał go Holder, ale na mecie Słowak był szybszy o przysłowiowy „błysk szprychy”. W XIII biegu goście ze startu ruszyli na 5:1, ale na przeciwległej prostej jednym atakiem po wewnętrznej części toru wyprzedził ich Leon Madsen. Duńczyka pokonał potem Holder, ale Ward już nie dal rady.
Przed wyścigami nominowanymi tarnowianie prowadzili 42:36 i byli już blisko wygranej, ale ewentualne dwa podwójne zwycięstwa gości pozwoliłyby im wygrać cały mecz. Tak się jednak nie stało. W XIV wyścigu taśmę zerwał Ward, a tarnowska para Hancock‑Madsen przywiozła 5 punktów, pieczętując kolejny sukces swojego zespołu. Na deser pozostał wyścig XV. Po świetnym starcie prowadził Vaculik, zaczął się jednak oglądać za atakującym go Holderem i w rezultacie stracił prowadzenie. Z tyłu początkowo jechał Janusz Kołodziej, któremu złamany niedawno palec u ręki przeszkadzał w skutecznym puszczaniu sprzęgła, a więc w dobrym starcie. Na dystansie, efektownie atakując, wyprzedził jednak Miedzińskiego.
Po tej wygranej Azoty Tauron umocniły się na pierwszym miejscu w tabeli, drugi Falubaz wyprzedzają już o 5 punktów. A w najbliższą niedzielę tarnowskich żużlowców czeka bardzo ciężka próba – wyjazd do Gorzowa na mecz ze Stalą, która aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli. To będzie prawdziwy ligowy szczyt! Transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP Sport, początek o godzinie 20.
Azoty‑Tauron: Hancock 9 (3,3,0,0,3), Gomólski 4+1 (2,1,1,‑), Vaculik 12+1 (3,1,3,3,2), Madsen 9+2 (2,2,1,2,2), Kołodziej 11+1 (2,3,3,2,1), Janowski 4+1 (1,2,0,1), Jamróg 1, (0,d, 1). NCD: Chris Holder w wyścigu XV 69,24 s. Sędziował Wojciech Grodzki z Opola. Widzów 12 tysięcy.

REKLAMA

Po meczu powiedzieli:
Mirosław Kowalik, trener Unibaksu Toruń: – Na pewno napędziliśmy trochę strachu gospodarzom. Chcieliśmy zdobyć tu dwa punkty, niestety nie udało się. Ale pokazaliśmy się z dobrej strony. Mimo tej porażki nasz plan jest ciągle ten sam – walka o play off, a potem o tytuł mistrza..
Ryan Sullivan, Unibax Toruń: – Mecz był bardzo zacięty i walczyliśmy do końca. Drużyna z Tarnowa wykorzystała atut własnego toru. Czekają nas kolejne ciężkie mecze, ale będziemy walczyć
Greg Hancock, Azoty Tauron Tarnów: – Nie wyszły mi dwa biegi, ale mamy bardzo wyrównany skład i inni koledzy zdobyli ważne punkty. Mamy zwycięstwo i to jest najważniejsze. Dziękujemy kibicom, którzy współtworzą w Tarnowie świetne widowiska
Janusz Kołodziej, Azoty Tauron Tarnów: – Spodziewaliśmy się, że ten mecz będzie trudny i taki był. Można się z tego cieszyć, ponieważ było dużo walki na torze, która mogła się podobać. Nas cieszy kolejne zwycięstwo i trzy cenne punkty.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o