Pół wieku w biegu!

0
89
bogdan-banas1
REKLAMA

Mistrz Wojska Polskiego
– Sportem tak poważniej zająłem się stosunkowo późno, bo w 1964 roku, kiedy miałem już 18 lat. Wystartowałem w szkolnych zawodach w biegu na 1 kilometr i po jego zakończeniu trener Tarnovii, pan Emil Wzorek, zaproponował mi treningi w klubie. Tak się zaczęło. W wojsku biegałem w krakowskim Wawelu, w 1966 roku zostałem z kolegami mistrzem Wojska Polskiego w długodystansowym biegu drużynowym. Po zakończeniu służby wróciłem do Tarnovii‑ opowiada Banaś.
W barwach macierzystego klubu zdobył mistrzostwo Tarnowa na długich dystansach, a sekcje lekkoatletyczne prowadziło wtedy kilka klubów w mieście. Potem zapałał miłością do maratonów. W 1973 wystąpił w Mistrzostwach Polski w Maratonie w Dębnie, pojawiał się na trasach Maratonu Warszawskiego, namówił grupę znajomych, takich jak on zapaleńców sportu, i zaczęli na zawody wyjeżdżać wspólnie. Potem przyszła kolej na zagraniczne starty, maratony w Berlinie, Wiedniu, Frankfurcie.
– Kiedy miałem już ukończone 60 lat, przebiegłem jeszcze maraton w trzy godziny i dwadzieścia minut – chwali się mój rozmówca. Obok biegów maratońskich były też zimowe wyjazdy na masowe biegi narciarskie, także te obrosłe już legendą, jak Bieg Marcialonga we Włoszech, Bieg Dolomitów w Austrii czy też Sumarsky Ski Maraton oraz Izerska 50 w Czechach.
–Wielkie wrażenie zrobił na mnie start na włoskiej trasie, na której odbywa się cykl Tour de Ski, gdzie wygrywała kilka razy Justyna Kowalczyk – mówi biegacz. W słynnym Biegu Piastów w Szklarskiej Porębie uczestniczył dziewiętnaście razy!
Obok biegów i nart, trzecią sportową miłością Bogdana Banasia stał się rower, chwali się, że ścigał się nawet z Ryszardem Szurkowskim, a było to w mistrzostwach Polski w kategorii wiekowej masters, w której wielki mistrz kolarskich tras zajął drugie miejsce, a Banaś uplasował się na początku trzeciej dziesiątki.

REKLAMA

Jubileusz na sportowo
Z własnymi startami zaczęła iść w parze organizacja imprez masowych na terenie Tarnowa w ramach reaktywowanego „Sokoła”. W 1995 roku ruszył kolarski Puchar Tarnowa MTB, najstarsza cykliczna impreza tego typu w Polsce, w tym roku odbył się jubileuszowy setny wyścig. Do tego dochodzą masowe i coraz popularniejsze imprezy biegowe: Bieg Leliwitów o buławę hetmana Tarnowskiego – w każdą drugą niedzielę października po tarnowskiej Starówce, Bieg Sokołów – 11 listopada w Parku Strzeleckim, czy najmłodsze „dziecko” – Górski Bieg na Zamek, którego pierwsza edycja odbyła się w maju bieżącego roku. To tylko te najważniejsze imprezy, których „motorem” jest Bogdan Banaś.
Człowiek‑orkiestra tarnowskiego sportu i rekreacji w najbliższą niedzielę 7 grudnia obchodził będzie jubileusz półwiecza sportowej działalności. Oczywiście w biegu na nowej trasie Parku Biegowego Marcinka, której był pomysłodawcą. O budowie ścieżek biegowych na Górze Św. Marcina zdecydowały głosy oddane w akcji Budżet Obywatelski 2014 przez ponad 1500 mieszkańców Tarnowa, członków i sympatyków Sokoła. Głównym założeniem projektu było zagospodarowanie polany położonej po wschodniej stronie basenu, pomiędzy ul. Harcerską a skrajem lasu, na potrzeby rekreacyjno‑sportowe mieszkańców Tarnowa. Plan zakładał budowę asfaltowych ścieżek do jazdy na rolkach i nartorolkach oraz ścieżek gruntowych umożliwiających latem rekreacyjne bieganie, jazdę na rowerach oraz uprawianie nordic walking, a zimą zakładanie tras do biegania na nartach. Zaprojektowano również placyk do gry w bule.
W niedzielę inwestycja zostanie oficjalnie oddana do użytku. A jubilat snuje kolejne plany.
– Chciałbym, aby tarnowianie byli jeszcze bardziej aktywni sportowo. W Dzień Niepodległości w Biegu Sokołów startowało u nas w biegu głównym 130 zawodniczek i zawodników. W tym samym dniu w Krośnie, dużo przecież mniejszym od Tarnowa, prawie pięciokrotnie więcej!

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments