Pracowity tydzień tarnowian

0
28
REKLAMA

Mecz pod Jasną Górą był zacięty tylko w pierwszych biegach, które kończyły się remisami. Począwszy od wyścigu IV przewagę osiągnęli goście i potem systematycznie ją powiększali. W VIII wyścigu doszło do rzadkiej sytuacji – tarnowianie jechali na prowadzeniu, kiedy za ich plecami przewrócili się obydwaj rywale. Sędzia wykluczył z powtórki młodego Artura Czaję, w powtórce najlepszy był Greg Hancock, a cichy bohater tego meczu, Jakub Jamróg, na dystansie wyprzedził Daniela Nermarka.
Po następnym biegu, który po raz kolejny wygrał najlepszy tego dnia na torze Martin Vaculik, przewaga gości wzrosła do 12 punktów (33:21) i było wiadomo, że podopieczni trenera Marka Cieślaka powinni spokojnie wygrać ten mecz. Do ciekawej sytuacji doszło w biegu XI, w którym sędzia wykluczył Jamroga za niebezpieczną jazdę, chociaż żaden z zawodników nie upadł na tor.
Po XIII wyścigu Azoty prowadziły już 45:33 i miały zapewnioną wygraną, trener Marek Cieślak mógł sobie więc pozwolić nawet na komfort wycofania z biegu nominowanego Vaculika i zastąpienia go juniorem Kacprem Gomólskim.
Minusem meczu była postawa Duńczyka Leona Madsena, który ostatnio w meczach wyjazdowych zupełnie zawodzi. Poniżej oczekiwań pojechał też Janusz Kołodziej. Gospodarze jechali bardzo ambitnie, trzeba zaznaczyć, że nie mogli w tym spotkaniu skorzystać z usług Duńczyka Bjerre. Tarnowianie byli jednak drużyną po prostu lepszą i wygrali zasłużenie.
Azoty Tauron: Greg Hancock 12 (2,2,3,3,2), Jakub Jamróg – 6+2 (1,1,2,w, 2) Martin Vaculik – 12 (3,3,3,3), Leon Madsen – 0 (0,0,‑, ‑), Janusz Kołodziej – 6+1 (2,1,1,1,1), Maciej Janowski – 11+1 (3,3,1,2,2), Kacper Gomólski – 3 (0,3,0,0). NCD uzyskał Martin Vaculik w wyścigu VI‑ 62,82. Sędziował: Leszek Demski z Ostrowa. Widzów 6 tysięcy.

REKLAMA
* * *

W niedzielę do Tarnowa przyjechał aktualny mistrz kraju, zielonogórski Falubaz. Pewnym zaskoczeniem był brak w zespole gości byłego tarnowskiego zawodnika Rune Holty, którego zastąpił Jonas Davidsson. Początkowo wydawało się, że trener Falubazu, Rafał Dobrucki, miał przysłowiowego nosa, Davidsson dosyć niespodziewanie wygrał drugi wyścig dnia, a ponieważ tuż za nim linię mety przekroczył Piotr Protasiewicz, goście wygrali podwójnie i objęli prowadzenie w meczu 8:4. Nikt się wówczas nie spodziewał, że będzie to ostatni wygrany tego wieczoru wyścig gości, zarówno indywidualnie jak i drużynowo.
Gospodarze w III biegu (dzięki parze Madsen – Vaculik) wyrównali, jeszcze po VI biegach na tablicy widniał remis 12:12, a potem zaczął się „teatr jednego aktora”. Na twardym tym razem torze rywale nie radzili sobie zupełnie, generalnie przegrywali starty i potem nie mieli już szans na wyrównaną rywalizację. Walki na torze było jak na lekarstwo, a „Jaskółki” stopniowo powiększały swoją przewagę. Po VIII biegu było już 29:19, po XI 44:22, po XIII 52:26. Rozbitych zielonogórzan dodatkowo gnębiły defekty. Dwa zaliczył Piotr Protasiewicz, dwa Andreas Jonsson, raz na drugiej, raz na pierwszej pozycji. Doszło do tego, że ostatni wyścig tarnowianie wygrali 5:0, bo żaden z rywali go nie ukończył.
Na tle słabych przeciwników gospodarze wypadli bardzo dobrze, imponowała szczególnie para Madsen – Vaculik, również Janusz Kołodziej i Maciej Janowski potwierdzili, że w Tarnowie czują się doskonale, o dobrej predyspozycji może mówić też Greg Hancock.
Wygrana Azotów Tauronu powoduje, że przed ostatnim meczem sezonu zasadniczego nadal pozostają liderem tabeli. W niedzielę zmierzą się we Wrocławiu ze Spartą Betardem i będą z pewnością faworytem tego spotkania.
Azoty Tauron: Greg Hancock 11 (1,3,3,1,3), Kacper Gomólski 0 (0,0,‑, ‑), Martin Vaculik 11+2 (2,2,3,3,1), Leon Madsen 14 (3,3,2,3,3), Janusz Kołodziej 12+2 (3,2,3,2,2), Maciej Janowski 12+1 (3,3,2,3,1), Jakub Jamróg 1 (0,0,1). NCD uzyskał Janusz Kołodziej w wyścigu VIII‑ 68,46. Sędziował Wojciech Grodzki z Opola. Widzów 11 tysięcy.

Po meczu powiedzieli:
Patryk Dudek, Falubaz: – W Tarnowie nigdy nie jeździło mi się dobrze, ten tor jest dla mnie bardzo trudny. Nie jestem zadowolony z tego meczu, ale gospodarze byli po prostu dużo lepsi.

Rafał Dobrucki, trener Falubazu: – Gratuluję gospodarzom, którzy byli dużo lepsi i pokazali klasę. Przegraliśmy chyba jednak zbyt wysoko, mając plagę defektów motocykli najlepszych zawodników. Początek sezonu mieliśmy trudny, ale z ósmego miejsca potrafiliśmy dołączyć do czołówki. Przed nami play off i to jest teraz najważniejsze.

Janusz Kołodziej, Azoty Tauron: – Dobry mecz, szkoda, że w ostatnim biegu nie dojechał do mety Protasiewicz, bo miałbym tzw. płatny komplet. Cieszę się z kolejnej wygranej, marzę o tym, że zdobędziemy w tym roku medal. Nawet brązowy będzie cieszył…

Marek Cieślak, trener Azotów Tauronu: – Dobry mecz w naszym wykonaniu i pewna wygrana. Teraz jedziemy po zwycięstwo do Wrocławia. Jesteśmy bardzo dobrą drużyną i chcemy zdobyć tytuł mistrza, ale do tego jeszcze daleko.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o