Przebudują stadion dla dwóch klubów?

0
61
Stadion przebudowa

„Jaskółcze Gniazdo” w Mościcach należy do miasta, które od kilkunastu miesięcy informuje o planach jego przebudowy, bo stadion lata świetności ma dawno za sobą i nie spełnia już też wymogów licencyjnych w najwyższej lidze żużlowej. Urząd Miasta w Tarnowie w minionym roku przedstawił więc dwie koncepcje modernizacji, ale wzbudziły one zastrzeżenia żużlowców i piłkarzy, którzy dotychczas wspólnie korzystali z obiektu. Środowiska sportowe w Tarnowie postulowały, aby stary stadion przebudować i pozostawić żużlowcom, a obok wybudować mniejszy, z przeznaczeniem dla piłkarzy. Na takie rozwiązanie nie zgadzał się jednak magistrat.
Dziś wiele wskazuje na to, że „Jaskółcze Gniazdo” zostanie zmodernizowane, ale z obiektu nadal będą korzystały zarówno żużlowa, jak i piłkarska Unia. To wnioski płynące z czwartkowego spotkania prezydenta miasta, Romana Ciepieli z Wojciechem Stępniewskim, prezesem PGE Ekstraligi Żużlowej, a także Łukaszem Sadym, prezesem ŻSSA Unii Tarnów.
– Zostaliśmy zapewnieni, że nowy stadion żużlowy powstanie w Tarnowie – mówił po spotkaniu Stępniewski. – Jest ogromna szansa na to, żeby w 2020 roku Unia Tarnów jeździła na zmodernizowanym, a de facto nowo wybudowanym stadionie. Najprawdopodobniej będzie to dalej obiekt piłkarsko‑żużlowy, ale to jedyna szansa na to, aby powstał jak najszybciej.
Czas odgrywa tu wielką rolę, bo żużlowa Unia ma w tym sezonie dużą szansę na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, gdzie – z powodu zwiększających się wymogów – na starym stadionie nie mogłaby już rywalizować. Prezes PGE Ekstraligi Żużlowej mówił jednak, że jeśli miasto zobowiąże się do przebudowy stadionu i zacznie w tym celu wykonywać konkretne działania, to władze ligi i komisja licencyjna będą mogły przyznać Unii licencję warunkową na występy w najwyższej klasie. Wówczas w przypadku remontu stadionu tarnowianie mogliby występować na obiekcie innego klubu.
– Ideałem byłyby dwa obiekty, jeden dla żużlowców, drugi dla piłkarzy – mówił w czwartek Łukasz Sady, prezes żużlowej Unii. – Ale od początku zapewnialiśmy, że jeżeli nie będzie takiej możliwości, to na pewno pójdziemy na kompromis i będziemy porozumiewać się z klubem piłkarskim, żebyśmy dalej na jednym obiekcie mogli funkcjonować, tak jak było do tej pory. Idąc na taki kompromis, klub żużlowy będąc w najwyższej klasie, powinien mieć jakąś formę pierwszeństwa do obiektu. Druga istotna kwestia to prawdopodobieństwo konieczności rezygnacji z podgrzewanej murawy.
Po czwartkowym spotkaniu nie wypowiadali się jednak przedstawiciele piłkarskiej Unii, którzy wcześniej postulowali wybudowanie nowego obiektu i z podgrzewaną murawą. W ostatnich latach bowiem „Jaskółcze Gniazdo” stało się jednym z najgorszych obiektów piłkarskich w III lidze, a ciągłe korzystanie ze stadionu sprawiało, że fatalna jakość nawierzchni boiska utrudniała grę.
Inna sprawa to kwestie finansowe. Prezydent Ciepiela zapewnia, że ponad 40 milionów złotych na przebudowę tarnowskiego stadionu zapisano w budżecie miasta w ramach wieloletniej prognozy finansowej. Taka suma może okazać się jednak niewystarczająca, bo w ubiegłym roku podczas prezentacji koncepcji modernizacji mówiono o potrzebach rzędu 50‑60 milionów. Wówczas dużą część tej kwoty planowano pozyskać z Ministerstwa Sportu i Turystyki, ale niedawno okazało się, że ministerstwo nie jest zainteresowane dotowaniem obiektu, na którym rozgrywane są zawody żużlowe. Teraz trzeba poszukać nowych źródeł, aby zdobyć brakujące środki na przebudowę stadionu.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o