Przepaść

0
65
REKLAMA

Tylko częściowo usprawiedliwia ich absencja Thomasa Jonassona, który nie dojechał do Tarnowa. Dwóch zawodników, bardzo szybki Nicki Pedersen oraz przyzwoicie jeżdżący Maksim Bogdanov to zdecydowanie za mało na lidera rozgrywek. W sumie tych dwóch zawodników zdobyło dla gości aż 20 z 27 punktów.
Już pierwszy wyścig był zapowiedzią późniejszych wydarzeń na torze. Tarnowcy juniorzy, Jakub Jamróg i Maciej Janowski, pewnie pokonali w nim Krystiana Pieszczka. Ten wyjechał na tor osamotniony, gdyż drugi junior, Marceli Szymko, zastąpił z numerem jeden nieobecnego Jonassona. Jamróg wygrał ten wyścig, ustanawiając, jak się potem okazało, najlepszy czas dnia i zdobywając z bonusami komplet punktów. Udane zawody zaliczył też dotąd najsłabszy wśród tarnowskich seniorów Dawid Lampart. Wreszcie sporo pojeździł, bo na torze pojawił się pięciokrotnie i z bonusami wywalczył 8 punktów, czyli najwięcej w tym sezonie. Czyżby trener Marek Cieślak chciał dać mu szansę w najbliższą niedzielę w meczu derbowym w Rzeszowie? Dawid to wychowanek Stali i rzeszowski tor zna jak własną kieszeń…
Wracając do samego meczu, to emocji było w nim niewiele, co zresztą sugeruje wynik. Gospodarze, nawet po przegranym starcie, na dystansie z łatwością mijali rywali, w efekcie wygrali indywidualnie aż 11 wyścigów, ulegając jedynie czterokrotnie Nicki Pedersenowi. Przewaga gospodarzy była tak przygniatająca, że Janusz Kołodziej mógł sobie pozwolić na komfort jedynie trzykrotnego pojawienia się na torze. Goście, poza Pedersenem, nie pokazali dobrego żużla, za ambicję można pochwalić właściwie jedynie wspomnianego Bogdanova. W trzecim wyścigu ten znany z waleczności zawodnik ładnym atakiem rozdzielił tarnowską parę Vaculik – Madsen, wyprzedzając tego ostatniego. Reszta gdańszczan stanowiła jednak blade tło swoich kolegów i rywali.
Azoty‑Tauron: Hancock 10+2 (3,2,3,1,1), Lampart 6+2 (2,0,1,2,1), Madsen 11+1 (1,2,2,3,3), Vaculik 113,3,1,2,2), Kołodziej 8+1 (3,3,2,‑), Jamróg 7+2 (3,2,2 (, Janowski 10+2 (2,2,3,3). NCD: Jakub Jamróg: 69,00 w wyścigu I. Sędziował Jerzy Najwer z Gliwic. Widzów 8 tysięcy

REKLAMA

Po meczu powiedzieli:
Stanisław Chomski, trener Lotosu: – Trudno to nawet komentować, bo zostaliśmy strasznie zbici przez gospodarzy – jak to się mówi – na kwaśne jabłko. Walkę próbowało nawiązać tylko dwóch zawodników. Mogę jeszcze pochwalić ewentualnie młodego Pieszczka, który po raz pierwszy startował w Tarnowie. Reszta zespołu praktycznie nie istniała. Czekają nas poważne rozmowy po tym meczu.
Dawid Lampart, zawodnik Azotów Tauronu: – To był wreszcie niezły występ, sporo mogłem pojeździć, ale i tak do końca nie jestem zadowolony. Przede wszystkim żałuję tego wyścigu, w którym przyjechałem ostatni. Ale usilnie pracuję nad wyeliminowaniem wszystkich błędów i mam nadzieję, że będzie lepiej. Teraz czekamy na derby.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o