Robert Wardzała komentował ze słynnego podniebnego sektora

0
119
Żużel - Robert Wardzała komentuje
fot. [email protected]
REKLAMA

Ostatni żużlowy pojedynek Motoru Lublin z drużyną Betard Sparty Wrocław odbił się szerokim echem na całym świecie. A to za sprawą „podniebnego sektora”, czyli 31 podnośników ustawionych na sąsiadującej ze stadionem działce. Na jednym z nich, w specjalnym koszu znalazł się Robert Wardzała – na co dzień prezes Tarnowskiego Klastera Przemysłowego, były żużlowiec, obecnie komentator telewizyjny.

– Z żużlem jestem związany od zawsze. Po zakończeniu uprawiania sportu zostałem poproszony o komentowanie telewizyjnych relacji. Czegoś tak niesamowitego jednak do tej pory nie przeżyłem – relacjonuje Robert Wardzała. – Obserwowanie toru żużlowego i pojedynków zawodników z wysokości to naprawdę wyjątkowe wydarzenie.

REKLAMA

Robert Wardzała był częścią ekipy telewizji nSport+. Oprócz komentatorskiego, wokół lubelskiego stadionu postawiono jeszcze 30 podnośników. Chętnych do wejścia na „podniebny sektor” było wielokrotnie więcej. Miejsce trzeba było zarezerwować z wyprzedzeniem, a za możliwość obejrzenia meczu z lotu ptaka wesprzeć charytatywną zbiórkę na rzecz 10-letniego zawodnika.

Największe światowe agencje informowały o tej niecodziennej formie kibicowania. Informacja o lubelskim stadionie w chmurach pojawiła się w serwisach największych agencji i telewizji na świecie – BBC, CNN, Reuters.
– Cieszę się, że mogłem być częścią tego nietypowego projektu – mówi Robert Wardzała. – Żużel to moja pasja, ale jak widać – także źródło szczególnych przeżyć.
Motor Lublin pokonał Spartę Wrocław 51:39.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o