Rzucili mistrzów na kolana!

0
58
zuzel1416-Hampel-przed-Loktajewem-Vaculikiem-i-Gomolskim
REKLAMA

Jeszcze przed meczem trenerzy obydwu drużyn dokonali zaskakujących manewrów taktycznych. Marek Cieślak wystawił w pierwszej parze Grega Hancocka i Janusza Kołodzieja, tym samym dwóch potencjalnych liderów miało jechać razem, zamiast prowadzić osobne pary. Najwyraźniej tarnowski szkoleniowiec obawiał się o dyspozycję ciągle obolałego po upadku na sparingu w Lesznie Janusza Kołodzieja, Amerykanin natomiast nie błyszczał podczas pierwszej tegorocznej rundy mistrzostw świata Grand Prix. Jeszcze bardziej zaskakująca była decyzja szkoleniowca gospodarzy, Rafała Dobruckiego, który pominął w składzie Szweda Andreasa Jonssona. O ile zagrywka taktyczna Cieślaka okazała się dobrym posunięciem, o tyle absencja Jonssona kosztowała wiele drużynę Falubazu.
Już pierwsze biegi pokazały, że mecz będzie wyrównany i zacięty do końca. Cztery pierwsze wyścigi zakończyły się remisem, ale w trzech przypadkach indywidualne wygrane odnosili goście. W IV biegu koncertowo pojechali Hancock z Kołodziejem i „Jaskółki” objęły czteropunktowe prowadzenie, którego, jak się miało okazać, nie oddały już do końca spotkania. Kluczem do wygranej tarnowian były z reguły wygrywane starty, co przy nawierzchni, która niezbyt sprzyjała rywalizacji, dawało im spory handicap.
W spotkaniu było z pewnością kilka momentów przełomowych. Kolejnym takim, po wspomnianym wyścigu V, był bieg XI, kiedy to gospodarze mieli olbrzymią szansę na objęcie prowadzenia. Dobrze spisujący się dotąd Artem Łaguta miał tym razem pecha związanego z problemami z motocyklem, w efekcie nie wystartował nawet do wyścigu. Ciężar walki wziął jednak na swoje barki Janusz Kołodziej, który zwyciężył, pokonując najlepszą parę zielonogórską Jarosław Hampel – Aleksander Łoktajew. Goście przypieczętowali swój sukces w wyścigu XIII. Wygrał go najlepszy na torze Martin Vaculik przed Krzysztofem Buczkowskim. W tym momencie Grupa Azoty Unia prowadziła już 43:35 i porażki po 2:4 w biegach nominowanych nie zmieniły jakże radosnego rezultatu.
Goście wygrali, ponieważ tworzyli bardzo wyrównaną drużynę, praktycznie bez słabych punktów. Starał się nawet niedoświadczony w ligowych meczach junior Ernest Koza. Liderem zespołu był Vaculik, który tym meczem potwierdził, że u progu sezonu jest w naprawdę bardzo dobrej dyspozycji. Na wysokim poziomie pojechali Hancock, Kołodziej i Łaguta, dorobek tego ostatniego mógłby być większy, gdyby nie wspomniane kłopoty sprzętowe. Niewyraźnie spotkanie rozpoczął debiutujący w Unii Buczkowski, ale z wyścigu na wyścig się rozkręcał i 4 punkty plus 3 bonusy na torze mistrza kraju to bardzo przyzwoity dorobek.
Teraz przed tarnowską drużyną dwa mecze na własnym torze, będzie więc szansa na kolejne punktowe zdobycze. W Zielonej Górze powiało optymizmem!

REKLAMA

Spar Falubaz Zielona Góra‑ Grupa Azoty Unia Tarnów 43:47

Grupa Azoty Unia Tarnów: Greg Hancock – 8+1 (1*, 3,1,3,0), Janusz Kołodziej – 9+1 (2,2*, 2,3,‑), Artem Łaguta – 9 (3,2,2,w, 2), Krzysztof Buczkowski – 4+3 (0,1*, 1*, 2*), Martin Vaculik – 13 (3,2,3,3,2), Kacper Gomólski – 4 (3,0,1,0), Ernest Koza – 0 (0,0,0)
NCD: Martin Vaculik 58,84 w wyścigu IV. Sędziował Artur Kuśmierz z Częstochowy. Widzów 10 tysięcy.

Po meczu powiedzieli:
Martin Vaculik (Grupa Azoty Tarnów): Bardzo się cieszę, że wygraliśmy pierwszy mecz w lidze na torze aktualnego mistrza Polski. Zrobiliśmy dobry początek. Tworzymy jako drużyna monolit i mam nadzieję, że tak będzie podczas dalszej części sezonu.
Marek Cieślak (trener Grupy Azotów Tarnów): Do meczu podeszliśmy bardzo spokojnie. Dobrym pomysłem okazał się piątkowy trening na torze we Wrocławiu. Cała moja drużyna rozegrała naprawdę dobry mecz. Chciałem podkreślić, że gospodarze przygotowali dobry, bezpieczny tor.Rafał Dobrucki (trener Falubazu): Miałem dużo obaw przed tym meczem, bo wiedziałem, że jeszcze nie jesteśmy optymalnie przygotowani do sezonu. I to się potwierdziło. Przed nami dużo ciężkiej pracy, za tydzień kolejny trudny mecz w Częstochowie. A rywalom gratuluję zwycięstwa.Piotr Szymański (przewodniczący GKSŻ): Myślę, że była to udana inauguracja sezonu ligowego w naszym kraju. Gratuluję tarnowskiej drużynie i jej kibicom wygranej. Mimo wszystko to jednak niespodzianka.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments