Tajemnicze pieniądze dla żużlowców

0
89
REKLAMA

Dofinansowane przez miasto, choć w dużo mniejszym zakresie, mają być też mościckie sekcje piłki nożnej i szczypiorniaka, których drużyny seniorów uzyskały awanse do wyższych lig.
Gdy na początku maja napisaliśmy, że prezydent Ścigała chce dać z budżetu miasta milion złotych na żużel, a spółka żużlowa wprowadza takie zmiany w statucie, aby miejskie finansowanie było możliwe, magistrat zdecydowanie zaprzeczył tym informacjom. W nadesłanym nam stanowisku rzeczniczka prasowa Dorota Kunc‑Pławecka zapewniała, że prezydent nie złożył obietnicy przekazania komukolwiek milionowej kwoty. Jednocześnie proponowała dyskusję na ten temat, bo – jak napisała – w przeszłości ze strony kibiców żużla padały zarzuty pod adresem władz miasta, że wsparcie tej dyscypliny jest zbyt małe.
Po naszym artykule pomysłu, by samorząd partycypował w kosztach utrzymania żużlowej spółki, mało kto bronił. Pojawiło się za to wiele głosów, że nasze pieniądze nie powinny iść do kieszeni drogich gwiazd speedway’a, bo przede wszystkim na wywiązanie się przez klub z zawartych z nimi kontraktów tak pilnie potrzebna jest gotówka. Nieoficjalnie mówi się, że spółka żużlowa zalega z płatnościami za punkty zawodnikom, którzy coraz bardziej się niecierpliwią, a obcokrajowcy straszą nawet nieprzyjeżdżaniem na mecze, jeśli rachunki nie zostaną uregulowane.
Zaskoczenia planem wydatkowania sporej kwoty na żużel – w momencie dokonywania tylu budżetowych cięć i oszczędności – nie ukrywali też radni miejscy, którzy od nas o całej sprawie się dowiedzieli. Zdaniem większości z nich, priorytetem dla miasta powinien być sport dzieci i młodzieży. Niektórzy mówili wprost, że nie podniosą ręki do góry, jeśli projekt finansowania żużla pojawi się na sesji.
Tymczasem okazuje się, że Ryszard Ścigała chce, aby głosowanie nad zwiększeniem puli pieniędzy na sport odbyło się już na czwartkowej sesji rady miasta. Na konferencji prasowej przed towarzyskim meczem piłkarzy Unii z Wisłą Kraków zapowiedział oficjalnie wystąpienie z projektem w tej sprawie. – Rozpiszemy konkurs, w którym na dodatkowe wsparcie będą mogły liczyć sekcje pnące się ostatnio po drodze sportowego awansu. Mam na myśli żużel, ale także piłkę nożną i piłkę ręczną, być może uda się dofinansować coś jeszcze – oświadczył prezydent.
Kwoty, jaką chce dodatkowo wydatkować ogółem na sport wyczynowy i poszczególne dyscypliny, prezydent jeszcze nie ujawnił. Stwierdził, że najpierw z inicjatywą musi zapoznać radnych, ale ci jeszcze w ubiegłym tygodniu nic o niej nie wiedzieli. Zanosi się na to, że wszystko w tajemnicy utrzymywane będzie do ostatniej chwili.
Chociaż – okazuje się – tak naprawdę radni w sprawie rozdziału miejskich pieniędzy na sport nie będą mieć praktycznie nic do powiedzenia. Takiego punktu w ogóle nie będzie w porządku obrad. – Dostaliśmy dodatkowe pieniądze z podatku od nieruchomości od „Azotów” i będziemy je wprowadzać do budżetu. Zgodnie z propozycją prezydenta, milion złotych ma iść na organizacje pozarządowe, czyli prawdopodobnie na sport, a reszta na budowę ronda w Mościcach przy skrzyżowaniu z drogą na Kapro – informuje przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Światłowski.
Rzeczniczka prezydenta powiedziała nam, że pieniądze na wsparcie dla sportu miasto zdobyło ze źródeł zewnętrznych. Nie ujawniła jednak skąd. Jak się dowiedzieliśmy, podział miliona wyglądać ma w następujący sposób: 900 tys. zł dostać ma spółka żużlowa, 70 tys. sekcja piłkarska Unii, a 30 tys. zł szczypiorniści z Mościc.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o