W którą stronę zmierza tarnowski żużel?

1
W którą stronę zmierza tarnowski żużel
Wciąż nieznana jest przyszłość tarnowskiego żużla | fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Ostatnie tygodnie, zamiast dać odpowiedź na pytanie, czy tarnowski żużel uda się uratować, pokazały, że pytań bez odpowiedzi pozostaje jeszcze więcej niż było. Pomimo że wciąż nie wiadomo, czy żużlowcy Unii Tarnów wyjadą na tor w nowym sezonie, władze klubu nabierają wody w usta i nie udzielają żadnych oficjalnych wypowiedzi.

Okres zmian

Pod koniec września prezes zarządu żużlowej Unii Tarnów, Artur Kędziora, poinformował, że Wiesław Frys i Daniel Bałut złożyli pisemne oświadczenia o rezygnacji z pełnienia funkcji członków rady nadzorczej spółki. Kilka tygodni później pojawiła się informacja, że podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Unii Tarnów podjęto jednomyślną decyzję o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki o kwotę 2 933 000 zł. Podwyższenie to nastąpiło poprzez konwersję pożyczek w tej łącznej wysokości, udzielonych spółce przez akcjonariuszy – Wiesława Frysa, Jacka Pocięgiela i Artura Lewandowskiego – na akcje nowej emisji serii E o wartości nominalnej 2 933 000 zł. W wyniku podjętej uchwały dotychczasowy kapitał zakładowy spółki wynosi 4 013 000 zł.

Dodatkowo 14 października władze klubu poinformowały o zatrudnieniu na stanowisku dyrektora ds. sprzedaży Marka Pieniążka, menedżera z ponad 20-letnim doświadczeniem w sporcie, który pracował m.in. dla Jagiellonii Białystok, Cracovii Kraków i Polonii Bytom. Nowy dyrektor ma pomóc „Jaskółkom” odbudować wizerunek i przywrócić zaufanie sponsorów oraz kibiców. W swoich publicznych wypowiedziach mówi o tym, że jego celem jest przywrócenie Unii Tarnów należytego miejsca w Polsce, a pierwszymi krokami ma być podniesienie frekwencji i odzyskanie zaufania społecznego. Marek Pieniążek został poproszony przez zarząd spółki o przygotowanie dla klubu strategii na trzy lata. Miała ona zostać przyjęta i będzie wdrażana do realizacji.

REKLAMA (2)

Kilka tygodni temu do Prokuratury Okręgowej w Tarnowie trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw na szkodę Unii Tarnów. Złożył je obecny prezes klubu, Artur Kędziora. W zawiadomieniu tarnowski klub wskazywał szeroko pojętą niegospodarność. Ostatecznie sprawą zajmie się jednak… Prokuratura Rejonowa w Bochni.
– Prokuratura Okręgowa w Tarnowie miała powody, dla których wolała przekazać sprawę Prokuraturze Rejonowej w Bochni. Nie mogę jednak publicznie mówić o powodach tej decyzji – poinformowała nas Karolina Lombara z Prokuratury Rejonowej w Bochni. – Będziemy prowadzić postępowanie sprawdzające w tej sprawie. Jeżeli pojawią się podstawy do wszczęcia śledztwa, podejmiemy dalsze decyzje.

Finanse i zadłużenie wielką niewiadomą

Tarnowski magistrat poinformował, iż przedłuży klubowi dzierżawę stadionu żużlowego w Tarnowie. Problem w tym, że nowa umowa obowiązuje raptem… do końca tego roku. Zostanie przedłużona, jeżeli klub spłaci wszystkie zaległości względem miasta. Mówi się m.in. o opłatach za dzierżawę czy zaległości związanej z podatkiem od nieruchomości. Kiedy chcieliśmy zapytać o dokładną kwotę, jaką klub zalega miastu, od Wiktora Bochenka, rzecznika prasowego prezydenta Tarnowa, usłyszeliśmy jedynie: „Miasto nie może udzielić publicznie takiej informacji. Z klubem został podpisany aneks do dzierżawy stadionu, przedłużający ją do końca roku, a miasto zabezpiecza swoje interesy według odpowiednich ustaw”.
Skierowaliśmy także pytanie m.in. do Tarnowskich Wodociągów, aby dowiedzieć się, jak duże zaległości wobec spółki posiada klub żużlowy z Tarnowa. Ryszard Kowalczyk, prezes miejskiej spółki, poinformował nas, że Wodociągi posiadają obecnie aktywną umowę z Unią Tarnów Żużlową Sportową Spółką Akcyjną i świadczą na bieżąco usługi – dostawy wody i odbioru ścieków. – Ze względów formalnych nie możemy udzielić mediom szczegółowych danych dotyczących rozliczeń z kontrahentem, wynikających z realizacji umowy cywilno-prawnej, jaka nas łączy, bez zgody strony umowy – mówi nam Ryszard Kowalczyk.

Nie da się ukryć, że klub żużlowy z Tarnowa przystąpił do ostatnich rozgrywek i ukończył je głównie dzięki wsparciu finansowemu. „Jaskółki” otrzymały 1,5 mln zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, co miało pozwolić na promocję sportu w regionie podczas meczów 2. Metalkas Ligi Żużlowej w sezonie 2025. Dzięki temu logo Małopolski pojawiło się m.in. na kevlarach zawodników. Teraz wiele osób zadaje sobie pytanie, czy w kolejnym sezonie klub, który w fatalnym stylu spadł z ligi na najniższy poziom rozgrywkowy w Polsce, czyli zmagania Krajowej Ligi Żużlowej, nadal powinien być wspierany przez województwo?

REKLAMA (3)

– Będziemy się nad tym poważnie zastanawiać. Zaapeluję o to, aby pewne pieniądze nadal stanowiły wsparcie dla funkcjonowania klubu żużlowego Unia Tarnów – mówi radny Sejmiku Województwa Małopolskiego, Józef Gawron, i dodaje: – Jak duże będą to pieniądze? Trudno powiedzieć. W tym roku była to kwota 1,5 mln zł, jednak należy pamiętać, że klub spadł z rozgrywek 2. Metalkas Ligi Żużlowej. Kiedy występował w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej, przeznaczaliśmy około pół miliona złotych. Jeżeli radni podejmą decyzję o dalszym wspieraniu klubu z Tarnowa, kwota może być podobna. Decyzja w tej sprawie zapadnie dopiero podczas kształtowania budżetu na przyszły rok. Wartość reklamy i promocji województwa małopolskiego w rozgrywkach niższej kategorii jest znacznie mniejsza, niż gdyby klub występował na torach 2. Metalkas Ligi Żużlowej. Dziś nie jestem w stanie powiedzieć, jaką decyzję podejmą radni województwa. Pojawiają się bowiem opinie, że nie chcą oni za wszelką cenę przeznaczać pieniędzy na klub, który znajduje się w tak trudnej sytuacji, a w przestrzeni medialnej więcej słychać o negatywnych sprawach, które dzieją się wokół niego, nie o pozytywach. Sam na pewno będę namawiał do tego, aby żużlową Unię Tarnów nadal wspierać, chociaż nie ukrywam, że obecnie o działalności klubu dowiaduję się z oficjalnych przekazów zarządu Unii, a nie z rozmów z przedstawicielami klubu, bo tych na razie nie ma…

Władze klubu nabierają wody w usta

Od kilku tygodni próbowaliśmy skontaktować się z władzami tarnowskich „Jaskółek”, aby dopytać o plany związane z dalszym funkcjonowaniem klubu. Nasze starania okazały się jednak bezskuteczne… Początkowo nowa dyrektor „Jaskółek”, Agnieszka Ratowska, poinformowała, że porozmawia z nami po 20 października, kiedy zostanie ustalony szczegółowy plan dalszego funkcjonowania klubu, jednak podczas próby uzyskania informacji w wyznaczonym przez dyrektor terminie, Agnieszka Ratowska zasłoniła się… chorobą. Z tego też względu próbowaliśmy skontaktować się telefonicznie z prezesem klubu, Arturem Kędziorą. Pomimo wielu prób z naszej strony, prezes „Jaskółek” nie odebrał telefonu. Liczyliśmy na to, że być może przedstawiciele żużlowej Unii Tarnów zechcą odpowiedzieć w formie pisemnej, więc wysłaliśmy listę pytań na adres mailowy klubu. Do momentu publikacji tego artykułu (od czasu wysłania pytań minęły już 2 tygodnie) nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Pomimo że za nami początek listopada, nadal bardzo cicho jest o jakichkolwiek ruchach transferowych Unii w kontekście startów w Krajowej Lidze Żużlowej czy też o pozyskaniu nowych sponsorów na przyszłoroczny sezon. Z klubem pożegnało się wielu zawodników, którzy stanowili o sile „Jaskółek” w 2025 roku. Wśród nich znalazł się m.in. Mateusz Szczepaniak. Zawodnik nie narzekał na brak zainteresowania i zdecydował się podpisać umowę ze Stalą Rzeszów. Wcześniej zespół opuścili Matej Zagar i Timo Lahti. W Unii zostać powinien Jan Heleniak, pomimo że miał w ostatnich tygodniach pytania o swoją przyszłość z innych klubów. Kontynuować karierę w Tarnowie zamierza Fraser Bowes. Główny powód?

Australijczyk koniecznie chce startować na polskich torach, ale żaden inny polski klub nie jest zainteresowany jego usługami. W kuluarach mówi się, że żużlowa Unia miałaby zacząć poważniej działać na rynku transferowym już za kilka dni, kiedy swoje kadry definitywnie pozamykają kluby z 2. Metalkas Ekstraligi. Wówczas negocjacje z poszczególnymi zawodnikami powinny być łatwiejsze, ponieważ duża grupa znanych żużlowców będzie zmuszona do startów w Krajowej Lidze Żużlowej. Pytanie tylko, ilu z nich zdecyduje się na ekipę „Jaskółek”, która ma za sobą bardzo trudny okres i wciąż niepewną przyszłość?

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze