We Wrocławiu za trzy

0
72
zuzel1425-JG Unia Betard
REKLAMA

Ale łatwo nie było, gospodarze bowiem, którzy przed spotkaniem mogli mieć jeszcze nadzieję na awans do play off, postawili przed ekipą Marka Cieślaka znacznie trudniejsze zadanie niż tydzień temu w Tarnowie, gdy zostali rozgromieni. Na własnym torze jeździli znacznie lepiej i skuteczniej, z zadanie ułatwił im nieco Greg Hancock, który był wyraźnie zmęczony po udanym dla niego turnieju Grand Prix w Szwecji i tym razem zdobył zaledwie cztery punkty. Ale jego koledzy stanęli na wysokości zadania.
Początek meczu był bardzo zacięty, po czterech biegach notowaliśmy remis 12:12, a pewnym zaskoczeniem na inaugurację meczu było ostatnie miejsce lidera gości, Martina Vaculika. Potem jednak szala wygranej zaczęła się przechylać na stronę przyjezdnych, biegi od V do VIII wygrali bowiem po 4:2. Kiedy po XII biegu na tablicy wyników widniał rezultat 41:31 dla Unii, sprawa była rozstrzygnięta.
Przed ostatnim biegiem miejscowi zmniejszyli straty do czterech punktów, mieli więc szansę na remis, jednak para Vaculik – Kołodziej wygrała podwójnie, ostatecznie przesądzając o wygranej tarnowian.
Warto zauważyć pierwszy w tym roku ligowy występ Mateusza Borowicza, który zastąpił w składzie kontuzjowanego Ernesta Kozę. Nie był najlepszy, ale rywalizacja tych dwóch zawodników o miejsce w drużynie może przynieść jedynie pozytywny skutek.
W najbliższą niedzielę kolejny ligowy mecz w Tarnowie – do Mościc przyjedzie leszczyńska Unia, który pokonała u siebie faworyzowany Unibax. Powinno być ciekawie i może wreszcie to właśnie ekipa z Wielkopolski potrafi powalczyć z „Jaskółkami” na ich torze.

REKLAMA

Betard Sparta Wrocław – Grupa Azoty Unia Tarnów 41:49

Grupa Azoty Unia Tarnów: Martin Vaculik 12 (0,3,3,3,3), Krzysztof Buczkowski 7 (, 2,1,1,3,0), Artem Łaguta 8+1 (3,1,1,2,1), Greg Hancock – 4 (1,3,0,0), Janusz Kołodziej 13+1 (3,3,3,2,2), Ernest Koza 0 (0,0,0), Kacper Gomólski – 5 (3,1,1), Mateusz Borowicz 0 (0,0,0)
NCD: Janusz Kołodziej 60,62 w wyścigu VII. Sędziował Jerzy Najwer z Gliwic. Widzów 4 tysiące.

Po meczu powiedzieli:
Marek Cieślak (trener Unii Tarnów): Cieszę się, że nasza drużyna znowu wygrała, bo to był bardzo trudny mecz. Mamy naprawdę bardzo dobra drużynę. Dziś słabiej pojechał Greg, bo był zmęczony po sobotnim starcie w Grand Prix, ale pozostali zawodnicy wzięli sprawy w swoje ręce

Piotr Baron (Trener Betardu Wrocław): Gratuluje drużynie z Tarnowa – to kolejny świetny mecz w jej wykonaniu. U nas nie do końca się poukładało tak, jak byśmy sobie tego życzyli. W sumie wynik jest niezły, ale oczywiście jesteśmy trochę zawiedzeni. Widowisko było bardzo fajne, ale za widowisko punktów w lidze się niestety nie dostaje…

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments