Wycieczka na koniec sezonu

0
325
www.facebook.com/LokomotiveDaugavpils
REKLAMA

Pierwotnie goście awizowali na to spotkanie, bardzo ważne przede wszystkim dla walczących o uniknięcie baraży Łotyszy, najsilniejszy skład, z powracającym do niego Peterem Ljungiem. Tymczasem trzy dni przed meczem ukazał się komunikat, że Szwed jednak do Daugavpils nie przyjedzie i w meczu z „Lokomotywą” zastąpi go nieprzewidziany początkowo do startu Artur Czaja. Od razu pojawiły się spekulacje, że Unia, po awansie do play off, „odpuszcza” mecz na Łotwie i zaczyna politykę finansowych oszczędności, stąd nieobecność Ljunga. Menedżer Tomasz Proszowski wyjaśnił, że to sam zawodnik zadzwonił do klubu z pytaniem, czy w niedzielę będzie niezbędnie potrzebny, ponieważ po dwóch upadkach w ostatnim czasie nie czuje się najlepiej, co ma wpływ na jego ostatnie wyniki w Elitserien. I sam poprosił o przerwę, aby wrócić do optymalnej dyspozycji przed play off. I takową zgodę uzyskał. Tak czy inaczej wiadomo było, że nieobecność kapitana znacznie obniży wartość drużyny tarnowskiej i należało widzieć faworyta meczu w gospodarzach.
Zaczęło się niefortunnie od upadku Ernesta Kozy na pierwszym łuku, ale powtórka odbyła się w pełnym składzie i zakończyła remisem 3:3, bo parę Unii pogodził Fin Timo Lahti. Podobnie było w II biegu, który wygrał Mateusz Cierniak, chociaż przez cztery okrążenia odpierał ataki Olega Michajłowa. Serię remisów przedłużył bieg III, wprawdzie miejscowi wyjechali ze startu na podwójnym prowadzeniu, ale Artur Mroczka i Daniel Kaczmarek poradzili sobie z Wadimem Tarasienką. Gospodarze wyrównali straty z pierwszego meczu (46:44 dla Unii) po IV wyścigu, który wygrał Andrzej Lebiediew przed Arturem Czają, Z tyłu Demis Kurmis okazał się szybszy od Przemysława Koniecznego. Wynik w tym momencie brzmiał 13:11 dla miejscowych.
Bieg V to popis Wiktora Kułakowa, a Ernest Koza dowiózł 1 punkt, dzięki defektowi Tarasienki. Ale za moment Unia przegrała 1:5. Dosyć niespodziewanie Kaczmarka zastąpił Przemysław Konieczny, lecz przywiózł jedynie „urzędowy” 1 punkt, za parą Lebiediew-Michaiłow, bo Artur Mroczka został wykluczony za drugie ostrzeżenie za utrudnianie startu. Lokomotiv odskoczył na 4 punkty, prowadząc w tym momencie 20:16.
W VII biegu gospodarze znowu wygrali, tym razem 4:2 (Lahti, Czaja, Kostygow, Cierniak) i zrobiło się już 24:18 dla ekipy z Daugavpils. Tarnowianie mogli zastosować rezerwę taktyczną. Kiedy jednak w VIII wyścigu najlepszego w ekipie Unii Wiktora Kułakowa zastąpił Mateusz Cierniak, stało się jasne, że tarnowianie nie traktują konfrontacji na Łotwie poważnie i nie zależy im na tym, aby uzyskać korzystny rezultat. W VIII biegu na torze leżało aż trzech zawodników: Koza, Cierniak i Kurmis, arbiter tym razem wykluczył Ernesta Kozę, a w powtórce Kurmis z Lebiediewem wyprzedzili Cierniaka, który zresztą ponownie leżał na torze, ale podniósł się i dojechał do mety.
W IX biegu najlepiej wystartował Daniel Kaczmarek, lecz wyprzedził go na dystansie Timo Lahti. A że trzeci był Kostygow przed Mroczką, gospodarze wygrali 4:2 i w tym momencie prowadzili już 33:21. Kolejną serię startów zakończył trochę niespodziewaną wygraną Artur Czaja, ale że Przemysław Konieczny był ostatni, bieg zakończył się remisem 3:3. Po X wyścigu gospodarze prowadzili więc 36:24 i byli blisko nie tylko wygranej, lecz także punktu bonusowego. Kolejne dwa biegi to remisy, indywidualne wygrane odnotowali Wiktor Kułakow oraz Ernest Koza. Ostatnie miejsca zajmowali jednak tarnowianie, w tym, w XI biegu Artur Mroczka, który po powrocie po kontuzji nie może odnaleźć dawnej dyspozycji i zawody na Łotwie po prostu mu nie wyszły. Goście jednak walczyli, XIII bieg wygrali 4:2. Artur Czaja, który w przeciwieństwie do Mroczki tym razem bardzo pozytywnie zaskoczył i przywiózł trzy punkty, wygrywając z niepokonanym dotąd Timo Lahti. Trzeci był Daniel Kaczmarek, który uporał się z Wadimem Tarasienko. Przed biegami nominowanymi przyjezdni przegrywali 34:44 i właściwie wszystko było już rozstrzygnięte, nawet dwie podwójne wygrane w biegach nominowanych nie mogły dać Unii ani punktów meczowych, ani nawet bonusa.
W XIV biegu Artur Mroczka przypomniał sobie, że potrafi skutecznie jeździć i w parze z Danielem Kaczmarkiem podwójnie pokonali parę Podżuks-Kostygow. W ostatnim biegu, który nie miał już żadnego znaczenia, trenerzy dokonali aż trzech zmian, Wiktor Kułakow pojechał więc z trzema juniorami. Oczywiście wygrał, przed parą miejscowych młodzieżowców. 3:3 oznaczało wygraną Lokomotivu 48:42. Wstydu nie było. Porażka oznacza, że Unia zajęła na mecie sezonu zasadniczego czwarte miejsce i w półfinale play off jej rywalem będzie ROW Rybnik. Pierwszy mecz w Tarnowie 17 lub 18 sierpnia. W sezonie zasadniczym „jaskółki” okazały się lepsze w dwumeczu od drużyny ze Śląska, ale teraz oczywiście nie ma to żadnego znaczenia.

REKLAMA

Lokomotiv Daugavpils – Unia Tarnów 48:42

Unia: Wiktor Kułakow 10+1 (1, 3*, -, 3, 3), Ernest Koza 6 (2, 1, w, 3), Artur Mroczka 4+1 (2, w, 0, 0, 2*), Daniel Kaczmarek 7+1 (1*, -, 2, 1, 3), Artur Czaja 10 (2, 2, 3, 3, -), Mateusz Cierniak 4 (3, 0, 1, -), Przemysław Konieczny 1 (0, 0, 1, 0, 0, 0).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o