A co po szkole?

0
156
Pałac Młodzieży jest już po rekrutacji, wszystkie miejsca w pracowniach są zajęte. Zapisano tu ponad dwa tysiące dzieci i nastolatków. Propozycji jest kilkadziesiąt: od baletu, przez pracownię sztuki kulinarnej, po szermierkę i wspinaczkę
REKLAMA

Siostra już trzeci rok ćwiczy taniec i to jej wystarcza. Oferta zajęć pozalekcyjnych jest w Tarnowie bogata i coraz popularniejsze staje się przekonanie, że udział dzieci w różnego rodzaju aktywnościach jest najlepszą formą inwestycji w ich rozwój.

REKLAMA

Savoir vivre i kung‑fu
– To prawda, że nieoszlifowany talent, nawet największy, ginie, ale z drugiej strony nie wolno dziecka zamęczać. Jeśli marzy o judo lub piłce nożnej, to nie ma sensu zmuszać go do rysowania czy gry na keyboardzie – mówi Adam, jeden z instruktorów. – I nikogo nie powinno dziwić, że po pół roku fascynacji zajęciami wokalnymi nagle pociecha oświadcza, że chce teraz budować latające, zdalnie sterowane wielowirnikowce. To nie znaczy, że ma kolejny kaprys, tylko szuka tego, co może przynieść jej radość i dać satysfakcję.
– Oczywiście, że rodzice zwracają uwagę na to, co jest poza podstawą programową – potwierdza Danuta Zawadzka, dyrektorka tarnowskiego Przedszkola nr 14. – Nie możemy organizować w przedszkolach publicznych żadnych płatnych zajęć, dlatego nauczyciele występują z własnymi propozycjami. Od godziny 8 do 13 realizowana jest podstawa programowa, a od godziny 13 do 17 odbywają się zajęcia w kołach zainteresowań, które są bezpłatne i dobrowolne. W „czternastce” zainteresowaniem cieszą się programy plastyczne, muzyczne, profilaktyczne, wspomagające rozwój intelektualny dzieci oraz ich aktywność fizyczną – od Klubu Matematycznego Misia Matysia, przez Małych Kucharzy, po Klub Aerobiku i Zumby. Popularne kiedyś dodatkowe zajęcia z angielskiego od tego roku są obowiązkowe, począwszy od trzylatków, gimnastyka korekcyjna też nie jest żadną nowością.
Placówki niepubliczne nie mają tego typu ograniczeń i mogą wprowadzać zajęcia płatne, na przykład tarnowski „Pałacyk Malucha” w ofercie ma między innymi: lekcje angielskiego i hiszpańskiego, warsztaty teatralne, eksperymentalne i kulinarne, bajkoterapię, dogoterapię, sensoplastykę, taniec, rytmikę, savoir vivre oraz kung‑fu.
– Większość zajęć wliczona jest w czesne, tylko niektóre płatne dodatkowo, wszystkie dostosowane są do wieku dzieci i tak zaplanowane, by kilkulatki miały czas i na zabawę i na naukę – mówi Ewa Łos ze wspomnianej placówki.


Język chiński i robótki ręczne
Szkoły też nie ograniczają się do samych lekcji przy tablicy. Każda ma inną ofertę, jedne bogatą, inne znacznie uboższą.
– Mam kreatywnych i pomysłowych nauczycieli, to oni prowadzą wszystkie dodatkowe zajęcia, które dla uczniów są bezpłatne – podkreśla Dorota Zaleśny, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 8. – Dysponujemy własną ofertą, ale zainteresowania dzieci zmieniają się i trudno kogoś uszczęśliwiać na siłę, dlatego na początku roku słuchamy propozycji rodziców, bo to oni najlepiej znają swoje dzieci.
Zdaniem dyrektorki ważne w tym wszystkim jest to, żeby choć na chwilę odciągnąć młodych ludzi od komputerów i smartfonów. Stąd sportowe gry zespołowe, planszówki, szachy, koło teatralne, chór szkolny, zespół wokalny, a nawet zajęcia z robótek ręcznych, które w minionym roku szkolnym – ku zaskoczeniu wszystkich, łącznie z dyrekcją – wzbudziły niemałe zainteresowanie uczniów. Są też zajęcia z matematyki z elementami technologii informacyjno‑komunikacyjnej. – Staramy się, aby dodatkowe zajęcia odbywały się bezpośrednio po lekcjach, tak by rodzice nie mieli problemu z ponownym dowożeniem dzieci do szkoły. Wyjątek stanowią piątkowe warsztaty filmowe, które prowadzone są popołudniami – dopowiada Dorota Zaleśny.
Im wyższy poziom kształcenia tym mniej chętnych na zajęcia pozaszkolne. Powody są dwa: przybywa nauki, a codzienne dojazdy do szkoły utrudniają udział w tym, co dzieje się po lekcjach. Ponad 70 procent uczniów tarnowskich szkół średnich pochodzi z sąsiednich gmin i wolny czas spędza w… busach, których częstotliwość kursowania nie ma nic wspólnego z miejską komunikacją. Prawdę tę potwierdza Jan Ryba, dyrektor III LO. Nauczyciele zawsze jednak dopytują pierwszoklasistów, czym chcieliby się zająć po lekcjach, bo ofertę można wzbogacić. Obecnie obejmuje ona między innymi: język chiński, koło brydżowe, klub filmowy, chór, grupę teatralną, zespoły muzyczne oraz koła zainteresowań ze wszystkich przedmiotów.
– Zajęcia są bezpłatne. Jeśli instruktor pochodzi z zewnątrz, nie jest nauczycielem naszej szkoły, to koszty pokrywa Towarzystwo Przyjaciół III LO – dodaje dyrektor.

Perkusja i szachy
Propozycje dla młodych ma także Tarnowskie Centrum Kultury (pracownia plastyczna, nauka gry na instrumentach) oraz Katolickie Centrum Edukacji Młodzieży „Kana”, które do połowy września prowadzi nabór na zajęcia przedmiotowe, językowe, szachy i naukę gry na gitarze. Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji 8 września kończy zapisy na naukę oraz doskonalenie pływania dla chętnych od czwartego roku wzwyż.
Pałac Młodzieży jest już po rekrutacji, wszystkie miejsca w pracowniach są zajęte. Zapisano tu ponad dwa tysiące dzieci i nastolatków. Propozycji jest kilkadziesiąt: od baletu, przez pracownię sztuki kulinarnej, po szermierkę i wspinaczkę. Nowością są: szachy, centrum aktywności dziecięcej „Mały odkrywca”, pracownia poprawnej wymowy z elementami edukacji kulturalnej dzieci i młodzieży, koło kreatywnej ortografii oraz muzyczny klub edukacyjny. Najmłodsi uczestnicy zajęć mają trzy lata, najstarsi są już studentami, ale nadal chcą w PM uczyć się kroju i szycia, poznawać tajniki fotografii, trenować judo czy budować drony.
– Każdy rodzic może zapisać dziecko do trzech pracowni, niektórzy robią to asekuracyjnie, nie znając jeszcze planu lekcji. Potem okazuje się, że szkoła koliduje z zajęciami i dziecko musi z czegoś zrezygnować – tłumaczy Jerzy Kosiba, dyrektor Pałacu Młodzieży. – Poza tym nasz regulamin przewiduje, że trzy tygodnie od rozpoczęcia zajęć możemy automatycznie wykreślić z listy tych uczestników, którzy się nie zgłosili, a rodzice nie poinformowali o ich nieobecności. To szansa dla spóźnialskich, muszą tylko na bieżąco dopytywać o wolne miejsca.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o