A jednak wyburzą „Jaskółkę”…

0
122
Hala-Jaskolka-1
REKLAMA

Przed tygodniem pisaliśmy, że prawdopodobnie w magistracie zapadła już decyzja o wyburzeniu hali „Jaskółka”, którą miasto kupiło od Unii wraz z innymi obiektami sportowymi w Mościcach. Tak wynikało z protokołów z posiedzeń specjalnego zespołu, złożonego przede wszystkim z magistrackich urzędników, który ma przedstawić wizję, co z nimi dalej robić. Jako argumenty przeciwko podtrzymywaniu „Jaskółki” przy życiu podawano m.in. wysoki koszt remontu hali i jej bieżącego funkcjonowania. Oficjalnie zaprzeczano jednak, że jakiekolwiek decyzje w sprawie „Jaskółki” zapadły. Miało nawet nie być żadnych zamiarów wobec niej. Aż do naszej publikacji…
W ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej członkowie zespołu oświadczyli, że powstały dwie koncepcje przyszłego zagospodarowania nieruchomości w Mościcach. Pierwsza, najbardziej prawdopodobna, zakłada powstanie na obszarze 5 hektarów, gdzie teraz są baseny, nowego kompleksu sportowo‑rekreacyjnego. Tworzyłoby go także – oprócz basenów i Domu Sportu – zadaszone lodowisko i nowa hala z widownią na tysiąc miejsc, spełniająca wszystkie wymogi do rozgrywania meczów w różnych dyscyplinach. – Przy tej koncepcji wyburzona zostałaby hala „Jaskółka”, ale dopiero wówczas, gdy zakończone zostaną zaplanowane inwestycje – zastrzega wiceprezydent Tarnowa Krystyna Latała. – Druga rozważana koncepcja to remont wszystkich obiektów, w tym hali „Jaskółka”. Trzeba jednak pamiętać, że inwestowanie w budynek, którego śmierć technologiczna przewidziana jest najpóźniej za dziesięć lat, raczej mija się z celem.
Edward Rusnarczyk, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, oświadczył, że „Jaskółka” nie spełnia wielu wymogów, w szczególności dotyczących niepalności dachu oraz termoizolacji budynku powstałego przecież jako lodowisko. – Koszty ewentualnego remontu, który doprowadziłby obiekt do stanu spełniającego określone normy, zostały oszacowane na około pięć milionów złotych, nie licząc odnowy dachu. Jego przebudowa zresztą i tak niewiele by dała, bo i tak prawdopodobnie niemożliwa byłaby gra w siatkówkę, i oferty hali nie można byłoby poszerzyć o tę dyscyplinę – stwierdził.
Ujawniono, że zauważono pęknięcia w miejscu spawania słupów. – Są to raczej mikropęknięcia, ale co jakiś czas trzeba je badać, czy bezpieczne jest użytkowanie hali – powiedział dyrektor Rusnarczyk.
Podkreślono także, że bez wyburzenia „Jaskółki” nie uzyska się zwartego, dużego terenu do zaproponowania inwestorom pod inwestycje. A co w przyszłości na tym, już niezarządzanym przez miasto obszarze miałoby być? – Pomysły padają różne, mniej lub bardziej realne – od powstania obserwatorium astronomicznego po centrum chemii – mówi K. Latała. Nam zaś udało się nieoficjalnie dowiedzieć, że prezydent Ryszard Ścigała najchętniej widziałby tam zlokalizowanie Centrum Bezpiecznych Technologii, czyli ośrodka, z którego myśl technologiczna kierowana byłaby do rozwijających się krajów w Afryce czy w Azji.
Pani wiceprezydent nie zgadza się z opinią, że coś w sprawie obiektów i terenów po Unii ukrywają przed opinią publiczną. Do prac w zespole w ramach tzw. konsultacji społecznych w toku wypracowywania tych dwóch koncepcji doproszono wprawdzie tylko kilka osób z Mościc, ale teraz każdy zainteresowany mieszkaniec miasta ma ponoć mieć możliwość wypowiedzenia się. Gdy zapytaliśmy, w jaki sposób, usłyszeliśmy, że… choćby na forach internetowych. Planowane jest też ogłoszenie konkursu na opracowanie wizualizacji zagospodarowania tego terenu, a w konkursie będą mogły wziąć udział nie tylko osoby zawodowo zajmujące się projektowaniem przestrzennym.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o