Alkotest prawdę powie?

0
99
alkotesty
REKLAMA

Dzień bez zatrzymania pijanego kierowcy na tarnowskich drogach zdarza się bardzo rzadko. Jak twierdzi Władysław Szydłowski, naczelnik „drogówki” w Tarnowie, nietrzeźwi kierujący wciąż są częstym zjawiskiem. Zdarza się, że funkcjonariusze zatrzymują dziennie po kilku pijanych za kółkiem, a ich liczba praktycznie nie zmienia się już od kilku lat. Od stycznia do czerwca ubiegłego roku policjanci zatrzymali na tarnowskich drogach 663 nietrzeźwych kierowców. W tym roku było podobnie. W ręce funkcjonariuszy „drogówki” wpadło 522 pijanych kierujących – 278 siedziało za kierownicą samochodu, a 244 jechało rowerami. Najgorzej jest jednak w miesiącach letnich. W styczniu tego roku policjanci zatrzymali „tylko” 43 nietrzeźwych kierowców, ale w czerwcu było ich już 203 – w tym blisko 120 rowerzystów.
Tarnowska „drogówka” dysponuje 30 alkomatami do sprawdzania stanu trzeźwości użytkowników dróg, ale policjanci mają również 13 szybkich testów Alco Blow, które pozwalają sprawnie przeprowadzić masowe badania.
Poziom wysokoprocentowego trunku w organizmie można zbadać również na własne żądanie w komisariatach i komendach policji.
– Nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami. Chyba że ktoś ma wynik pozytywny, a na badanie przyjechał samochodem! Taki przypadek miał miejsce w Tarnowie i był szeroko komentowany przez media w całym kraju – zauważa Zbigniew Ostrowski, były szef tarnowskiej policji, obecnie doradca prezydenta Tarnowa do spraw bezpieczeństwa.
Ostatnio kierowcy mogą też samodzielnie sprawdzić trzeźwość, kupując za kilka złotych alkotesty dostępne w specjalnych automatach stawianych na stacjach paliw lub w siedzibach straży miejskich wielu miast, bo samorządy coraz częściej finansują zakup tych urządzeń. W Tarnowie mamy dwa podobne automaty: w jednej z restauracji oraz w siedzibie Starostwa Powiatowego.
Od października ubiegłego roku alkomat znajduje się w tarnowskim urzędzie z inicjatywy starosty. Urządzenie służy wszystkim osobom, które chcą sprawdzić trzeźwość. Alkomat dostępny jest w pomieszczeniu dziennika podawczego starostwa, a kierowcy mogą z niego skorzystać bezpłatnie. Alkomat przekazało starostwu Międzynarodowe Stowarzyszenie Passe‑Partout, realizujące projekt „Szybcy na torze, bezpieczni na drodze”. Właśnie dzięki programowi kupione zostały nowoczesne, profesjonalne testy Alco Blow, najszybsze i najtańsze w użyciu.
– Zainteresowanie jest duże. W miesiącu przychodzi do nas około 50 chętnych. Najczęściej kierowcy badają się po weekendach i świętach, a w ostatnim czasie nawet po meczach rozgrywanych w ramach Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Brazylii – mówi Paweł Juśko, zajmujący samodzielne stanowisko do spraw komunikacji społecznej, informacji i kontaktów z mediami w starostwie. Tarnowski magistrat jak dotąd nie zdecydował się na zakup automatu z alkotestami.
– Jeden automat kosztuje powyżej 1500 złotych. Warto je instalować w miejscach łatwo dostępnych i publicznych, choćby w lokalach oraz tam, gdzie w miastach toczy się życie nocne, mogą to być też stacje benzynowe. Wydaje się jednak, iż żadne automaty problemu nie rozwiążą, najważniejsza jest odpowiedzialność kierowców i wyeliminowanie przez nasze społeczeństwo powszechnie obecnego przyzwolenia dla osób pijących i zasiadających za kierownicą. Trochę się to zmienia na plus, ale bardzo wolno! – komentuje Zbigniew Ostrowski.
Natomiast zdaniem Tadeusza Pawlika, komendanta Straży Miejskiej w Tarnowie, w siedzibie strażników taki automat raczej nie mógłby zostać zainstalowany. – Nie mamy możliwości przyjmowania ludzi. Dobrym miejscem są stacje paliw, bo ulice już nie bardzo – ktoś przecież powinien sprawować nadzór nad automatem i chronić go przed dewastacją – dodaje szef strażników.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments