Apteka z ukrytą promocją

0
141
apteka3
REKLAMA

Na początku ubiegłego roku nowa ustawa refundacyjna wprowadziła zasadę sztywnych cen – w każdej aptece ten sam lek, do którego dopłaca NFZ, kosztuje tyle samo i nie kupimy już lekarstwa za grosz ani nie skorzystamy z promocji. Tym samym farmaceuci nie mogą oferować pacjentom upustów ani rabatów. Nie mają prawa nawet informować o tym, że posiadają tańsze suplementy diety czy dermokosmetyki. Mogą podawać dane tylko o tym, gdzie znajduje się apteka i w jakich godzinach jest czynna. – Przecież ustawa refundacyjna przewidywała obniżenie kosztów leczenia pacjentów – dziwią się farmaceuci.W efekcie zakazu reklamy czasem dochodzi do absurdalnych sytuacji, bo kontrolerzy inspekcji farmaceutycznych kwestionują nawet zamieszczanie na drzwiach wejściowych apteki informacje o tym, że klienci mogą płacić kartą płatniczą. Farmaceuci nie mogą też wywieszać na regałach kartek z napisem, że dany lek można kupić w promocji ani powiadamiać pacjenta o możliwości nabycia tańszego zamiennika.
Za każde przewinienie inspekcja farmaceutyczna może nałożyć na aptekę nawet 50 tys. zł kary. Tylko w marcu placówki w całym kraju musiały zapłacić aż pół miliona złotych. Ale apteki na własne ryzyko stosują promocje, choć żaden farmaceuta oficjalnie nie wypowie się w tej sprawie. Pacjenci wiedzą, gdzie taniej i gdzie dostaną tanie zamienniki.
– Owszem, apteka to nie sklep i reklama czasem była agresywna, ale komu przeszkadzało, że ludzie mogli kupić lek za przysłowiową złotówkę – dziwi się właścicielka dużej apteki w centrum Tarnowa. – Już nie sprzedajemy taniej, bo mamy zakaz, ale inni jeszcze ryzykują.
Wprawdzie na wejściach do tarnowskich aptek nie znajdziemy napisów w stylu: „U nas najtaniej” czy „Tylko tanie leki”, ale na okienkach lub w gablotach z kosmetykami i parafarmaceutykami jeszcze wiszą informacje, że to i tamto jest tańsze. Farmaceuci w jednej z tarnowskich aptek mają niepisaną umowę z klientami: w każdy weekend można tam kupić kosmetyki o 10 proc. taniej, ale nie wisi żadna kartka, która informowałaby o tym kupujących. Farmaceuta oznajmia przy płaceniu, że dzisiaj stosujemy promocje, a klient zapamięta i wróci ponownie.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o