Atrakcja czy problem?

0
117
grajki
REKLAMA

Chłopak z gitarą, pan ze skrzypcami, wreszcie rozśpiewanych kilkoro młodych ludzi, a przed nimi puszka, pudełko lub futerał na drobne rzucane przez przechodniów – takie widoki nie należą w Tarnowie do rzadkości. Ulicznych grajków spotkać można od czasu do czasu na Wałowej lub górnym odcinku ul. Krakowskiej, zwłaszcza na pl. Sobieskiego. Dla przemieszczających się tymi ulicami ich obecność jest urozmaiceniem miejskiego krajobrazu, być może nawet atrakcją. Dla mieszkańców okolicznych kamienic kilkugodzinne słuchanie ulicznych grajków, których talent muzyczny i wokalny bywa czasami dyskusyjny, może okazać się problemem.
– Samo granie na jakimś instrumencie na ulicach nie jest wykroczeniem. Takie osoby grają, czasem śpiewają, często też zbierają wolne datki od osób przechodzących. Trudno tu dopatrywać się łamania przepisów, wykroczenia, podstaw do karania mandatem. Oczywiście, nie znaczy to, że obowiązuje tu zupełna dowolność zachowań. Osoby te nie mogą grać podczas ciszy nocnej, zakazane jest także nachalne nakłanianie do wrzucania pieniędzy czy wręcz żebractwo. Nie można też zajmować miejsca w sposób utrudniający ruch pieszym czy ruch drogowy – wyjaśnia Tadeusz Pawlik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie.Grajkowie zadbać powinni także i o to, by ich popisy nie przeszkadzały mieszkającym w pobliżu ludziom. I choć nieoficjalnie docierają do nas głosy tarnowian niezadowolonych z ich poczynań, oficjalnie nikt nie alarmuje np. strażników miejskich. – Na przestrzeni kilku ostatnich lat odnotowaliśmy może dwa takie zgłoszenia dotyczące zakłócania spokoju właśnie przez grających na ulicy w centrum miasta. By interwencja z naszej strony została podjęta, musi być osoba poszkodowana, która taki fakt zgłosi. Wtedy traktujemy to jako zakłócenie spokoju i porządku publicznego. Zgłoszenie musi być jednak poparte złożeniem oświadczenia czy nawet zeznania, że osobie zgłaszającej spokój zakłócono. Możemy wówczas grającego ukarać mandatem, ale często są to bardzo niejednoznaczne sytuacje – dodaje Tadeusz Pawlik.
Reakcją strażników miejskich na anonimowe zgłoszenie może być zwrócenie uwagi ulicznemu muzykantowi, by grał ciszej lub przeniósł się w inne miejsce.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments