Bazarowe sprzątanie

0
119
porzadki-bazar

W Tarnowie mamy kilka stałych targowisk, wśród których najchętniej odwiedzanym jest Burek, znajdująca się w jego pobliżu hala miejska i plac przy ul. Łaziennej, a także bazar w Chyszowie. Na tym ostatnim handluje około 300 osób, ale tyle samo kupców można doliczyć się również na Burku i sąsiadujących placach. Miejsca te najdłużej tętnią życiem latem, bowiem wtedy odwiedza je najwięcej osób. Gdy pustoszeją, na placach pojawiają się ekipy sprzątające, które przygotowują targowiska na następny dzień.
O ile plac targowy w Chyszowie porządkowany jest dwa razy w tygodniu, to na Burku sprzątający zjawiają się codziennie około godziny 17. Muszą usunąć resztki po owocach, warzywach i kwiatach.
– Są to porządki generalne, pracownicy zamiatają plac, zbierają odpady, w razie potrzeby myją też stoły i żaluzje w pawilonach. Każdego dnia od wczesnego ranka na bieżąco usuwają do dwóch większych wiat śmietnikowych kosze na śmieci, a w ich miejsce ustawiają puste. Sprzątają plac do wieczora. Wszystkie odpady, jakie nagromadziły się danego dnia, są wywożone na miejskie wysypisko – wyjaśnia Jacek Chrobak, dyrektor Targowisk Miejskich w Tarnowie.
W hali miejskiej koło Burku porządki zaczynają się wcześniej, bo kupcy opuszczają stoły już około godziny 14. Śmieci gromadzi się tam mniej, jednak sprzątający muszą pozamiatać pod stołami i umyć blaty, na których handlujący wystawiają do sprzedaży nabiał. W podobny sposób organizowane są porządki na bazarze w Chyszowie. Jednak tam powierzchnia jest duża, więc zaraz po zakończonym niedzielnym lub piątkowym handlu trzeba pozamiatać, natomiast inne prace, jak koszenie trawy na zieleńcach czy porządki na parkingach odbywają się w środku tygodnia.
Targowiska Miejskie dysponują siedmioosobową ekipą, która sprząta tarnowskie place targowe, mają też własną śmieciarkę.
– Nie korzystamy z usług firm zewnętrznych, bo takie rozwiązanie się nie sprawdza. Kiedyś próbowano to robić, ale z niezbyt dobrym rezultatem – firmy oferują porządki w konkretnych godzinach, a na bazarach sprzątać trzeba na bieżąco – dodaje szef Targowisk.
Jego zdaniem tarnowianie nie powinni narzekać na nieporządek na miejskich placach targowych.
– Takie sygnały do nas nie docierają. Czasem tylko ktoś poskarży się na unoszone przez wiatr papierowe i foliowe opakowania na placu w Chyszowie. Jednak w każdym przypadku staramy się reagować i na bieżąco sprzątać – dodaje Jacek Chrobak.
Dwa tygodnie temu na tarnowskim Burku zjawili się inspektorzy miejscowego sanepidu, sprawdzając, czy jest czysto, czy kosze są puste, a wiata śmietnikowa uporządkowana. Sprawdzali też porządek w publicznych toaletach. Tego typu kontrole są prowadzone raz lub dwa razy w roku, a w ostatnich latach nie stwierdzono żadnych uchybień.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o