Będziemy płacić za autostradę

0
82
autostrada-platna
REKLAMA

Do tej pory można było tym odcinkiem jeździć do woli za darmo. Nikt jednak z kierowców nie miał wątpliwości, że to się musi kiedyś skończyć.
– Wprowadzenie opłat za przejazd autostradą na odcinku Szarów – Tarnów Północ planujemy na tę jesień – informuje Iwona Mikrut – Purchla z krakowskiego Oddziału GDDKiA.
Generalna Dyrekcja na razie nie podaje konkretnych dat, ale jest pewne, że to już ostatnie miesiące darmowej jazdy. Do tej pory było tak, że za jazdę 80‑kilometrowym odcinkiem A4 z Tarnowa do Krakowa nie płaciło się nic. Nikogo więc nie dziwiło, że zaraz po oddaniu fragmentu tej trasy końcem 2012 roku duża część ruchu przeniosła się na nią ze starej „czwórki”. Na tej drugiej jest on obecnie mniejszy o ok. 50‑60 proc., byłby jeszcze mniejszy, gdyby nie fakt, że duże ciężarówki wciąż nie mają wjazdu na nowy odcinek A4 i muszą korzystać z dawnej DK nr 4.
Trudno kierowcom oprzeć się sytuacji, kiedy szybko, bezpiecznie i ciągle za darmo można dojechać samochodem osobowym z węzła „Tarnów Północ” do granic Krakowa w ciągu 40 minut, a autobusem w ciągu nieco ponad godzinę. Ponadto od Tarnowa autostradą można już dotrzeć do zachodniej granicy z Niemcami.
– Opłaty za przejazd nowym odcinkiem, które zostaną wprowadzone decyzją ministra transportu, będą uiszczane przez kierowców w elektronicznym systemie Viatoll – mówi Iwona Mikrut – Purchla.
System ten działa na niektórych odcinkach autostrad w Polsce od 2011 roku. Składają się na nie automatyczne stacje poboru opłat – ustawione nad jezdnią bramki oraz tzw. viaBOX‑y. Są to urządzenia montowane na szybie pojazdu, za pośrednictwem których system nalicza opłatę za przejazd. Do uiszczenia tego rodzaju opłat zobowiązani są kierowcy pojazdów o masie całkowitej powyżej 3,5 t. W zależności od limitów emisji spalin zapłacą od 20 do 40 groszy za kilometr, w przypadku pojazdów większych, powyżej 12 t, stawki opłat będą wyższe. Autobusy, niezależnie od dopuszczalnej masy całkowitej, będą płacić od 20 do 40 gr.
A co w przypadku „osobówek” i motocykli? Ministerstwo transportu i GDDKiA jeszcze milczą na ten temat. Decyzje nie zostały podjęte.
Można jednak przypuszczać, że darmowy przejazd tych pojazdów zakończy się najpóźniej za półtora roku, gdy będzie już gotowy ostatni fragment A4 z Tarnowa do Korczowej. Dzisiaj na autostradach zarządzanych przez GDDKiA koszt przejazdu pojazdem samochodowym o masie do 3,5 t wynosi 10 gr za kilometr, a motocyklem połowę mniej. Jeśli ten sam cennik obowiązywałby w przyszłości na odcinku A4 Tarnów – Kraków, to podróż tą trasą samochodem osobowym będzie kosztować ok. 8 zł.
Wprowadzenie opłat może przynieść pewne zmiany. Przypuszczalnie część ruchu z A4 znowu powróci na starą „czwórkę”, na co liczą właściciele położonych tam stacji paliw, sklepów, lokali gastronomicznych i hoteli. Teraz ich sytuacja znacznie się pogorszyła, o czym już pisaliśmy w naszym tygodniku.
Opłaty mogą też spowodować podwyżkę cen biletów za przejazdy A4 busami i autobusami, które tak licznie opanowały odcinek Tarnów – Kraków, skutecznie konkurując z niemrawą koleją. Nie wydaje się jednak, by były to podwyżki istotne.
W Polsce mamy obecnie ok. 1400 km autostrad, a płaci się na odcinkach A1 (Toruń – Gdańsk), A2 (Konin – Stryków, Konin – Świecko) i A4 (Kraków – Katowice, Gliwice – Wrocław).

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o