Bo stracisz prawo jazdy…

0
69
REKLAMA

Znaczne przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym świetle lub wyprzedzanie przed pasami mogą kosztować utratę prawa jazdy. Tarnowscy policjanci wypowiedzieli zdecydowaną wojnę piratom drogowym. W minionym tygodniu zatrzymali już kilka praw jazdy, ale to dopiero początek bardziej restrykcyjnych działań. 

Funkcjonariusze „drogówki” w całej Polsce masowo zatrzymują prawa jazdy i przekazują sprawy sądom, wnioskując o zakazanie kierowcom prowadzenia pojazdów. W maju policjanci zatrzymali 1,2 tys. dokumentów – prawie tyle samo, ile w 2013 i 2012 roku. Ta rewolucja to m.in. efekt głośnego wypadku w Kamieniu Pomorskim w styczniu tego roku, kiedy pijany mężczyzna zabił pięcioro dorosłych i dziecko.
Działania policji są też istotnym elementem przyjętego przez rząd Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2013‑2020. Jego założenia wynikają m.in. z wytycznych Unii Europejskiej i ONZ.
– Program zawiera diagnozę stanu bezpieczeństwa na naszych drogach i określa wytyczne, by zmniejszyć liczbę wypadków. To bardzo ważne, ponieważ ryzyko utraty życia na polskich drogach jest dwukrotnie wyższe niż w innych europejskich krajach. U nas w co trzecim śmiertelnym wypadku ginie pieszy – mówi Zofia Kukla, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Tarnowie.

REKLAMA

Tylko w pierwszym kwartale tego roku na drogach powiatu tarnowskiego zanotowano o 19 proc. więcej wypadków niż w tym samym okresie roku 2013, podwoiła się liczba zabitych.W całym ubiegłym roku tarnowscy policjanci odnotowali 219 wypadków, w których 11 osób poniosło śmierć, a 295 użytkowników ruchu doznało obrażeń ciała. W pierwszym kwartale tego roku doszło już do 44 wypadków, zginęło sześć osób, a 50 zostało rannych. W minionym tygodniu w Czermnej zmarł motorowerzysta.
Policja zdecydowała się na bardziej rygorystyczne działania względem piratów drogowych, w czym sprzyjają jej obowiązujące przepisy: artykuł 86 Kodeksu Wykroczeń, który przewiduje zakaz prowadzenia pojazdów dla kierowców powodujących zagrożenie oraz Prawo o ruchu drogowym.

Policjant może więc zatrzymać prawo jazdy i wydać kierowcy pokwitowanie uprawniające do prowadzenia pojazdu jeszcze przez siedem dni. W tym czasie przekazuje dokument do sądu, który może przychylić się do wniosku funkcjonariusza i orzec zakaz prowadzenia lub zwrócić dokumenty zainteresowanemu.

Kto jest na celowniku „drogówki”?

– Głównie kierowcy, którzy w sposób rażący naruszają przepisy prawa oraz świadomie lekceważą zasady bezpieczeństwa w komunikacji – wyjaśnia wiceszefowa Wydziału Ruchu Drogowego.Na pobłażanie nie mogą liczyć osoby jadące z prędkością wyższą niż dozwolona, zwłaszcza w terenie zabudowanym, w pobliżu szkół czy skrzyżowań, wyprzedzający przed pasami lub nie zatrzymujący się przed przejściem dla pieszych i przejazdem dla rowerzystów, nie reagujący na znak „stop”, przejeżdżający na czerwonym świetle lub korzystający z telefonów komórkowych podczas jazdy samochodem.Na celowniku będą kierujący przewożący pasażerów bez zapiętych pasów bezpieczeństwa bądź małe dzieci bez fotelików. Restrykcyjne przepisy będą respektowane również względem kierowców, którzy przewożą za dużo osób w aucie lub jadą pod prąd na autostradzie, niestosując się do nakazanego kierunku. Nie będzie taryfy ulgowej także dla młodych, przekraczających prędkość na motocyklach, wyprzedzających na podwójnej ciągłej bądź naruszających w sposób rażący inne przepisy.
– Oczywiście każdy przypadek spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego musi być rozpatrywany i oceniany indywidualnie, a podane przykłady nie wyczerpują pełnego katalogu sytuacji, kiedy policjant może podjąć decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy – podkreśla Zofia Kukla.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments