Bulwersująca sprawa psa pozostawionego w nagrzanym samochodzie. Właścicielem zwierzęcia prawdopodobnie był ktoś z kierownictwa ZMT

0
Zakłady Mechaniczne Tarnów
REKLAMA

Sprawa wyszła na jaw, gdy na stronach tarnowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami pojawiły się pierwsze informacje o psie, który w upalny dzień pozostawiony na długie godziny w nagrzanym samochodzie zaparkowanym na terenie Zakładów Mechanicznych nie przeżył tej sytuacji.
Jeden z wpisów zamieszczonych na stronach TOZ  brzmiał: „Co z Wami? Dlaczego chowacie głowę w piasek? Dlaczego nikt nie wezwał policji, kiedy pies konał w samochodzie na Waszym specjalnym dyrektorskim parkingu?? Konał, zaznaczamy. Wiele godzin w temperaturze około 40 stopni….I nadal ten pan (…) sprawuje stanowisko?… Mamy nadzieję, że sprawą zajmą się odpowiednie służby. Będziemy musieli wynająć adwokata i składamy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa”.

Do bulwersującego zdarzenia miało dojść 3 lipca. Do sprawy odniósł się zarząd Zakładów Mechanicznych w Tarnowie na swoim profilu FB: „Zdarzenie to nie miało związku z działalnością spółki, a dotychczas przekazane Zarządowi informacje nie wskazywały, aby zdarzenie to miało charakter inny niż nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Jednocześnie informujemy, że z osobą odpowiedzialną, w dniu zdarzenia, za opiekę nad psem została rozwiązana umowa o pracę”.

REKLAMA (3)

W innym wpisie TOZ apeluje: „Jeżeli ktoś chciałby jeszcze podzielić się sprawdzonymi informacjami na temat psa, który skonał na Zakładach Mechanicznych, prosimy o telefon do nas, pozostawienie maila bądź informacji na messengerze. Potrzebujemy naocznych świadków zdarzenia oprócz ochrony miejsca! Zeznania będą potrzebne do sprawy. Dzisiaj składamy zawiadomienie do prokuratury!”.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze