Strona główna Tarnów - wiadomości Chlor w wodzie pod lupą. Co czują mieszkańcy, co mówią w Wodociągach?

Chlor w wodzie pod lupą. Co czują mieszkańcy, co mówią w Wodociągach?

0
Chlor w wodzie pod lupą
Czy woda z kranu w ostatnim czasie pachnie inaczej niż zwykle?
REKLAMA

Czy woda z kranu w ostatnim czasie pachnie inaczej niż zwykle? Takie pytania coraz częściej zadają mieszkańcy Tarnowa na forach internetowych. Do redakcji również docierają sygnały o wyraźnie wyczuwalnym zapachu chloru w wodzie pitnej. Choć Wodociągi zapewniają, że wszystkie parametry mieszczą się w normach, część odbiorców mówi wprost: zmniejszył się komfort korzystania z wody. Postanowiliśmy sprawdzić, skąd bierze się zapach chloru i czy mieszkańcy mają powody do niepokoju.
– Czasami po odkręceniu kranu czuć bardzo wyraźny zapach chloru. Woda jest przez to mniej przyjemna w użytkowaniu, zwłaszcza do picia – mówi jedna z mieszkanek centrum miasta.
– Nie twierdzę, że woda jest zła, ale zapach jest momentami bardzo intensywny – dodaje inny mieszkaniec północnej części miasta.

Skąd pochodzi woda w kranach

Jak wyjaśniają w rozmowie z TEMI Tarnowskie Wodociągi, woda trafiająca do sieci pochodzi z kilku źródeł. System zasilany jest zarówno wodą powierzchniową z rzeki, jak i wodą z ujęć podziemnych. Po pobraniu surowej wody przechodzi ona proces uzdatniania, a następnie trafia do wspólnej sieci dystrybucyjnej.
W przypadku wody powierzchniowej kluczowym etapem jest ozonowanie, które odbywa się wyłącznie w stacji uzdatniania.

– Ozon jest bardzo silnym utleniaczem. Stosujemy go tylko na etapie technologii uzdatniania. Nie ma możliwości, aby ozon trafiał do instalacji wodociągowej i do odbiorców końcowych – podkreśla przedstawiciel Wodociągów.
Inaczej wygląda sytuacja przy wodach podziemnych. Naturalna filtracja w gruncie powoduje, że obecność mikroorganizmów jest tam zdecydowanie mniejsza, dlatego proces ozonowania zwykle nie jest konieczny.

REKLAMA (2)

Dlaczego woda jest chlorowana?

Istotnym elementem zabezpieczenia jakości wody pozostaje chlorowanie. Jak podają Wodociągi, dopuszczalne a zarazem wymagane stężenie chloru w wodzie wynosi od 0,1 do 0,3 mg/l. W praktyce w sieci wartości najczęściej utrzymują się w granicach 0,2–0,3 mg/l.
– Minimalny poziom chloru musi być utrzymany w całej sieci. To zabezpieczenie przed wtórnym skażeniem wody, które może pojawić się już na etapie dystrybucji – wyjaśniają służby techniczne.
Jednym z powodów stosowania chloru jest ochrona przed sytuacjami awaryjnymi w instalacjach prywatnych.
– Teoretycznie mogłoby dojść do cofnięcia się wody ze studni do sieci miejskiej. Taka woda najczęściej nie jest badana ani dezynfekowana, dlatego chlor w sieci pełni funkcję zabezpieczającą – tłumaczą w Wodociągach.

REKLAMA (3)

Zapach chloru jest silniejszy zimą

Eksperci zwracają uwagę, że zapach chloru bywa szczególnie odczuwalny zimą. Nie oznacza to jednak, że zimą do wody dodaje się go więcej. Najczęściej chodzi o to, w jakich warunkach korzystamy z wody.
– To przede wszystkim efekt temperatury i sposobu korzystania z wody. Bardzo zimna woda po wejściu do instalacji domowej szybko się ogrzewa. Podczas przepływu przez kran czy prysznic jest też mocno napowietrzana, co sprawia, że zapach chloru jest bardziej wyczuwalny – wyjaśnia przedstawiciel Wodociągów.
Zimą woda w sieci wodociągowej jest po prostu dużo zimniejsza niż latem. Gdy trafia do mieszkania lub domu, szybko zmienia temperaturę. W tym czasie łatwiej uwalnia się charakterystyczny zapach chloru, który normalnie jest słabiej wyczuwalny.

Znaczenie ma też to, jak woda wypływa z kranu. W nowoczesnych bateriach i prysznicach woda jest mieszana z powietrzem. Dzięki temu strumień jest bardziej miękki i zużywamy mniej wody, ale jednocześnie zapach chloru może być chwilowo mocniej wyczuwalny.
Nie bez znaczenia jest również to, że zimą woda bywa rzadziej używana, zwłaszcza w ciągu dnia. Jeśli woda przez dłuższy czas stoi w instalacji domowej, zapach po pierwszym odkręceniu kranu może być mocniejszy, ale zwykle szybko znika po krótkim spuszczeniu wody.
Wodociągi podkreślają, że jest to zjawisko naturalne i nie oznacza pogorszenia jakości wody. Badania prowadzone w sieci pokazują, że poziom chloru przez cały rok utrzymuje się na podobnym poziomie, a woda pozostaje bezpieczna do picia.

Parametry pozostają stabilne

Dostępne publicznie wyniki badań jakości wody pokazują, że poziom chloru utrzymuje się na stabilnym poziomie i nie wykazuje istotnych wahań w czasie. Wodociągi podkreślają, że woda spełnia wszystkie normy sanitarne i jest bezpieczna do spożycia.
– Aktualne wyniki badań laboratoryjnych można samemu sprawdzić na stronie Tarnowskich Wodociągów – podkreśla w rozmowie z nami przedstawiciel TW.
Sprawa zapachu chloru pokazuje jednak coś więcej niż tylko techniczne parametry jakości wody. Dla mieszkańców znaczenie ma nie tylko to, czy woda spełnia normy, ale również to, czy jest komfortowa w codziennym użytkowaniu i czy budzi zaufanie. W dobie rosnącej świadomości ekologicznej i zdrowotnej mieszkańcy coraz częściej chcą wiedzieć nie tylko, czy woda jest bezpieczna, ale także, „dlaczego pachnie lub smakuje” inaczej niż zwykle. Transparentna komunikacja ze strony instytucji odpowiedzialnych za dostawy wody staje się dziś równie ważna jak same wyniki badań laboratoryjnych.
Bo choć normy są fundamentem bezpieczeństwa, to o społecznym poczuciu jakości często decydują rzeczy znacznie bardziej codzienne: zapach, smak i zwykłe zaufanie do tego, co płynie z kranu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx