Ciepiela chciał kolejnych podwyżek

0
166
Propozycja podwyżki przepadła w głosowaniu
REKLAMA

Miały być wyższe podatki od nieruchomości, wprowadzana po raz pierwszy opłata reklamowa i szacowane na kilka milionów złotych coroczne wyższe wpływy do miejskiego budżetu. Jednak podczas październikowej sesji Rady Miejskiej w Tarnowie nie wszystkie głosowania układały się po myśli prezydenta Romana Ciepieli.
Radni, w tym także związani z Koalicją Obywatelską, nie zgodzili się na nowe stawki podatku od nieruchomości, a wysokość opłaty reklamowej obniżyli do symbolicznego wymiaru.

REKLAMA

Podwyżka czy… obniżka?
W listopadzie ub. roku radni zgodzili się na podniesienie rocznych stawek podatku od nieruchomości po raz pierwszy od kilku lat. W tym roku już podczas sesji w październiku prezydent przedstawił radnym projekt uchwały mający skutkować kolejną podwyżką podatku od nieruchomości. Uzasadniając nowe stawki, Roman Ciepiela zaczął od stwierdzenia, iż w istocie proponuje obniżenie podatków od nieruchomości.
– Ministerstwo Finansów przedstawiło stawki maksymalne na rok 2020, które gminy mogą stosować. Uważam, że w żadnym wypadku nie powinniśmy zastosować maksymalnej stawki, a wprowadzić obniżki odpowiednio w różnych kategoriach, np. ok. 6 proc. mniej dla budynków zajętych pod prowadzenie działalności gospodarczej. Największy upust byłby w kategorii budynków pozostałych, np. garaże. W kategorii budynków mieszkalnych to ok. 20 proc. od stawek maksymalnych. Proponowane przeze mnie nowe stawki podatku od nieruchomości są niższe niż w Krakowie, Rzeszowie, innych miastach. Kwota, którą chcemy pozyskać w wyniku tych zmian, to niespełna 4 mln zł. Jest niezbędna do realizacji rządowej decyzji o podwyżce minimalnego wynagrodzenia. By wywiązać się z tych zobowiązań, musimy sami zdobyć na to pieniądze. Mogłyby one pochodzić z PIT-u, mieliśmy z tego tytułu otrzymać w roku przyszłym 145‑147 mln zł. Dziś mam prognozę z Ministerstwa Finansów mówiącą o przyszłorocznych wpływach z PIT na poziomie 139 mln zł. A więc zabraknie ok. 6 mln zł – wyjaśniał Roman Ciepiela.
Co zatem zaproponował prezydent? Przykładowo: stawka podatku od nieruchomości dla budynków mieszkalnych miała wzrosnąć w 2020 r. z 0,55 zł do 0,65 zł za metr kwadratowy (80 proc. stawki maksymalnej), a w przypadku budynków, w których prowadzona jest działalność gospodarcza, stawka za 1 mkw miała wynieść 22,50 zł (o 1 zł więcej niż w tym roku, i nowa stawka byłaby na poziomie 95 proc. taryfy maksymalnej).

Radni z KO głosowali przeciw
Propozycja prezydenta spotkała się z ostrą krytyką ze strony radnych. Ryszard Pagacz (PiS) za niewłaściwe uznał porównywanie stawek tarnowskich z rzeszowskimi czy krakowskimi, bo to są zupełnie inne miasta. – U nas nie ma bogatych mieszkańców. Już teraz jest ogromne niezadowolenie po ubiegłorocznej podwyżce podatku. Ludzie takie zmiany źle przyjmują, jest niezadowolenie społeczne. Najprościej wyciągnąć pieniądze z kieszeni mieszkańców. Nie zgadzamy się, by w taki sposób regulować powstałe różnice w dochodach. Chcemy, by miasto było przyjazne mieszkańcom – mówił radny.
Proponowanej podwyżki nie pochwalał także Sebastian Stepek z Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący komisji ekonomicznej w miejskiej radzie. – To kolejna debata o opłatach ponoszonych przez mieszkańców i przedsiębiorców. Jesteśmy blisko stawek maksymalnych, a nie jesteśmy bogatym miastem. W sytuacji, gdy przez rząd są zwiększane obciążania dla przedsiębiorców, trudno mi pogodzić się z kolejnym zwiększeniem podatku od nieruchomości. Trzeba dbać nie tylko o pozyskiwanie nowych przedsiębiorców, ale także o tych, którzy już tu są, tutaj działają. A my obciążamy ich podatkami, dodatkowymi opłatami. Wzrosną wydatki przedsiębiorców,
 a to może skutkować na przykład zwolnieniami pracowników – argumentował Sebastian Stepek.Propozycja podwyżki podatku od nieruchomości przepadła w głosowaniu. Aż 17 radnych zagłosowało przeciw (w tym radni reprezentujący PiS, Koalicję Obywatelską, Nasze Miasto Tarnów), cztery osoby wstrzymały się od głosu. Tylko dwóch radnych – Tadeusz Żak i Jakub Kwaśny (obaj z ugrupowania Nasze Miasto Tarnów) poparło prezydencki projekt. Czy separacja prezydenta Romana Ciepieli z Platformą Obywatelską miała wpływ na wynik głosowania? Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Zapewne taki efekt głosowania jest sygnałem słabnącego poparcia dla prezydenta wśród radnych, z którymi wspólnie startował w ubiegłorocznych wyborach samorządowych.Radni oczekują od prezydenta zrównoważonego gospodarowania pieniędzmi.Debatowano także o wprowadzeniu w mieście opłaty reklamowej od tablic i urządzeń reklamowych. Taka opłata będzie obowiązywać od stycznia 2020 roku w wymiarze 10 groszy dziennie (część stała) i 0,01 zł dziennie od 1 mkw. powierzchni tablicy reklamowej lub urządzenia reklamowego (część zmienna).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o