Ciepiela – Koprowski drugie starcie

0
120
tarnow-wybor-prezydenta-2014
REKLAMA

Druga runda wyborów prezydenckich w Tarnowie zapowiada się emocjonująco, ponieważ wygrana Romana Ciepieli jest mniejsza, niż wskazywały niektóre badania sondażowe przeprowadzone w niedzielę. Wg nieoficjalnych wyników, Roman Ciepiela uzyskał 38,8 proc. głosów, a jego największy rywal, Kazimierz Koprowski, 31,1 proc.
Pozostali konkurenci zajęli kolejne miejsca: Jakub Kwaśny (SLD) – 15,1 proc., Marek Ciesielczyk (Nowa Prawica i Stowarzyszenie Oburzeni) – 6,5 proc., Tadeusz Mazur (Tarnowianie) – 5,1 proc. i Mieczysław Kras (Ziemia Tarnowska) – 3,3 proc.
– Zwycięstwo cieszy tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę tło obecnej sytuacji politycznej w kraju i w samym Tarnowie – mówi Roman Ciepiela. – Dla mnie jest to bardzo mobilizujący wynik, traktuję go jako zobowiązanie wobec tarnowian. W drugiej turze mam zamiar jeszcze więcej mówić o konkretnych zamierzeniach, przy czym te plany i deklaracje będą mieć ponadpartyjny charakter, skierowane są ku wspólnemu obywatelskiemu działaniu, które potrzebne jest Tarnowowi.
Kazimierz Koprowski też jest zadowolony ze swego wyniku.
– Wynik ten, w połączeniu z wynikiem uzyskanym przez PiS w wyborach do Rady Miasta Tarnowa, bardzo dobrze rokuje i stwarza duże nadzieje na zwycięstwo w drugiej turze. Jestem przekonany, że mieszkańcy miasta wybiorą prezydenta, który mając wyraźną większość w radzie, będzie mógł skutecznie działać.
PiS w tych wyborach triumfuje, ponieważ zdobył o cztery mandaty więcej niż cztery lata temu. Na 25 miejsc w radzie teraz będzie miał 13. Platforma Obywatelska poniosła nieznaczne straty. Wprawdzie zajęła drugie miejsce, ale zamiast siedmiu ma już sześć mandatów.
Mimo marnych wyników w kraju SLD w Tarnowie zdobył o jeden mandat więcej (ma trzy). Odległą pozycję zajęli Tarnowianie, ugrupowanie, które w poprzednich wyborach poprowadziło do drugiego zwycięstwa prezydenta Ryszarda Ścigałę, dziś oskarżanego przez prokuratora o korupcję, i które miało siedem mandatów. Teraz zdobyło trzy i należy do największych przegranych. Ze względu na sprawę prezydenta stowarzyszenie kojarzone z głośną aferą miało przed wyborami trudną sytuację, choć z drugiej strony – spore zaskoczenie. Właśnie z listy Tarnowian do rady wszedł – mimo swoich kłopotów – Ryszard Ścigała, uzyskując w swoim okręgu 869 głosów.
Wydaje się, że największym przegranym – podwójnym – jest Tadeusz Mazur z Tarnowian, były wiceprzewodniczący rady. W wyborach na prezydenta miasta zajął przedostatnie miejsce, a w dodatku zabrakło mu głosów poparcia, by mieć mandat radnego. Jest rozgoryczony:
W dotychczasową pracę na rzecz samorządu i miasta włożyłem sporo serca. Uważam, że zrobiłem niemało, ale, niestety, nie przełożyło się to na wynik wyborczy. Zaskoczony jestem przede wszystkim tym, że znalazłem się poza radą, ale cóż, tak czasem w życiu bywa.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments