Co do mikołajowego worka?

0
80
prezenty
REKLAMA

– Współczesne, bardziej liberalne formy towarzyskie dopuszczają kupowanie kosmetyków, w tym kremów pielęgnacyjnych, ale pod warunkiem, że nie przekroczymy pewnych granic intymności. Na czarnej liście zakazanych upominków znajdują się szampony, dezodoranty, kremy do stóp, kosmetyki do depilacji, preparaty antycellulitowe czy inne środki higieniczne, gdyż mogą sugerować, że obdarowywana osoba niedostatecznie dba o higienę. Unikać należy również prezentów zbyt prozaicznych, jak lakier czy farba do włosów. Jednak na pierwszym miejscu zakazanych upominków są chusteczki, które kojarzą się z płaczem, a co za tym idzie również ze stratą. Nie wolno też podarować żadnych ostrych rzeczy, jakimi można się zranić, jak nożyczki, cążki, noże – wymienia ekspedientka w sklepie oferującym tzw. produkty upominkowe.Według przesądów nie powinniśmy ofiarowywać butów, szczególnie ukochanej osobie, gdyż oznacza to, że długo ze sobą nie będziemy. Zabronione jest też dawanie rękawiczek, które symbolizują kłótnię. Wręcz nie wolno ofiarowywać nikomu krzyża, gdyż oznacza to, że życzymy tej osobie przysłowiowego „krzyża na drogę”. Starsi ludzie wierzą również, że nie można darować pereł symbolizujących nieszczęście i łzy.– Istnieje jednak cała masa tzw. bezpiecznych prezentów, jakimi możemy kogoś obdarować – są to choćby portfel, portmonetka, pióro, porcelana – dodaje sprzedawczyni.
Niezależnie od prezentowych zakazów i nakazów, wybierając upominek, zazwyczaj kierujemy się modą, a ta bywa kapryśna. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze 40 lat temu tylko połowa Polaków dostawała na mikołajki jakikolwiek prezent, a były to najczęściej czapki, szaliki i kapcie, słodycze albo przybory toaletowe, czyli niedostępne na co dzień znamiona luksusu. Cieszono się z elementów wyposażenia domu czy wódki, a szczytem marzeń były dżinsy z Pewexu. Podczas gdy dzieci na zachodzie Europy bawiły się lalką Barbie, polskie zadowalały się drewnianym koniem na biegunach, psem na kółkach czy sankami. Dopiero na początku lat 90. pod choinką zaczęły pojawiać się perfumy, biżuteria i markowe ubrania, lalki Barbie, figurki Power Rangers, a później Tamagotchi. Nastolatkom do szczęścia wystarczyły dżinsy 501 Levi’s, martensy albo konsole do gry Pegasus.
Przełom nastąpił, gdy na rynek weszła firma Apple, a marzenia przybrały kształt jabłka, znaku rozpoznawczego iPoda, potem iPada, iPhone’a i wreszcie Apple Watcha. Najbardziej pożądane upominki ostatnich lat to ponadto rozbudowane smartfony, markowe alkohole, laptopy, konsole do gier, smartwatche i… egzotyczne wycieczki. Dla dzieci najczęściej kupujemy klocki, maskotki interaktywne, zestawy kreatywne, gry zręcznościowe, logiczne, strategiczne i towarzyskie, lalki z zestawem, mikrofony do śpiewania i nagrywania, dziecięce kuchnie…
– Bez przesady, są prezenty, które z mody nie wychodzą nigdy, jak markowe perfumy, oryginalne szkło, niebanalne obrazy, bogato ilustrowane albumy bądź elegancka bielizna – uważa Karolina Bąk, nauczycielka. – W tym roku podchodzę do tematu nieco nietypowo i kupię swojemu mężowi grę planszową Gimatriks z firmy Alexander. To gra słowna, świetna gimnastyka dla mózgu. Kiedyś graliśmy u znajomych i się nam spodobało. Jestem pewna, że wypróbujemy ją rodzinnie.

REKLAMA

W domu Romana Ciepieli, prezydenta Tarnowa, wręczane są zarówno modne, jak i ponadczasowe upominki. – Mikołajki to tradycja od zawsze obecna w naszym domu. Dbaliśmy o nią, gdy nasze dzieci były małe i także wtedy, gdy dorastały. Teraz to one dbają o podtrzymywanie tego miłego zwyczaju w swoich rodzinach, a ja i moja żona ograniczamy się do symbolicznych, drobnych prezentów i upominków. Wybierając podarunki – i teraz, i wcześniej – kierujemy się w pewnym stopniu modą i związanymi z nią oczekiwaniami tych, których chcemy obdarować. Myślę, że Święty Mikołaj to wrażliwy ofiarodawca podążający z duchem czasu, więc prezenty miały i mają u nas różny charakter. Bywały modne zabawki, książki czy gry, bywały też bardziej klasyczne, ponadczasowe upominki, także o praktycznym charakterze. To miła tradycja, warto ją zachowywać i nie mówić głośno, jak to z tym mikołajem jest – przekonuje prezydent.Wśród nietypowych prezentów rekordy biją bilety do kina lub teatru, wypad na strzelnicę bądź kręgielnię, voucher do SPA, zestaw do przyrządzania sushi w domu, ulubiony serial na DVD, mały laptop w kobiecej obudowie, mini fontanna czekoladowa, oryginalny notes bądź kalendarz na kolejny rok, kula decyzyjna na biurko, spersonalizowany kubek czy t‑shirt. – Jestem osobą dość sentymentalną, dlatego mój chłopak dostanie ode mnie na mikołaja „magiczny kubek”, na którym widnieje nasze wspólne zdjęcie. Banalne? Może trochę, ale pewnie mu się spodoba – śmieje się Anna Wojtych, tarnowska studentka.
Coraz ważniejsza staje się też oprawa wręczania upominków, nie zawsze wyciąga je z przepastnego worka mikołaj.
– W mojej rodzinie mamy zwyczaj „zdobywania” prezentów. Podczas wspólnej zabawy każdy losuje pytanie i próbuje na nie odpowiedzieć. Można zgarnąć dużo drobnych upominków, ale nikt nie pozostaje z pustymi rękami. Dzieci mają uciechę, bo to one losują pytania dla dorosłych – opowiada Maria Zawada‑Bilik, dyrektorka Wydziału Komunikacji Społecznej tarnowskiego magistratu. – Z najmłodszymi bywa inaczej, bo oni czekają na wymarzone prezenty, a swoje życzenia opisują w listach do świętego albo rysują na kartce, jeśli jeszcze nie potrafią stawiać liter. Jeżeli dziecko czegoś pragnie, staramy się spełnić jego marzenie, ale zachowujemy rozsądek, nie podążamy ślepo za modą.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o