Coś nie tak z tym nowym Burkiem…

0
49
burek1404
REKLAMA

Radość sporej części kupców z oddania do użytku nowego placu targowego nie trwała długo, bo gdy ściągnięte zostały bariery ochronne i zobaczyli, w jakich warunkach będą odtąd pracować, to opadły im ręce.Remont kosztował około 4 mln zł. Plac targowy składa się teraz z 27 pawilonów spożywczo‑warzywnych, 15 pawilonów kwiatowych, a na 200 metrowej powierzchni ustawiono stoły handlowe. Właśnie plac ze stołami wzbudza najwięcej kontrowersji, bo jest pochyły.
– Jak stać na tak nierównej nawierzchni? – pyta jedna ze sprzedających. – Aby utrzymywać równowagę, trzeba byłoby mieć jedną nogę dłuższą. Już po kilku godzinach takiego stania ma się dość wszystkiego.
Inna z kobiet żartowała, że będzie tu przyprowadzać wnuczka z sankami.
– Ładną górkę nam zrobili, ale chyba nie o to chodziło – mówiła. – Klienci śmieją się i pytają, jak my tu teraz będziemy pracować, ale dla nich to też jest duży kłopot, bo wspinać się z pełnymi siatkami czy stać bokiem na nierówności podczas zakupów też nie jest łatwo. Można się przewrócić i zrobić sobie krzywdę.
Ktoś inny zwraca też uwagę na niedbale ułożone kamienie. To dodatkowo stwarza zagrożenie potknięcia się na pochyłej nawierzchni.
– Jeden z miejskich urzędników powiedział nam, że powinniśmy przypilnować wykonawcę, aby zrobił tak, żeby dla nas było dobrze. Jak jednak mieliśmy to zrobić, skoro teren budowy był ogrodzony i nie mieliśmy tam wstępu – żali się mężczyzna w średnim wieku. – Przecież ktoś ten plac zaprojektował, ktoś ten projekt zatwierdził…
Narzekają również najemcy kiosków, którzy obawiają się, że po większych deszczach będą zalewani. Ich zdaniem kratek ściekowych jest za mało, a po intensywnych opadach pawilony będą pod wodą. Dlatego co bardziej zapobiegliwi już szykują worki z pisakiem, by w razie czego być dobrze przygotowanym.
Kupcy mówią też, iż wszystko zostało zaplanowane mało funkcjonalnie. Wejścia do pawilonów powinny być z boku, a nie od frontu, bo teraz drzwi są w miejscu wystawy i nie można dobrze wyeksponować towarów. Okienka wielkością przypominają kioski z gazetami i jeśli ktoś chce np. kupić trzy kilogramy ziemniaków, to trzeba otworzyć drzwi i towar wynieść na zewnątrz.
Za krótki jest dach. Podczas opadów woda leje się na stoły od strony Powiatowego Urzędu Pracy. Jeśli jest wiatr, to mokro jest także w innych miejscach pod dachem.
Oburzeni są niektórzy tarnowscy radni.
– Pokazywano nam zupełnie inny projekt przebudowy Burku – twierdzi Tadeusz Mazur. – Plac handlowy miał być równy, większy miał być też dach.
Według Kazimierza Koprowskiego mamy do czynienia z ewidentnym błędem projektowym. – Osoby sprzedające przy stołach czeka inwalidztwo – przypuszcza. – Gabaryty dachu są takie, że od strony zachodniej nie chroni przed deszczem ani kupujących, ani sprzedających. Studzienki przy mniejszych opadach zbiorą wodę, ale przy większych może dochodzić do zalewania niżej położonych pawilonów.
Dyrektor Targowisk Miejskich, Jacek Chrobak, którego spotkaliśmy na Burku, tłumaczył, iż był za splantowaniem placu, ale zgody na takie rozwiązanie nie wyraził konserwator zabytków. Zapewniał kupców, że wykonane zostaną drewniane podesty, na których będzie można wygodnie stać. Gwarantował, że odwodnienie jest właściwie zrobione i nawet po dużych ulewach nic się nie stanie.
Jednak oficjalne odpowiedzi na nasze pytania, otrzymane za pośrednictwem biura prasowego magistratu, są inne niż deklaracje składane na Burku.
– Nie przewidujemy żadnych poprawek. Jesteśmy zadowoleni. Inwestycja wykonana została zgodnie z projektem – oświadczył dyrektor Chrobak.
Na nasze pytanie, dlaczego na głównym placu, na którym umiejscowione są stoły, jest tak duży spadek terenu, Jacek Chrobak odparł:
– Nieprawdą jest, że nie można ustać, to duża przesada. Proszę zauważyć, że ten plac poprzednio też miał taki spadek. Co bardzo ważne, zachowanie takiego nachylenia było jednym z warunków zaakceptowania przebudowy przez konserwatora zabytków. Pierwotnie planowano ustawienie stołów na osi wschód zachód. Na wyraźną prośbę kupców zostały one ułożone na osi północ‑południe, co powoduje, że spadek terenu jest bardziej odczuwalny.
Dodajmy, że projekt przebudowy Burku wykonała firma Invest‑Projekt – Piotr Łabno. Zaakceptowały go Targowiska Miejskie oraz upoważnione do tego służby. Pozwolenie na budowę wydał Urząd Miasta Tarnowa.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments