Cyfrowo na dworcu

0
110
dworzec-cyfrowy
REKLAMA

Kiedy w 2010 roku wyremontowano dworzec kolejowy w Tarnowie, szybko okazało się, że ze ścian przyjdzie usunąć przygotowane wcześniej tabliczki z literą „i”, oznaczające punkty informacji kolejowej, a po remoncie stacji punkty zniknęły. Tylko przez krótki okres zastępowała je do pewnego stopnia znajdująca się na dworcu informacja turystyczna.
Teraz wprawdzie na dworzec nie powróci „żywa” informacja obsługiwana przez pracownika kolei, ale zastąpi ją technika cyfrowa.
– Dwie stacje: Tarnów oraz Tarnów Mościce znajdują się na liście dworców w kraju, na których zaplanowano montaż nowoczesnego systemu informacji pasażerskiej. Niektóre prace w obydwu przypadkach wykonane będą w ramach odbywającej się modernizacji linii. Wykorzystujemy też szansę, jaką dało nam wsparcie kolei z funduszy Unii na lata 2007‑13 – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Na tarnowskich stacjach pojawią się wyświetlacze (także na peronach) i infokioski prezentujące zbiorcze informacje o kilkunastu najbliższych połączeniach, będą też elektroniczne tablice przedstawiające rozkłady jazdy i całodobowy monitoring. Przykładowo na dworcu w Tarnowie przewiduje się montaż 10 takich tablic. PKP PLK system ten nazywa „wizualną, dynamiczną informacją pasażerską”.
Wspomniany monitoring obejmie zasięgiem budynki dworców, perony oraz przejścia pod peronami, co – zdaniem kolei – znacznie podniesie bezpieczeństwo pasażerów.
– System ma być gotowy na koniec przyszłego roku – zapewnia rzecznik PKP PLK.
Na razie jednak opóźniają się remont i modernizacja linii z Rzeszowa do Krakowa. Rozpoczęte w 2011 roku miały zakończyć się w 2014, potem na początku 2015 roku. Jeśli dobrze pójdzie, inwestycja zostanie zrealizowana najwcześniej końcem 2015 roku. Zrealizowana przynajmniej w takim stopniu, aby możliwe było przywrócenie przepustowości linii i zwiększenie prędkości pociągów.
Niedawno Dorota Szalacha z biura prasowego PKP PLK SA tłumaczyła dziennikarzom, że opóźnienia wynikają z przedłużających się procedur pozyskiwania terenów oraz uzgadniania zakresu robót z samorządami, a także wskutek odwoływania się niektórych stron od decyzji administracyjnych. Jako przykład podawała sytuację w Bochni, gdzie właścicielka gruntu sprzeciwiła się wykorzystaniu fragmentu jej działki koniecznego do zmodernizowania wiaduktu. Sprawa ta, według kolei, wydłużyła prace na stacji w Bochni o ok. 5 miesięcy.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments