
– Nastawiłam budzik na 3.30, ustawiłam się w kolejce przed szkołą tuż przed godziną 5.00 i myślę, że moje dziecko zakwalifikuje się na zajęcia na basenie, ale ci co przyszli później już takiej pewności nie mają – mówi pani Barbara. Bezpłatne zajęcia na basenie cieszą się ogromnym zainteresowaniem, lecz sposób zapisywania się, by w nich uczestniczyć, budzi spore kontrowersje. Przed Szkołą Podstawową nr 23 w Tarnowie w dniu rozpoczęcia rekrutacji ustawiła się kolejka rodziców i opiekunów najmłodszych.
Jak za dawnych czasów
– To jakieś nieporozumienie, w takich kolejkach stało się w epoce słusznie minionej za chlebem czy papierem toaletowym. Czy można było to inaczej rozwiązać? Przyjechałam pod szkołę przed siódmą i byłam sześćdziesiąta. Liczę, że moje dziecko dostanie się na zajęcia, ale nie jest to pewne – mówi pani Angelika.
– Kolega zaalarmował mnie przed szóstą, że przed szkołą jest już ogromna kolejka i powinienem się tu szybko stawić. Zebrałem się w trzy minuty i do niej dobiegłem. Zmarzliśmy wszyscy okropnie, bo szkołę otwarto dopiero o godzinie 7.00. Dziwi mnie, że w dobie dbałości o kondycję fizyczną dzieci i młodzieży, narzekania, że brakuje im ruchu i ćwiczeń, trzeba aż tak karkołomnych działań, żeby im to umożliwić – dodaje pan Mateusz.
Macie w szkole instruktora – ruszajcie na basen
Chodzi o możliwość uczestniczenia w bezpłatnych zajęciach na basenie poza wszelkimi programami realizowanymi w tym zakresie.
– Jeśli szkoła ma instruktorów pływania, część zajęć, spośród czterech w tygodniu godzin wychowania fizycznego, może się odbywać na basenie. Trzeba tylko uzgodnić terminy z Tarnowskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, by nie było zatorów. To dodatkowa możliwość usprawniania najmłodszych, o sposobie zapisów decyduje szkoła – mówi Aneta Abram, dyrektorka magistrackiego wydziału edukacji.
To propozycja skierowana do wszystkich tarnowskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych. W przypadku tych pierwszych chodzi o klasy od czwartej do ósmej. Jak się jednak okazuje, z samym uczęszczaniem na zajęcia różnie bywa.
– Dobrze byłoby, żeby ci, którzy się zapisali, rzeczywiście uczestniczyli w zajęciach. Nierzadko się zdarza, że młodzi ludzie przyjeżdżają np. bez strojów kąpielowych czy ręcznika i całą godzinę siedzą w szatni, zajmując miejsce tym, którzy w tym czasie mogliby popływać. Apeluję do rodziców, by bardziej dopilnowali swoje pociechy, skoro tak bardzo zależy im, żeby uczestniczyły w zajęciach – mówi Arkadiusz Marszałek, dyrektor TOSiR-u.
Kolejki przed szkołą
Anna Rzońca-Pawlina, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 23 w Tarnowie, przed którą od świtu ustawiały się gigantyczne kolejki chętnych do zapisania dzieci na zajęcia na basenie, tłumaczy, że to rodzice i opiekunowie zdecydowali o takim sposobie. Jej zdaniem nie trzeba przychodzić przed godziną 5.00 w dniu rozpoczęcia rekrutacji, gdyż jest ona prowadzona przez cały tydzień.
Nie zaprzecza jednak, że liczba miejsc jest ograniczona.
– Z możliwości bezpłatnych zajęć na basenie korzystamy co roku. Mamy w swoim gronie instruktorów, którzy je prowadzą. Tworzymy grupy międzyoddziałowe, każda z nich musi liczyć 15 osób. W ubiegłym roku mieliśmy ich osiem, obecnie chcielibyśmy, aby było ich dziewięć. To świetny sposób na fizyczne usprawnianie najmłodszych – podkreśla w rozmowie z TEMI.
Możliwość korzystania z bezpłatnych zajęć na basenie reguluje zarządzenie prezydenta Tarnowa. – Propozycja zajęć wychowania fizycznego poza szkołą dotyczy nie tylko basenu, lecz także zarządzanych przez nas obiektów: stadionu, boisk czy hal sportowych – dodaje Arkadiusz Marszałek.
![Ostatnie przygotowania do patriotycznych obchodów w Tarnowie [ZDJĘCIA] Obchody patriotyczne](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Obchody-patriotyczne-6-scaled.jpg)






![Sierpniowe wycieczki enomeleksem także do gminy Ryglice [ZDJĘCIA] Enomeleks gmina Ryglice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/08/Enomeleks-gmina-Ryglice-4-218x150.jpg)









