Czerwone kartki dla rządzących

0
78
manifestacja
REKLAMA

Przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich, m.in. z Tarnowa, Bochni i Dąbrowy Tarnowskiej, wzięli udział w Marszu Obywatelskim w Obronie Wolności Mediów i Telewizji Trwam. Według szacunków tarnowskich policjantów zabezpieczających trasę marszu, w popołudnie ostatniego dnia marca ulicami Tarnowa przemaszerowało blisko tysiąc osób protestujących przeciwko decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która nie przyznała miejsca Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym, przeciwko zawłaszczeniu mediów przez rządzących oraz dyskryminowaniu katolików. Okrzykami i głośno skandowanymi hasłami domagano się też wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.
Jedną z czerwonych kartek (rozdawanych przed marszem) przyznano trochę symbolicznie Janowi Dworakowi, przewodniczącemu KRRiT; drugą otrzymali tarnowscy radni, ponieważ nie uchwalili rezolucji w sprawie obrony TV Trwam. Już na zakończenie marszu na tarnowskim Rynku odczytano apel o przywrócenie mediom publicznym niezależności oraz o przyznanie TV Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym.
W tym samym czasie miała odbyć się kontrmanifestacja – „Manifa antyTRWAM”, planowana przez zwolenników Ruchu Palikota. Jednak na jej przeprowadzenie nie zgodził się Urząd Miasta Tarnowa. W długim, bo sześciostronicowym, uzasadnieniu zakazu zorganizowania zgromadzenia publicznego stwierdzono m.in., że Plac Katedralny, na którym odbyć miała się manifestacja, należy do Rzymsko‑Katolickiej Parafii Katedralnej w Tarnowie, a jej proboszcz nie wyraził zgody na zorganizowanie zgromadzenia na zarządzanym przez siebie terenie. Poza tym uznano, że cele obu zgromadzeń są przeciwstawne i nieuniknione jest zagrożenie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o