Czy ktoś nie lubi dyrektora?

0
173
dyrektor
REKLAMA

Urząd Miasta Tarnowa ogłosił ostatnio kilkadziesiąt konkursów na stanowiska dyrektorów w podległych miastu placówkach edukacyjnych – od przedszkoli po szkoły ponadgimnazjalne. Jeden z konkursów dotyczył kierowania Szkołą Podstawową nr 3 w Tarnowie, mieszczącą się przy ul. Kopernika.
O tej właśnie szkole było głośno na przełomie 2010 i 2011 roku, kiedy to miasto zamierzało placówkę zamknąć, bazując m.in. na opiniach biegłych i badaniach geologów. Wynikało z nich, że stan techniczny budynków jest fatalny, sali gimnastycznej grozi zawalenie, a teren, na którym posadowiona jest cała szkoła, jest mocno nasiąknięty, co ma negatywny wpływ m.in. na fundamenty budynku szkoły.
Z takimi opiniami nie zgodzili się ani rodzice uczniów tej szkoły, ani jej dyrektor Leszek Marek. Były spotkania, protesty i petycje, a miasto zleciło kolejne ekspertyzy. Ostatecznie szkoły nie zamknięto, a żaden z budynków nie zawalił się. Już wtedy nie brakowało głosów, że los dyrektora Leszka Marka jest przesądzony, bo odważył się, i to bardzo stanowczo, przeciwstawić pomysłom urzędników i bronił istnienia szkoły.
Od kilku dni już wiadomo, że od 1 września 2012 roku szkołą pokieruje ktoś inny. Ogłoszony i rozstrzygnięty niedawno konkurs na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 wygrała Renata Koralik, kierująca od 2007 roku Zespołem Szkół Publicznych w Jastrzębi koło Ciężkowic. Z dziewięciu osób tworzących komisję konkursową w tajnym głosowaniu za panią Koralik opowiedziało się pięć osób, pozostałe głosowały za pozostawieniem dotychczasowego dyrektora. W komisji zasiadali: wiceprezydent Krystyna Latała, Bogumiła Porębska (dyrektor Wydziału Edukacji w UMT), Agnieszka Wierzba (UMT), Urszula Blicharz (dyrektor tarnowskiej delegatury Małopolskiego Kuratorium Oświaty), Andrzej Witkowski (kuatorium), Iwona Nytko (przedstawiciel rady pedagogicznej w SP 3), Wojciech Podleśny (przedstawiciel rady rodziców w SP 3), Józef Sadowski (przedstawiciel Związku Nauczycielstwa Polskiego) oraz Wiesław Borszowski (przedstawiciel NSZZ „Solidarność”).

REKLAMA

Leszek Marek decyzją zaskoczony nie jest. Jak mówił dziennikarzom, spodziewał się tego po perypetiach, jakie szkoła przeżywała w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Myśl o przegranej w konkursie wkalkulował też w swoją postawę, którą wtedy prezentował.


Rozstrzygnięcie konkursu oburzyło rodziców uczniów podstawówki przy ul. Kopernika. Nie są przekonani o dobrym przygotowaniu i kompetencjach nowej dyrektor. Obawiają się, że urzędnicy wykorzystali konkurs do rozstania się z „niepokornym” dyrektorem, pomijając jego dotychczasową pracę i osiągnięcia.

– Ze zdumieniem wysłuchałem ogłoszenia wyników konkursu. Nie mogę zrozumieć, dlaczego komisja głosowała w taki sposób, skoro pan Leszek Marek zaprezentował swój program w sposób klarowny, zrozumiały i ujmujący wszelkie aspekty pracy dyrektora. Były to same konkrety – bardzo precyzyjne założenia oraz sposoby ich realizacji. Został też przedstawiony planowany rozwój szkoły i wymienione problemy wymagające rozwiązań. Odpowiedzi na zadawane przez komisję pytania były precyzyjne, trafne i zrozumiałe. Natomiast prezentacja programu przez kontrkandydatkę wzbudziła moje liczne wątpliwości. Założenia w mojej ocenie były nieprecyzyjne i zdawkowe, a sam rozwój szkoły – nieczytelny. Wszystko to przypominało bardziej idee niż rzeczowo nakreśloną wizję rozwoju i działania nowoczesnej szkoły. Podobna sytuacja miała miejsce z odpowiedziami na zadawane przez komisję pytania. Obserwując maksymalne zdziwienie ogłoszonym wynikiem konkursu u przedstawicieli związków zawodowych, utwierdziłem się w przekonaniu, że nie tylko ja byłem zaszokowany postawą i tendencyjnym głosowaniem komisji. Jestem zażenowany tą sytuacją – uważa Wojciech Podleśny, przewodniczący Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr 3 w Tarnowie, jednocześnie członek komisji konkursowej.
Totalne zaskoczenie – tak o wyniku głosowania mówi inny członek komisji konkursowej. I również negatywnie ocenia kandydaturę, która wygrała. – Moje zdanie jest jednoznaczne: kandydatem lepiej wypowiadającym się, lepiej znającym prawo oświatowe był Leszek Marek. Koncepcja przedstawiona przez drugą osobę startującą w tym konkursie była bardzo uboga. Brakowało tam wielu elementów, które w takiej koncepcji powinny być. Zabrakło omówienia obszarów dydaktycznego, wychowawczego, bezpieczeństwa, opieki nad dziećmi. Jestem totalnie zaskoczony – mówi Józef Sadowski, prezes tarnowskiego oddziału Związku Nauczycielska Polskiego.
– W komisji zasiadają osoby reprezentujące bardzo różne gremia, różne środowiska, różniące się w opinii czy poglądach, często ze sobą polemizujące. Stąd nie zawsze wszyscy mamy jeden punkt widzenia na danego kandydata i dla poszczególnych członków komisji różne aspekty osobowości kandydata i przedstawianych koncepcji są ważne. Po piętnastominutowej prezentacji kandydata jest seria pytań i to odpowiedzi na nie służą do wypracowania sobie opinii o kandydatach. Nie ma dyskusji, a głosowanie jest tajne. Stąd też zdumiewa mnie beztroska, z jaką członkowie komisji komentują wynik głosowania i pracę komisji. Nie może być tak, że członkowie komisji mają z góry założoną ocenę poszczególnych kandydatów. I też nie jest tak, że startuje ktoś dobry i ktoś słaby, bez szans. To są na ogół równorzędne kandydatury. Tak było w przypadku Szkoły Podstawowej nr 3. Obecny dyrektor jest postacią znaną w Tarnowie, jego kontrkandydatka już nie, co jej nie deprecjonuje. A dla komisji stała się znaną dzięki przedstawionej koncepcji i rozmowie – mówi wiceprezydent Krystyna Latała, odpowiedzialna za edukację w mieście.
Co dalej? Czy rodzice będą protestować? Jak dodaje Wojciech Podleśny, rozmowy na ten temat są prowadzone. Rodzice zastanawiają się jeszcze nad formą, sposobem swojego protestu. Wyniku konkursu nie zmienią, ale chcą wyraźnie zaznaczyć, że nie zgadzają się z decyzją komisji konkursowej.
– Protest przeciwko wynikowi konkursu będzie protestem przeciwko zasadom demokracji. Wszystkie konkursowe procedury przeprowadzono zgodnie z prawem. Decyzja może się nie podobać, ale demokracja wymaga uszanowania i respektowania wyniku tego konkursu – sumuje Krystyna Latała.
– Jest mi bardzo przykro, że media przedstawiają mnie w tak negatywnym świetle; nie znając mnie i nic o mnie nie wiedząc. Jestem tym mocno rozczarowana. Przebiegu konkursu komentować nie będę. Mogę tylko powiedzieć, że chcę kontynuować i rozwijać dobre strony Szkoły Podstawowej nr 3 w Tarnowie, liczę też na współpracę z obecnym dyrektorem szkoły – mówi Renata Koralik, która od września kierować będzie „trójką”.

***

Inny konkurs, na dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Tarnowie, nie został rozstrzygnięty. O stanowisko ubiegali się obecny dyrektor placówki Tadeusz Ogrodnik oraz Katarzyna Duraj (nauczycielka w XVI LO) i Jacek Różycki (nauczyciel w Zespole Szkół Technicznych w Tarnowie – Mościcach). Teraz decyzja o wyborze nowego dyrektora należy do prezydenta Tarnowa. Ten konkurs również budził sporo emocji. Przypomnijmy, że to do budynku ZSO nr 4 planowano przenieść siedzibę Straży Miejskiej. Po protestach dyrektora Ogrodnika, nauczycieli i rodziców, a także mieszkańców os. Legionów władze Tarnowa wycofały się z tego pomysłu.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o