Czy prezydent Ciepiela nami manipuluje?

13
2324
konflikt na linii prezydent Ciepiela - MPEC
REKLAMA

Jak bumerang powraca temat powstania spalarni śmieci w Tarnowie. Po ostatniej sesji tarnowskiej Rady Miejskiej do kwestii tej należy uwzględnić próbę zmanipulowania nas wszystkich przez prezydenta Ciepielę, który w przynajmniej trzech ważnych sprawach mija się z prawdą. Czy prezydent robi to świadomie, czy też po prostu nie ma pojęcia, co mówi?

Pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź prezydenta Ciepieli ze styczniowej sesji Rady Miejskiej: „… Problem pojawił się w momencie zmiany ustaw. Od lipca 2021 roku będzie obowiązywał zakaz budowy spalarni na odpady mieszane. Jednoznacznie możemy dziś powiedzieć, że spalarnia odpadów mieszanych nie powstanie, bo prawo na to nie pozwala”.

REKLAMA

Poseł Piotr Sak, poproszony o komentarz w sprawie powyższej wypowiedzi prezydenta Ciepieli, odpowiedział tak: Jest to zaklinanie rzeczywistości i żonglowanie pseudo argumentami, żeby tylko swoje stanowisko usprawiedliwić.

Czego prezydent nie wie?

Ta wypowiedź rozmija się z faktami i aktualnym stanem prawnym. Przed grudniem 2020 roku faktycznie istniał problem natury prawnej, by spalarnia mogła powstać w Tarnowie. Problem polegał na tym, że do grudnia 2020 roku nie udało się wpisać tej inwestycji na specjalną ministerialną listę (wymóg ustawowy), a od tego wpisu uzależniona była zgoda na jej budowę. W grudniu 2020 roku zmieniło się w tej materii prawo, które obecnie nie wymaga wpisywania takiej inwestycji na żadną listę. Mówiąc wprost, spalarnię można w każdej chwili zacząć budować. Dlaczego prezydent o tym nie wie albo dlaczego prezydent stara się wszystkich wprowadzić w błąd?

Roman Ciepiela
Prezydent Ciepiela, który blokuje rozwój inwestycji w Tarnowie

Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie nasuwa się jeden wniosek. Prezydent albo nami manipuluje, albo nie chciało mu się przygotować do rozmowy od strony merytorycznej. W tym miejscu warto wskazać niewielką grupę poselską, która w zeszłym roku podejmowała zapytania oraz interwencje i rozmawiała z wiceministrem Jackiem Ozdobą z Ministerstwa Klimatu w celu zmiany zasad uzyskiwania zgody na budowę spalarni. Chodzi tu o zniesienie barier administracyjnych, które stały na przeszkodzie w realizacji tej inwestycji. Do tej grupy należą: Piotr Sak, Anna Pieczarka oraz Norbert Kaczmarczyk.

Segregowane, nie zmieszane

Druga sprawa dotyczy bezpośrednio rodzaju spalarni. Prezydent Ciepiela wyraźnie porusza temat zmiany prawa od lipca 2021 roku, która spowoduje zakaz budowy spalarni na odpady zmieszane. Ministerstwo Klimatu nie wie, o co prezydentowi Ciepieli chodzi, żadne ograniczenia nie są planowane. Zastanawia mnie, czy prezydent traktuje mieszkańców niepoważnie i testuje naszą wiedzę przytaczając taki argument, czy może nie wie, o czym mówi. Planowana spalarnia ma być zasilana odpadami po segregacji, nienadającymi się do dalszego recyklingu (tzw. paliwo PRE RDF), a nie jakby tego sobie życzył Ciepiela – zmieszanymi. Inwestycja jest planowana od wielu lat, więc wydaje się być niemożliwym sytuacja, żeby on o tym nie wiedział.

Trzecia kwestia. Finansowa

Prezes MPEC w Tarnowie Krzysztof Rodak: – Pan Ciepiela powiedział na sesji (Rady Miejskiej – przyp. red.), że to jest droga pożyczka. Oprocentowanie tej preferencyjnej pożyczki wynosi 2%.

Prezydent Ciepiela miał okazję wypowiedzieć się również w sprawie finansowania inwestycji MPEC. Zgodnie z jego słowami, sposoby finansowania spalarni są po prostu drogie. Pochylmy się nad tym zagadnieniem, gdyż to również jest bardzo ciekawy temat.

W celu realizacji inwestycji zarząd MPEC uzyskał niezbędne środki z kilku różnych źródeł. Źródło pierwsze – pożyczka preferencyjna 145 milionów złotych od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (NFOŚ). Pożyczka ta stanowi większość potrzebnych środków i jest oprocentowana w skali roku na poziomie 2%. Zastanawia mnie, czy prezydent Ciepiela zadłużając obecnie miasto na kolejne miliony, potrafił pozyskać pożyczki na choćby zbliżony procent, jak prezes Rodak na spalarnię. Źródło drugie – bezzwrotna dotacja 20 milionów złotych z NFOŚ. Sama nazwa wskazuje, że tych 20 milionów MPEC nie będzie musiał oddać. Czyli mamy już kwotę 165 milionów złotych bardzo taniego pieniądza, które to miliony prezydent uważa za pieniądze drogie. Źródło trzecie – może być równie tanie, co źródło drugie. Jeżeli NFOŚ nadal będzie akcjonariuszem MPEC, to w kasie MPEC pozostanie 37 milionów złotych (wartość akcji NFOŚ w MPEC) z przeznaczeniem na budowę spalarni. Jeżeli jednak budowa spalarni się nie rozpocznie, akcje NFOŚ będą musiały być umorzone a to oznacza, że w dniu 30 czerwca 2021 roku MPEC będzie zmuszony do wypłaty NFOŚ kwoty właśnie tych 37 milionów złotych. Czy takie finansowanie jest drogie? Nie jest. Na dodatek w ogóle nie obciąża kasy miejskiej, tylko kasę spółki. Miasto nie musi nic dokładać.

Dlaczego Ciepiela blokuje inwestycję?

Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie jest prosta. Prezydent Ciepiela wykazał się już niejednokrotnie brakiem kompetencji w kwestii zarządzania miastem. Efektem jego rządów jest gigantyczne zadłużenie miasta i dziura w jego budżecie. W związku z tym prezydent Ciepiela wymyślił sobie, że wbrew wcześniejszym ustaleniom pozyska pieniądze ze spółek miejskich w postaci wypłaty dywidendy. Co to oznacza dla MPEC w kwestii spalarni? Już wyjaśniam.

MPEC Dywidenda nie zostanie wypłacona
EC Piaskówka

Prezydent Ciepiela zażądał wypłaty dywidendy w kwocie około 5 milionów złotych dla miasta. Brak 5 mln zł w odniesieniu do wartości inwestycji (200 milionów) nie wygląda w oczach publiki na dużą kwotę. Niestety, wypłata dywidendy dla miasta pociąga za sobą konieczność wypłaty dywidendy dla pozostałych udziałowców (łącznie prawie 9 milionów złotych). Decyzja ta została zaskarżona do sądu przez NFOŚ i dzięki temu zabiegowi wypłata dywidendy została chwilowo zablokowana.

Dodatkowo w związku z grudniową zmianą prawa (brak list), aby spalarnia mogła powstać konieczne jest wprowadzenie zmiany w statucie MPEC, polegające na wykreśleniu punktu, który mówi o konieczności wpisu na w/w listy. Bez zgody głównego udziałowca, którym jest miasto, nie ma możliwości, by taką zmianę statutu wykonać. Co to będzie oznaczało dla MPEC? Jeśli nie uda się tej zmiany wprowadzić przed końcem czerwca 2021 roku, ze spółki MPEC zgodnie z umową wyjdzie NFOŚ, a to będzie oznaczało konieczność wypłacenia z MPEC kwoty 37 milionów złotych za umorzenie akcji NFOŚ. 37 milionów za akcje oraz 9 milionów dywidendy daje nam już kwotę 46 milionów złotych. Wypłata takich środków przez MPEC uniemożliwi budowę spalarni, ale również ograniczy realizację innych zadań zawartych w strategii spółki MPEC, m.in. dostosowanie EC Piaskówka do wymogów emisyjnych, rozbudowę sieci – w tym likwidację niskiej emisji w mieście. W takiej sytuacji już w bieżącym roku MPEC będzie musiał pożyczyć w bankach komercyjnych 18 milionów złotych.

Czy Ciepiela chce, byśmy płacili drogie rachunki?

Najbardziej intrygującym jest to, że to właśnie działania prezydenta mogą doprowadzić do tego, że część argumentów obecnie nietrafnych, stanie się rzeczywistością! Dzięki jego działaniom, spalarnia nie powstanie i wszyscy będziemy płacić coraz większe rachunki za śmieci. W tym miejscu pasuje dodać, że MPEC realizuje również modernizację elektrociepłowni Piaskówka, polegającą na wymianie kotła węglowego na kocioł gazowy. Musi to nastąpić przed 2023 rokiem i będzie finansowane z kredytu komercyjnego.

Tarnów potrzebuje spalarni

W wielkim skrócie – tak. Jakie korzyści ze spalarni osiągnie miasto? Po pierwsze obniżka kosztów zagospodarowania odpadów. Obecnie MPGK płaci około 800 złotych za utylizację jednej tony przetworzonych odpadów (paliwo PRE-RDF). MPEC za spalenie tych odpadów chce pobierać 350 złotych od tony. Zysk dla mieszkańców, MPGK oraz miasta wydaje się oczywisty. Kolejna korzyść to wymiana paliwa w MPEC. Zamiast zakupu węgla i uprawnień do emisji dwutlenku węgla, MPEC zasilą śmieci. Oczywiście śmieci nie zastąpią w 100% węgla i gazu, jednak węgiel zostanie mocno ograniczony. Dzięki temu kolejną korzyścią powinno być co najmniej zastopowanie wzrostu cen za ogrzewanie. W wariancie optymistycznym, ceny ogrzewania i śmieci mogą nawet spaść.

Do czego powinien dążyć prezydent miasta?

W mojej opinii, dobry zarządca miasta powinien dążyć do zapewnienia mieszkańcom m.in. jak najniższych rachunków oraz wspomagać pod każdym względem rozwój miejskich spółek. Nasz prezydent robi dobrą minę do złej gry i zrzuca winę za swoją nieudolność na wszystkich dookoła. Zamiast oszczędzać, wydaje pieniądze. Zamiast rozwijać miasto, poprzez swoje działania blokuje jego rozwój. I bardzo proszę o nie przytaczanie argumentów o budowanych skwerach w mieście, one nie mają żadnego wpływu na rozwój miasta i wysokość rachunków. Wiele dróg w mieście jest w stanie agonalnym, remonty dróg stoją w miejscu, ludność wynosi się poza granice miasta, inwestycje np. na ul. Wałowej stoją w miejscu a prezydent remontuje skwery i kupuje chryzantemy. Niestety czeka nas jeszcze 3 lata zadłużania miasta a jeśli Ciepiela postawi na swoim, to wiele lat drogich śmieci i drogiego ogrzewania.

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
13 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Inline Feedbacks
View all comments