Czy zamkną lodowisko w Mościcach?

0
196
Jeśli nadal będzie ciepło, pod znakiem zapytania mogą stanąć dalsze losy sztucznego lodowiska w Mościcach | fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

Nadszedł niesprzyjający dla miłośników jazdy na łyżwach czas. Brak zimy i odpowiednio niskich temperatur oraz wzrost cen energii elektrycznej mogą mieć wpływ na funkcjonowanie sztucznych lodowisk w Tarnowie. Mogą również być droższe bilety wstępu do obiektów. W przypadku szczególnie niesprzyjających warunków dość prawdopodobne jest zawieszenie działalności jednego z nich.

REKLAMA

Zima znowu nie jest zimą, przynajmniej do tej pory. Jak twierdzą synoptycy, przełom stycznia i lutego nie powinien przynieść radykalnej zmiany pogody. Nie wiadomo, co będzie potem, ale dotychczasowa sytuacja dwóch sztucznych lodowisk Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji jest trudna. Trudna, ponieważ jest kosztowna. Kosztowna coraz bardziej.
Optymalnie jest wówczas, gdy na zewnątrz panują ujemne temperatury, w ciągu dnia i nocy. Wtedy nie muszą pracować agregaty sprężarkowe, które schładzają taflę lodową i zapewniają odpowiednie do jazdy warunki. Regularnie utrzymujące się plusowe temperatury, tak jak w tym sezonie, z wyjątkiem nieznacznych spadków nocą, sprawę komplikują.

Grubość tafli
– Na pewno koszty pracy urządzeń chłodniczych są bardzo duże i wpływają na koszty funkcjonowania sztucznych lodowisk. Sytuacja jest tym gorsza, że drożeje energia elektryczna – mówi Andrzej Wyrobiec, od niedawna dyrektor TOSiR.
Długa praca sprężarek powoduje ponadto obciążenia, które sprzyjają usterkom urządzeń. W poprzednich sezonach i obecnym takie odnotowano. Wtedy tafla prędko topnieje i trzeba wyłączać obiekt z eksploatacji.
W normalnej sytuacji jest tak, że przed nocą płytę lodowiska polewa się wodą i kiedy na termometrze są minusy, nazajutrz jest ona gotowa do jazdy. Wtedy wychodzi najoszczędniej.
Tafla, która w czasie użytkowania podlega ścieraniu, musi mieć odpowiednią grubość. Nie powinna znajdować się nad rurami schładzającymi poniżej 5 cm.
– W niektórych jednak sytuacjach nie pomogą nawet sprężarki. One nie mogą pracować w zbyt wysokiej temperaturze, która panuje na zewnątrz – zaznacza dyrektor Wyrobiec.

Drogie mrożenie
Na ogół przyjmuje się, że jeśli jest plus 10 stopni, należy wyłączyć urządzenia chłodnicze, żeby nie narażać je na poważne awarie. Tej zimy w Tarnowie już były takie temperatury. Kłopotem jest też to, że przy 7 czy 8 stopniach w dzień i braku choćby przymrozków w porze nocnej, praca agregatów chłodniczych jest droższa nawet do 40 procent.
Dziś stanowi to zdecydowanie większy wydatek, ponieważ podrożała energia elektryczna. Czy w związku z tym należy spodziewać się w najbliższym czasie podwyżek cen za bilety wstępu na tarnowskie lodowiska?
– Z całą pewnością w czasie ferii nic się nie zmieni, jeśli zaś chodzi o okres późniejszy, w tej chwili się nie wypowiem. Tym bardziej, że jestem dyrektorem dopiero od ponad tygodnia. W dużym stopniu będzie to zależało od tego, jak będzie kształtowała się pogoda, jakie będą temperatury – odpowiada szef TOSiR.
Opłaty za korzystanie z lodowisk są zróżnicowane. W przypadku obiektu zadaszonego przy ul. Wojska Polskiego zwykły bilet na 45-minutową tercję kosztuje teraz 8 zł, ulgowy 5,50, dla grup zorganizowanych 4, a dla uczestników akcji zimowej 2 zł. Tercja na lodowisku mobilnym w Mościcach przy ul. Traugutta kosztuje odpowiednio: 6, 4,50, 3 i 2 zł. Posiadacze Karty Miejskiej i Karty Rodzinnej w obu przypadkach płacą mniej.

Rekord na lodowisku
Bardziej popularny, co oczywiste, jest obiekt przy ul. Wojska Polskiego. Jest przede wszystkim zadaszony, a w pobliżu znajdują się duże osiedla. W ubiegłym sezonie odwiedziło go 37 tys. łyżwiarzy. W przeszłości padł rekord: w ciągu jednego dnia z lodowiska skorzystało prawie 1,5 tys. osób!
Obiekt w Mościcach ma znacznie skromniejszą frekwencję; w minionym sezonie wynosiła ok. 8 tysięcy ludzi.
Jazda na łyżwach staje się ulubionym sportem nie tylko młodzieży, ponieważ ostatnie zimy, podczas których mało było śniegu, uniemożliwiały częste saneczkowanie lub uprawianie narciarstwa. Zimowym rozrywkom sprzyja wtedy tylko wyjazd w tereny górskie lub do miejscowości, w których jest odpowiednio przygotowana, ze sztucznym naśnieżaniem baza.
Jeśli jednak nadal o tej porze będzie tak ciepło, jak teraz, możliwa jest nie tylko podwyżka cen biletów za korzystanie ze sztucznych lodowisk. Pod znakiem zapytania mogą stanąć dalsze losy obiektu w Mościcach.

Ani deszcz, ani słońce
– Jeśli wraz z wysokimi temperaturami nadeszłyby również opady deszczu albo dni słoneczne, sytuacja tego obiektu byłaby bardzo skomplikowana – przyznaje Andrzej Wyrobiec.
W tych warunkach, bez zadaszenia, mrożenie płyty byłoby bardzo utrudnione, kosztowne, a może nawet mało efektywne.
Pięć lat temu TOSiR zainwestował w mościckie lodowisko, montując nową płytę i nowy system mrożenia. Wtedy też bilety na dwa lodowiska podrożały.
W ubiegłych latach mobilny obiekt był montowany również w sąsiedztwie Pałacu Młodzieży oraz na rynku. Ta druga lokalizacja spotkała się z krytyką, ponieważ zdaniem wielu, obecność sporego lodowiska kłóciła się z historycznym pejzażem starówki.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o