Dobrze nam z tym Dunajcem

0
105
woda2
REKLAMA

– Prawie w stu procentach zależymy od Dunajca, ale też możemy być szczęśliwi, że mamy Dunajec – bliską, czystą, zasobną w wodę rzekę. To prawdziwy skarb. Jesteśmy pod tym względem w bardzo szczęśliwym położeniu – podkreślał kiedyś w rozmowie z TEMI prezes Tarnowskich Wodociągów, Tadeusz Rzepecki.Tarnowskie Wodociągi korzystają obecnie z wody z pięciu ujęć. Najstarsze z nich jest ujęcie wód podziemnych w Świerczkowie, zlokalizowane w międzywalu Dunajca za Zakładami Azotowymi i elektrociepłownią. Pochodzące z 1910 roku ujęcie, złożone z kilkunastu studni, dostarcza blisko 25 procent wody płynącej w miejskiej sieci wodociągowej.
Ok. 20 procent wody daje ujęcie infiltracyjne wód podziemnych z jedenastu studni. Znajduje się w Kępie Bogumiłowickiej, powstało w latach osiemdziesiątych. Dodać warto, że woda z Kępy Bogumiłowickiej i ujęcia w Świerczkowie to bardzo dobra woda niewymagająca uzdatniania, a jedynie profilaktycznej dezynfekcji za pomocą chloru lub podchlorynu sodu.
Trzecie ujęcie, procentowo dostarczające najwięcej wody, jest na samym Dunajcu – to ujęcie brzegowe wody powierzchniowej. Pochodząca stamtąd woda wymaga nieco więcej zabiegów przystosowawczych, bo choć Dunajec jest w naszym regionie dość czysty, to jednak ma swoje kaprysy – głównie w okresach wezbrań i kiedy w wodzie występuje duża ilość zawiesiny, a także gdy do rzeki spływa woda z roztopów. Woda z Dunajca przechodzi przez kilka stopni uzdatniana – mechaniczne oczyszczanie np. z gałęzi i zanieczyszczeń stałych, następnie etap koagulacji i flokulacji, czyli procesy powodujące tzw. kłaczkowanie i wytrącanie się niepożądanych substancji, filtrowanie na filtrach piaskowo – antracytowych, ozonowanie pośrednie, służące eliminacji niektórych związków organicznych oraz końcowe oczyszczanie na filtrach z węglem aktywnym i dezynfekcję dwutlenkiem chloru.
Tarnowskie Wodociągi posiadają jeszcze małe ujęcie wody w Porębie Radlnej (gm. Tarnów) i podobne w Łękawicy (gm. Skrzyszów).
Ze wszystkich ujęć woda przez stację pomp kierowana jest do miasta i ościennych gmin. „Przystanki” na trasie wody z ujęć do mieszkań to zbiorniki. Jest ich kilka w różnych częściach miasta, w tym zbiornik w Krzyżu z 1910 r., usytuowany obok najnowszy zbiornik o pojemności 15 tys. m. sześciennych, tzw. „bania”, czyli zbiornik wieżowy na osiedlu Jasna, zbiornik pod Górą Św. Marcina i najmniejszy lokalny zbiornik o pojemności ok. 200 m sześciennych, zaopatrujący wieś Zawada.
Zbiorniki pomagają w wyrównywaniu tzw. dobowych różnic zapotrzebowania na wodę, służą także jako rezerwa wodna na wypadek awarii, pożaru itp. Wyrównawcze działanie zbiorników jest niezbędne, bo zużycie wody w mieście zmienia się w ciągu doby, natomiast ujęcia powinny pracować ze stałą mniej więcej wydajnością obliczoną na średnie zużycie dobowe. Poziom wody w miejskich zbiornikach zmienia się więc w ciągu doby dość znacznie – średnio sięga 50‑70 procent, ale np. wieczorem może spaść nawet poniżej 20 procent. Zbiorniki napełniane są do prawie 100 procent pojemności w okresie nocnym, czyli w czasie zmniejszonego poboru wody. Tarnów i obsługiwane przez Tarnowskie Wodociągi gminy potrzebują dziennie 20 – 25 tys. metrów sześciennych wody, a w okresach suszy nawet 30 – 36 tys. metrów sześciennych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o