Duda wygrywa w Polsce i w Tarnowie

1
303
wyniki wyborów w Tarnowie
REKLAMA

Andrzej Duda wygrał nie tylko w Polsce (51,03 proc.), ale również w Tarnowie, gdzie uzyskał 51,33 proc. głosów. W powiecie tarnowskim poparcie dotychczas urzędującego prezydenta wyniosło 75,43 proc., w Tarnowie wygrał przewagą 1500 głosów.

W Małopolsce podobnie jak miało to miejsce w pierwszej turze wyborów, ponownie zwyciężył Andrzej Duda. O ile w pierwszej turze zagłosowało na niego 51,11 proc. mieszkańców Małopolski, tak teraz mógł liczyć na 59,65 proc. Andrzej Duda okazał się zwycięzcą wyborów również w samym Tarnowie. Powierzyć mu drugą kadencję zadecydowało 51,33 proc. wyborców, co jest praktycznie identycznym wynikiem, jak ten w skali kraju (51,03 proc.). O ile w pierwszej turze kandydat PiS otrzymał w naszym mieście 23 856 głosów, o tyle w drugiej mógł cieszyć się z 28 861 głosów. Rafał Trzaskowski w pierwszej turze w Tarnowie otrzymał 16 801 głosów, jednak w drugim rozdaniu głosów było już 27 361, czyli o ponad 10 tys. więcej, ostatecznie przegrał z Andrzejem Dudą różnicą tylko 1 500 głosów. Frekwencja w Tarnowie wyniosła aż 66,17 proc., będąc o ponad 2,2 proc. wyższą od tej w pierwszej turze.

REKLAMA

Kandydat PiS na urząd prezydenta RP cieszył się olbrzymim poparciem wśród mieszkańców powiatu tarnowskiego. Przy frekwencji 66,38 proc. na Andrzeja Dudę zagłosowało aż 75,43 proc. wyborców. Największym poparciem prezydent RP cieszył się w gminie Gromnik, gdzie uzyskał 86,98 proc. głosów. Rafał Trzaskowski wśród gmin powiatu tarnowskiego najwięcej głosów zyskał w gminie Tarnów, tam zdecydowało się zagłosować na niego 33,50 proc. wyborców. Najwyższą frekwencję w powiecie tarnowskim uzyskała gmina Rzepiennik Strzyżewski, gdzie głos w wyborach oddało aż 71,27 proc. osób uprawnionych. Z kolei najniższa frekwencja w powiecie tarnowskim była udziałem gminy Wietrzychowice – 55,89 proc.
W kraju zdarzyło się kilka incydentów związanych z wyborami na urząd prezydenta RP. Pojawiały się m.in. informacje o członkach komisji wyborczej, którzy byli… pod wpływem alkoholu. Do takiego zdarzenia doszło m.in. w Łodzi. W Tarnowie i powiecie tarnowskim wybór prezydenta RP przebiegał bez większych problemów. W lokalu wyborczym przy ul. Romanowicza 9 w Tarnowie mieszkańcy poinformowali Delegaturę Krajowego Biura Wyborczego w Tarnowie o kaszlącej kobiecie zasiadającej w komisji wyborczej. Na miejsce została wezwana straż miejska. Z informacji, jakie uzyskaliśmy od strażników wynika, że kobieta tłumaczyła, iż przyczyną jej kaszlu było… zakrztuszenie, więc pozwolono jej kontynuować pracę. Zgłoszono również naruszenia ciszy wyborczej. Jedno dotyczyło gminy Gromnik, gdzie uszkodzono plakat z kandydatem, a drugie związane było z umieszczeniem na portalu społecznościowym Facebook zdjęcia karty do głosowania z oddanym głosem.

To będzie inna prezydentura?
– Nie musi być zgodności poglądów, ale bardzo proszę o szacunek, o to, byśmy się nawzajem szanowali, żebyśmy umieli wyciągnąć do siebie rękę, żebyśmy umieli ze sobą rozmawiać, żebyśmy nie obrażali siebie i innych, patrzyli na drugiego Polaka z szacunkiem, patrząc na niego jako na człowieka, który ma godność i którego zdanie też trzeba uszanować i zrozumieć, że może mieć inne zdanie niż my. O to was proszę – mówił prezydent Andrzej Duda podczas wieczoru wyborczego.
Poseł Solidarnej Polski Norbert Kaczmarczyk uważa, że ponad 10 mln głosów oddanych na Andrzeja Dudę świadczy o silnym mandacie społecznym. – Prezydent otrzymał olbrzymie zaufanie ze strony społeczeństwa. Ponad 10 mln wyborców, to bardzo silny mandat społeczny, aby budować silną wspólnotę w Polsce. Cieszy bardzo wysoka frekwencja, również w samym Tarnowie. Obywatele się zmobilizowali i tłumnie ruszyli do urn. Mam nadzieję, że po wyborach nie będzie atmosfery budowania podziału w narodzie. Pan prezydent jako pierwszy wyciągnął rękę do pana Rafała Trzaskowskiego, więc wierzę, że uda się wypracować wspólne stanowisko, którym będzie dobro naszego kraju – mówi Norbert Kaczmarczyk i dodaje, że najbliższe 5 lat wiąże się z inną prezydenturą Andrzeja Dudy niż dotychczas. – Pan prezydent na pewno nie będzie na wakacjach, myśląc, że już nic nie musi, ponieważ kolejna kadencja go nie dotyczy. Uważam, że stoi teraz na czele zmian na prawicy. Jeżeli za 5 lat obudzimy się w tej samej sytuacji co dziś, nie będzie dobrze… Młody elektorat pana prezydenta Dudy od początku jego pierwszej kadencji będzie już 10 lat starszy. 12-latek na koniec kadencji prezydenta będzie 22-latkiem i zapomni o aferach poprzednich władz, więc trzeba szukać innych sposobów, aby go u siebie zatrzymać lub do siebie przekonać. 500+ też stanie się już przyzwyczajeniem i ludzie będą uważać, że po prostu te pieniądze im się należą, więc jakiekolwiek dodatkowe programy przestaną mieć większe oddziaływanie. Wierzę jednak, że prezydent Andrzej Duda będzie realizował mocny program, którego jednak nie da się wprowadzić w życie, stojąc w miejscu, a robiąc ewolucję, aby młodzi ludzie chcieli współpracować z panem prezydentem i jego środowiskiem w przyszłości.

Jak scalić Polskę, którą się podzieliło?
Z kolei Urszula Augustyn, posłanka Koalicji Obywatelskiej uważa, że przed prezydentem Andrzejem Dudą stoi arcytrudne zadanie związane z połączeniem różnych środowisk, które podczas kampanii zostały ze sobą skłócone.
– Rafał Trzaskowski miał bardzo dobrą kampanię. Między pierwszą, a drugą turą wyborów odrobił mnóstwo głosów. Przecież w samym tylko Tarnowie Andrzej Duda zyskał bardzo niewiele w stosunku do pierwszej tury, a Rafał Trzaskowski pozyskał ponad 10 tys. nowych wyborców. Gdyby ta kampania była sprawiedliwa, gdyby były takie same pieniądze, siły i środki, to Rafał Trzaskowski ten wyścig o urząd prezydenta RP spokojnie by wygrał. Jestem o tym przekonana. Po stronie prezydenta Dudy był cały rząd, który ostatni raz debatował 16 czerwca, czyli jeszcze przed pierwszą turą wyborów. W tym czasie, zamiast zarządzać krajem, robił kampanię. Pan prezydent miał całą machinę państwową, łącznie z państwową telewizją utrzymywaną za nasze pieniądze, która fatalnie się zachowywała, ponieważ nie traktowała równo obydwu kandydatów. Poza tym miał większe pieniądze, wydając trzy razy więcej na kampanię niż Rafał Trzaskowski. Uważam, że nasz kandydat dokonał swoistego cudu. Potrafił wlać w serca ludzi nadzieję. Jeżeli Rafał Trzaskowski będzie chciał wykorzystać energię ludzi, których zjednoczył wokół siebie, to wszyscy przekonają się, że następna kadencja będzie jego, o ile będzie ubiegał się o fotel prezydenta RP. Prezydent Andrzej Duda będzie miał teraz twardy orzech do zgryzienia, ponieważ będzie prezydentem Polski podzielonej na dwie części, którą tak naprawdę sam podzielił, obrażając różne grupy ludzi, obiecując kwestie, których nie da się spełnić, czy też źle prowadząc politykę zagraniczną, używając wielu złych słów względem innych narodów. Jego odpowiedzialnością będzie to, aby nauczyć ludzi z różnych obozów na nowo ze sobą rozmawiać, co przy tak prowadzonej kampanii, która była kompletnie inna od tej, jaką prowadził Rafał Trzaskowski, będzie niezwykle trudne…

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Danka

Wstyd mi za ten ciemnogród w Tarnowie!