Dużo betonu, a pejzaż ten sam…

0
206
Niektórym mieszkańcom nie podoba się, że wylano zbyt dużo betonu, a pożytek z tego jest niewielki
REKLAMA

Betonu rzeczywiście jest dużo, zapewne wylano w tym miejscu tony. W okresie następujących zmian klimatycznych przejawiających się choćby silnymi upałami i suszą, beton widziany jest coraz gorzej. Zwłaszcza w miastach.
Na półkolistą platformę, zlokalizowaną na naturalnym 270-metrowym wzniesieniu – można już wejść, chociaż prace jeszcze trwają. Ale pierwszych zawiedzionych już nie brakuje. Wśród nich Stanisław Siekierski, miłośnik i znawca Tarnowa. Na Facebooku napisał: „(…) Kto wpadł na taki skandaliczny pomysł i kto wyraził zgodę, żeby zabetonować trawnik przyszłego parku? Taniej i prościej, bez szkody dla przyrody, było ustawić przy betonowej alejce w tym miejscu ławki, ewentualnie z gustowną wiatą. Widoki identyczne, jak pokazuję to na zdjęciach, zarówno z alejki, jak też z owej platformy. A czy szczególnie ciekawe? Ocenę zostawiam ciekawym tych widoków”.

REKLAMA

Coś okropnego…
Okazuje się, że wielu ludzi sądziło, że w powstającym Parku Westerplatte wzniesiona zostanie kilkunastometrowa wieża widokowa, podobna do tych, które są już w regionie. Tej sugestii uległ też piszący te słowa autor, informując kilka tygodni temu o początku budowy nowego obiektu na „Falklandach”.
Tymczasem jest to platforma (a nie wieża) widokowa, która – wbrew niektórym oczekiwaniom – nie została wyniesiona na określoną wysokość. Krajobraz stąd ogląda się z „parteru”. I o to teraz toczy się spór.
Ewa Zaprzałka denerwuje się w medium społecznościowym: „Tak, jakby w Tarnowie nie mogło coś takiego powstać, jak wieża widokowa w Dąbrówce Szczepanowskiej!! Ale nie, w Tarnowie musi powstać coś okropnego, najlepiej z betonu, bo z tego słynie Tarnów – beton i zero zieleni! Beton ma przyciągnąć turystów i innych odwiedzających ludzi! ”

Nie zdawali sobie sprawy?
Problem w tym, że mieszkańcy sami tego chcieli. Pomysł zbudowania platformy widokowej na „Falklandach” zrodził się w ich głowach i był jedną z propozycji objętych budżetem obywatelskim w ubiegłym roku. Dodajmy: jedną z propozycji zwycięskich. Na pomysł ten głosowało ponad 600 osób. Dlatego miasto przeznaczyło na ten cel 140 tys. złotych.
Potwierdza to Ireneusz Kutrzuba, rzecznik prasowy prezydenta Tarnowa: Platforma widokowa to pomysł mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego. Zasady są znane: ludzie głosują na to, czego chcą, miasto potem realizuje. Taka właśnie koncepcja platformy zebrała głosy, więc jest teraz budowana.U Stanisława Siekierskiego zrodziło się podejrzenie: „Przypuszczam, że wielu głosujących za tym projektem nie zdawało sobie sprawy, za czym głosują, nie zostali dobrze poinformowani albo zostali wprowadzeni w błąd”.

Estetyczne veto
Dziś trudno zweryfikować te przypuszczenia, ale na wszelki wypadek Jerzy Hebda, prawnik i były radny miejski, proponuje: „Przy tej okazji pojawia się pytanie. Czy wszystko, co wygrywa w rywalizacji budżetu obywatelskiego, często w szczątkowym zarysie projektowym, uzyskane przez nawet nachalne zbieranie podpisów (zetknąłem się i z tym), powinno prowadzić do realizacji? Może jednak jakieś gremium, mające prawo estetycznego veta, by się przydało. Bo nie zawsze „vox populi vox dei” i suweren – jak widać zwłaszcza ostatnio – niekoniecznie musi mieć rację. Co sądzicie i jak zapobiec różnym takim „kwiatkom”? (…) ”.
„Kwiatek” w Parku Westerplatte już cieszy się dużym zainteresowaniem. Przychodzą tu całe rodziny, żeby spojrzeć z góry. Z tą „górą” to oczywiście przesada, bo – jak już zostało nadmienione – platforma trzyma się ziemi, nie pnie się w stronę nieba.
Z platformy ujrzymy dokładnie to samo, co wcześniej, gdy jej tu jeszcze nie było. Kawałek miasta z wieżami kościelnymi, kominami fabrycznymi i znanym wieżowcem „koszmarkiem”, w dalszej perspektywie fragmenty różnych pasm górskich, łącznie z Tatrami. Wiadomo: im korzystniejsze warunki pogodowe, tym więcej można ujrzeć. Zdecydowanie lepsze krajobrazy są do oglądania z wysoczyzny przy ul. Nowodąbrowskiej, obok dwupasmówki. Po Górze Św. Marcina chyba najlepszy punkt panoramiczny miasta.

„Bania” – to byłoby to!
Kiedy rozmawiam z ludźmi, którzy przyszli obejrzeć platformę na „Falklandach”, wydają się zadowoleni.
– Wieża widokowa? Bzdura. Z tego miejsca nawet z niej byłoby niewiele więcej widać. I jak by ta wieża tutaj wyglądała? Szpeciłaby najbliższą okolicę – mówią. – Gdy jeszcze ustawią na tarasie ławki, będzie to fajne miejsce do wypoczynku, dobrze nasłonecznione. Chętnie tu przychodzą dzieci, mają dużo miejsca do zabawy.
Platforma ma więc także swoich obrońców, wszak trudno przypuszczać, że wszyscy głosujący na nią pomylili projekt z kilkunastometrową wieżą widokową. Ci, których nie zadowala obiekt, znacząco wzdychają w stronę pobliskiej 32-metrowej „bani”, słynnego zbiornika wody Tarnowskich Wodociągów. O, tak, tam dopiero byłby punkt widokowy! Już kiedyś pokazano na rysunkach projekt kawiarni mieszczącej się na samym szczycie „bani”. Ale to wciąż tylko fantazje, z oczywistych powodów niemożliwe do spełnienia.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o