Dworzec bez autobusów?

0
65
dworzec
REKLAMA

O tym, że borykający się z olbrzymimi kłopotami finansowymi tarnowski PKS, który od przeszło dziesięciu lat jest firmą prywatną, sprzeda swój dworzec autobusowy, mówiło się od dawna. Niedawno pojawiła się wieść, że zakupem dworca zainteresowany był samorząd, ale prezydent Ryszard Ścigała w ostatniej chwili wycofał się z pomysłu, podobno na przeszkodzie stanęły względy formalne.
Teraz właścicielem dworca jest już Andrzej Mądel, zajmujący się hurtową i detaliczną sprzedażą paliw. Nie ujawniono kwoty transakcji, ale nieoficjalnie wiadomo, że PKS od miasta chciał przeszło 7 mln zł, więc pewnie jest to suma zbliżona do tej kwoty.
A. Mądel nie chce wiążąco mówić o swoich planach względem obiektu oraz atrakcyjnej działki w centrum miasta. – Jest na to jeszcze za wcześnie – stwierdza. – Poprzedni właściciel ogłaszał budowę nowoczesnego centrum komunikacyjnego, była przedstawiona ambitna wizualizacja, ale nie udało mu się planów zrealizować. Tak więc o swoich będę mówił, jak będą konkrety. Na pewno jednak zrobić coś trzeba będzie, bo dworzec jest deficytowy…
Nie ma pewności, że w przyszłości utrzymana zostanie dotychczasowa funkcja tego miejsca i na stanowiska nadal będą podjeżdżać autobusy. – Dziś jest dworzec, a jutro…? – odpowiada tajemniczo nowy właściciel i dodaje, że wiele zależeć będzie od tego, czy zainteresowane utrzymaniem dworca autobusowego będą władze miasta.
Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o publicznym transporcie zbiorowym miasta powyżej 50 tysięcy mieszkańców, muszą opracować i wdrożyć tzw. plan transportowy. Jednym z podstawowych jego elementów ma być wskazanie zintegrowanych węzłów przesiadkowych. Ustawa wskazuje ponadto, że zadaniem samorządu będzie też budowanie, przebudowywanie i remontowanie dworców autobusowych. Co na to w tarnowskim magistracie?
– Z umowy poprzedniego właściciela dworca PKS wynika jasno, że do 2017 roku nowy właściciel ma obowiązek prowadzenia i utrzymywania dworca – tłumaczy dyrektor Centrum Rozwoju Miasta w UMT Krzysztof Madej. – Owszem, w przyszłości na nas spoczywać będzie zapewnienie odpowiedniej przestrzeni dla podróżnych, ale nie oznacza to, że będziemy musieli posiadać własny dworzec. Możemy zorganizować centrum przesiadkowe poprzez wynajęcie powierzchni dworcowej od innego podmiotu, możemy też utworzyć spółkę w celu zapewnienia mieszkańcom obsługi komunikacyjnej, wraz z udziałowcami możemy wybudować dworzec. Obecnie nie wiemy, którą pójdziemy drogą…
Nieoficjalnie mówi się, że miasto rozważa dwie koncepcje lokalizacji przyszłego dworca, gdyby nie udało się porozumieć z obecnym właścicielem obiektu przy ul. Dworcowej. W grę wchodzą tereny przy Zakładach Mechanicznych, a także dawna „Kapłanówka” przy Al. M.B. Fatimskiej.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o