Dworzec w Mościcach: ani sprzedać, ani kupić

0
312
Dworzec w Mościcach, który zwraca uwagę architektów i historyków sztuki, musi czekać na lepsze czasy
Dworzec w Mościcach, który zwraca uwagę architektów i historyków sztuki, musi czekać na lepsze czasy
REKLAMA

Nasz artykuł dotyczący losów dworca kolejowego w Tarnowie Mościcach, zamieszczony w wydaniu papierowym tygodnika i w portalu TEMI.pl, wywołał duże zainteresowanie i dyskusję na ten temat. Być może wyniknie z tego przynajmniej jeden skutek: że nikt w przyszłości nie wpadnie już na pomysł, by opuszczony obiekt zburzyć.

Przypomnijmy, że w październikowym prestiżowym miesięczniku „Architektura – Murator” na jego okładce ukazała się fotografia wnętrza nieczynnego już dworca kolejowego w Tarnowie Mościcach. W środku numeru były inne fotografie obiektu oraz jego opis. Autor tekstu Marcin Kwietowicz zwrócił uwagę nie tylko na architektoniczne walory budynku wzniesionego w połowie lat 70., ale także zasugerował, iż być może mościcki dworzec był inspiracją dla Rema Koolhhaasa, wybitnego holenderskiego architekta, który nieco później zaprojektował elewację znanej galerii sztuki współczesnej – Kunsthalle w Rotterdamie. Nasza redakcja zaś, zainspirowana artykułem w warszawskim piśmie, ponownie podjęła temat.
Po artykule o modernistycznym dworcu w Mościcach, który ukazał się w TEMI, na Facebooku pojawił się wpis redakcji miesięcznika „Architektura – Murator”: Po naszej publikacji o dworcu PKP w Tarnowie znów zrobiło się głośno. Tekst Marcina Kwietowicza cytuje opiniotwórczy lokalny tygodnik TEMI, a konserwator zabytków deklaruje zajęcie się sprawą obiektu.

REKLAMA

To będzie zabytek?
Potwierdzenie tej ostatniej kwestii otrzymaliśmy w tarnowskiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. Jej kierowniczka, Paulina Obara, mówi, że po ostatnich publikacjach urząd gromadzi informacje na temat obiektu i w niedalekiej perspektywie zwołana zostanie narada w sprawie dworca.
– Obecnie dworzec w Mościcach nie jest objęty ochroną konserwatorską, ale czy będzie w przyszłości, jeszcze tego nie wiemy – dodaje Paulina Obara.
Sprawa ewentualnego wpisania dworca do rejestru zabytków nie jest jednak jednoznaczna. Jeden z tarnowskich przedsiębiorców: – Ochrona konserwatorska może paradoksalnie zaszkodzić obiektowi. Wprawdzie dworca nie będzie można zburzyć, jak kiedyś planowano w mieście, ale nastąpią takie ograniczenia w jego modyfikacji, że to skutecznie zniechęci biznes do zainwestowania w obiekt. Wtedy z upływem czasu on już sam się rozsypie. Znam wiele podobnych sytuacji w kraju.
O rozgłos związany z kolejnym odkryciem dyskretnych uroków dworca w Mościcach zadbała również Ewa Łączyńska – Widz, historyczka sztuki, dyrektorka Galerii Miejskiej BWA. Dzięki jej inicjatywie w niektórych punktach Mościc ukazały się kopie fotografii obiektu pochodzącej z miesięcznika „Architektura – Murator”. To ważna inicjatywa, ponieważ zdecydowana większość mieszkańców miasta ma bardzo skąpe informacje dotyczące niezwykłego obiektu w Mościcach, albo nie ma żadnych. Dla wielu jest to zwykła rudera, z którą ktoś powinien wreszcie zrobić porządek.

Dworzec… browarniany
– O całej sprawie rozmawiałam też z autorem tekstu, Marcinem Kwietowiczem, który jest architektem i który zadeklarował, że jeśli zajdzie potrzeba, może w ramach pro publico przygotować projekt zagospodarowania dworca w Mościcach – mówi Ewa Łączyńska – Widz, która w przeszłości jako współredaktorka książki „Tarnów. 1000 lat nowoczesności” poświęciła w niej wiele miejsca dworcowi.
Jak się okazuje, obiekt w Mościcach już dawno mógłby być uratowany i zagospodarowany. Miał tam powstać browar restauracyjny prowadzony przez firmę „Trzech Kumpli – Browar Lotny”, o której kiedyś już pisaliśmy na łamach TEMI. To tarnowska firma, której wyroby zdobywają prestiżowe nagrody i wymagające zagraniczne rynki.
– Od lat mamy opracowaną koncepcję zagospodarowania dworca. Oprócz działalności piwowarskiej i restauracyjnej chcieliśmy też uruchomić działalność kulturalną. Oczywiście mimo planowanej modernizacji zamierzaliśmy zachować w dworcu to, co pod względem architektonicznym jest w nim najcenniejsze: charakterystyczną modernistyczną bryłę wraz z elementami wystroju wnętrza, świadectwem tamtej epoki – tłumaczy Piotr Sosin, szef firmy „Trzech Kumpli – Browar Lotny”.

Związane ręce
Firma była zdecydowana odkupić obiekt z działką od kolei. Na razie nic z tego nie wyszło. Kiedy w poprzednich latach spółka PKP Linie Kolejowe prowadziła na tym terenie remont i modernizację szlaku kolejowego E30, który przebiega przez Tarnów, zwróciła się do wojewody małopolskiego o wydanie decyzji o tzw. ustaleniu lokalizacji linii kolejowej, zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym. Taka decyzja została wydana, ale jej konsekwencją jest to, że nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, objęte wnioskiem o wydanie tejże decyzji, do dzisiaj nie mogą być przedmiotem obrotu w rozumieniu przepisów ustawy.
– Tym sposobem dworzec w Mościcach stał się formalnie niesprzedawalny – podkreśla Piotr Sosin. – Oddział Gospodarki Nieruchomościami PKP jest życzliwy sprawie, lecz nie może wykonać żadnego ruchu. Co z tego, że roboty na magistrali Rzeszów – Tarnów – Kraków już dawno zostały zakończone, jeśli wciąż jest luka prawna, która uniemożliwia odwołanie skutków decyzji o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej. Brakuje trybu, który by na to pozwalał. Oddział Gospodarki Nieruchomościami PKP ma obecnie związane ręce. To dotyczy wszystkich obiektów kolejowych w Polsce, które zostały kiedyś objęte wspomnianą decyzją, a mogłyby być teraz sprzedane. Wiadomo mi na przykład, że znaleźliby się nabywcy stacji kolejowej w Sędziszowie Małopolskim, lecz pojawił się ten sam problem.
Problem może rozwiązać albo sam minister infrastruktury, przygotowując odpowiednią wykładnię obowiązujących przepisów ustawy, albo musiałoby dojść do ich nowelizacji. Póki co, dworzec w Mościcach, który zwraca uwagę wielu architektów i historyków sztuki w całym kraju, musi czekać. Teraz jednak, gdy jego wartość architektoniczna urosła, nikt zapewne nie wpadnie na pomysł, aby go zburzyć i na jego miejscu wybudować coś innego.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o