Dwunastu pilotów i dwie maszyny

0
200
W marcu tego roku miasto kupiło znacznie droższą wersję drona, za 120 tys. zł. To prawdziwe latające laboratorium.
REKLAMA

Tarnowianie przyzwyczajają się do widoku dronów Straży Miejskiej patrolujących z dużej wysokości osiedla mieszkaniowe, tereny rekreacyjne. Do obsługi dwóch latających maszyn gotowych jest aż dwunastu funkcjonariuszy, którzy ukończyli kurs sterowania dronem. Pod tym względem tarnowska formacja jest ewenementem w skali kraju, choć lotniczą aktywność istotnie ograniczają budżetowe możliwości.

REKLAMA

Pierwszego drona o wartości 7 tysięcy złotych zakupiła straż przed rokiem z myślą o wykrywaniu zatruwających powietrze kominów, a także monitoringu ulic miasta i masowych imprez. Maszyna latająca zrobiła najwyraźniej duże wrażenie, bo w marcu tego roku miasto kupiło znacznie droższą wersję drona, już za 120 tys. zł. To prawdziwe latające laboratorium, wyposażone w czujniki wyłapujące trujące związki jakie powstają przy spalaniu odpadów, plastików, oklein meblowych, malowanego drewna itp.
Dron do antysmogowych zadań dysponuje również kamerą z 30-krotnym zoomem i lampą umożliwiającą oświetlenie z góry wybranego miejsca. Może nagrywać, robić zdjęcia stanowiące dowód złamania prawa.

Używany ma być przede wszystkim w sezonie grzewczym dla sprawdzenia, czym tarnowianie palą w piecach, gdzie występuje największe zagrożenie itd. W miesiącach wiosennych i letnich patrolować może z góry miasto i osiedla, podobnie jak maszyna zakupiona w ubiegłym roku. Antysmogowy dron rozpoczął służbę w Straży Miejskiej Tarnowa na początku ogłoszonej w Polsce epidemii koronawirusa. W pierwszych tygodniach wykorzystywano go często do sprawdzania, czy w miejscach publicznych przestrzegane są sanitarne rygory. Wskazywał np. miejsca, gdzie wbrew zakazom gromadziły się grupki ludzi.
– Już sam widok maszyny unoszącej się nad osiedlami działał dyscyplinująco i ludzie grzecznie rozchodzili się do domów… – potwierdzają w straży.
Wspomniany dron pozostaje w czasie trwającej epidemii do dyspozycji policji państwowej i to ona decyduje, kiedy i w jakim celu go użyć. Wraz z luzowaniem sanitarnego reżimu startuje do lotów rzadziej, zwykle raz w tygodniu. Częstotliwość startów ograniczają poza tym niemałe koszty eksploatacji, w tym baterii i ładowania akumulatorów – naładowana bateria pozwala na półgodzinny lot.
– Dron bez wątpienia pomaga skuteczniej pilnować porządku w mieście. Z wysokości możemy np. dostrzec ogniska palone w niedozwolonych rejonach, czy miejsca libacji alkoholowych. Chcemy też w najbliższym czasie zlokalizować z powietrza dzikie wysypiska śmieci, doprowadzić do ich usunięcia i stale monitorować teren miasta. Nielegalne wysypiska to wciąż duży problem, z pomocą drona będzie nam łatwiej uporać się z nim… – zakłada Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej Tarnowa, który także zdobył uprawnienia do sterowania dronem.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o