Dyrektor nie chce dopuścić do powstania klepiska…

0
113
Murawa się regeneruje, a ludzie chcą grać

Boisko treningowe do piłki nożnej przy ZSO nr 4 wyremontowano przed dwoma laty, co kosztowało miasto blisko 600 tysięcy złotych. Za te pieniądze wybudowano też bieżnię, schody, ławki – ponad sto tysięcy przekazało na ten cel Ministerstwo Sportu i Turystyki. W założeniach boisko z bieżnią służyć ma w pierwszej kolejności szkolnej młodzieży. Gospodarz obiektu stale przy tym podkreśla, że konieczny jest rozsądny limit korzystania z trawiastej nawierzchni, po to, by jej nie zadeptać, by jak najdłużej służyła fizycznej aktywności dzieci, młodzieży i starszych. Boisko na os. Legionów ma być udostępniane „w granicach możliwości i rozsądku” także mieszkańcom pobliskich bloków.
Wypowiadający się w ich imieniu Kamil S. protestuje przeciwko limitom narzuconym przez administratora sportowego obiektu.
– Początkowo zrodził się pomysł, że można używać murawy półtorej godziny dziennie, a grać na niej mogą tylko liczne grupy. Takiego limitu szkoła nie przedstawiła, kiedy zbieraliśmy podpisy pod apelem do władz miasta o remont sportowego obiektu. W tym roku jest jeszcze gorzej. Mieszkańcy mogą korzystać z boiska tylko i wyłącznie w sobotę i niedzielę przez łącznie trzy godziny. Dyrektor szkoły uważa, że murawa boiska jest niszczona przez grających w piłkę nożną. To w takim razie czemu i komu ma ono służyć?
Dyrektor ZSO nr 4 Tadeusz Ogrodnik znalazł się między młotem a kowadłem – między odpowiedzialnością za stan boiska a oczekiwaniami mieszkańców osiedla.
– Gdyby ludzie wykazali więcej zrozumienia… – wzdycha. – Stale tłumaczę, że musimy pogodzić się z ograniczeniami w używaniu boiska, inaczej zamieni się ono w klepisko. Postępujemy zresztą zgodnie z zaleceniami firmy, która dba o ligowe murawy i zna się na rzeczy. Trawa ma u nas płytki system korzeniowy, bo pod cienką warstwą humusu jest kamieniste podłoże i stąd m.in. konieczne są ograniczenia w eksploatacji boiska. Zgodnie z wywieszonym regulaminem dzieci w zorganizowanych grupach mogą korzystać z niego ok. trzech godzin dziennie, bo nie niszczą tak trawiastej murawy jak dorośli. Dla dorosłych rezerwujemy weekend po półtorej godziny dziennie i to jest najbardziej optymalne rozwiązanie.
W pierwszy wakacyjny miesiąc nawet w weekendy obiekt będzie zamknięty dla piłkarzy – do końca lipca br. trwać ma konserwacja murawy.
– Zajmie się nią specjalistyczna firma, a w miejscach, gdzie została najbardziej zniszczona, będzie dosiew trawy – dodaje dyr. Ogrodnik. – Z tego powodu konieczny jest dłuższy okres pielęgnacji trawiastej nawierzchni i apelujemy do zainteresowanych o cierpliwość.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o