Dziesięć minut tolerancji

0
132
platne-parkingi

– Spotykamy się z bardzo różnymi reakcjami i jesteśmy z zasady wyrozumiali, oczywiście do pewnych granic… – mówi Jacek Chrobak, dyrektor Targowisk Miejskich w Tarnowie, które zarządzają SPP.
Strefę Płatnego Parkowania, z blisko 2,5 tysiącem miejsc do parkowania, obsługuje już prawie osiemdziesiąt parkometrów. Te automaty do poboru opłat chwalą sobie kierowcy, mogąc w ten sposób płacić za rzeczywisty czas postoju zarówno bilonem, kartami płatniczymi, jak i kartą miejską. Z parkometrów zadowolony może być także skarbnik miasta – już sam ich widok wpływa dyscyplinująco na kierowców i „skłania” do uiszczenia opłaty. Strefa przyniosła w ubiegłym roku ok. 3,3 mln złotych dochodów, z czego czysty zysk dla budżetu miasta wyniósł ok. 2 mln zł. Resztę pochłonęły koszty administrowania i utrzymania parkingów.
Zbyt dobrej opinii wśród tarnowian nie ma natomiast siedmiu kontrolerów parkingowych zatrudnianych przez Targowiska Miejskie. Skargi na nich dotyczą zwykle wystawiania mandatu za chwilowy nawet postój czy nieprzejednanej postawy wykluczającej kompromis. Pani Beata wiozła starszą, schorowaną mamę do lekarza, zaparkowała przed przychodnią przy ul. Goldhammera, ale spiesząc się na wizytę, nie zdążyła wykupić biletu parkingowego. Wypisano jej mandat i po kilku dniach – mimo późniejszych tłumaczeń – musiała zapłacić 50 złotych kary. Ma duży żal, że w tym przypadku zabrakło empatii i ludzkiego zrozumienia, a do pierwotnej 30‑złotowej kwoty mandatu doliczono jej 20 złotych.
Dyr. Chrobak zapewnia tymczasem o wyrozumiałości i „liberalnym podejściu” do kierowców korzystających z miejskich parkingów.
– Proszę mi wierzyć, nie jesteśmy restrykcyjni i nieobca nam jest wrażliwość na losowe sytuacje. Przyjęliśmy np. zasadę, której w innych miastach nie ma, że po stwierdzeniu braku opłaty postojowej parkingowy nie wypisuje od razu zawiadomienia. Wraca po ok. dziesięciu minutach i jeśli postój samochodu dalej nie jest opłacony, wówczas fotografuje go z każdej strony i wypisuje wezwanie, na którym zaznacza godzinę pierwszej i drugiej kontroli. Tak więc dajemy trochę czasu tym, którzy mają pilną i krótką sprawę do załatwienia.
W Targowiskach Miejskich zapewniają, że jeśli właściciel pojazdu otrzyma wezwanie do zapłaty mandatu, a potrafi wiarygodnie wytłumaczyć brak albo nieważność biletu parkingowego, może zawsze liczyć na anulowanie kary. Musi jednak pamiętać o siedmiodniowym terminie odwołania, później niezapłacona kara – zgodnie z przepisami – zwiększa się z 30 do 50 złotych. Zarządca SPP radzi, aby w takich sytuacjach zapłacić owe 30 złotych w ciągu tygodnia. Jeśli odwołanie zostanie pozytywnie rozpatrzone, te pieniądze zostaną niezwłocznie zwrócone, a jeśli nie – kwota mandatu już się nie zmienia.
Jacek Chrobak za chybione uznaje też zarzuty, że parkingowi postępują nieuczciwie, pobłażając swoim znajomkom, a innych skrupulatnie rozliczają z czasu postoju. – Aby nie było powodu do podobnych podejrzeń i pomówień, wprowadziliśmy zasadę rotacji. Parkingowi nie mają stałego rewiru i zmieniają co jakiś czas miejsce swojej pracy. Taki system eliminuje towarzyskie czy inne układy faworyzujące pewnych ludzi.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o