Dziury i roszczenia

0
93
ulice-roszczenia
REKLAMA

Nasi czytelnicy skarżą się na wiele miejskich ulic, na których czyhają pułapki w postaci wyrw, dziur, pęknięć nawierzchni. Przykładem choćby ulica Pułaskiego (na odcinku od Krakowskiej do Mościckiego), po której od początku roku samochody jeździły zygzakiem, aby uniknąć groźnych wpadek, urwania zawieszenia itd. Magistrat zwlekał z remontem, a tarnowianie pytali, na co służby drogowe czekają i czy zdążą przed zimą. Zdążyły – pod koniec września załatano dziury na odcinku od Krakowskiej do Mościckiego. Takie łatanie wystarczy najwyżej do przyszłorocznej wiosny, kiedy nawierzchnia znowu zacznie pękać i zagrażać samochodom.
Jeszcze przed dwoma laty sprawami związanymi z uszkodzeniami pojazdów na ulicach Tarnowa zajmował się InterRisk. Wnioski poszkodowanych przekazywali urzędnicy miejscy tej firmie ubezpieczeniowej, która rozpatrywała je we własnym zakresie. Od ubiegłego roku zmieniły się zasady postępowania związanego z weryfikacją i wypłatą odszkodowań. Zgłoszenie od poszkodowanego przyjmują w Centrum Usług Ogólnomiejskich Urzędu Miasta Tarnowa. Wniosek powinien być poparty załącznikami, m.in.: kartą zdarzenia drogowego, dokumentacją fotograficzną, oświadczeniami świadków zdarzenia, fakturami za naprawę uszkodzeń. CUO przekazuje taki wniosek likwidatorowi, a jego zadaniem jest ocenić zasadność roszczeń i określić wysokość odszkodowania. Następnie poszkodowany otrzymuje odpowiedź na swój wniosek i jeśli jest dla niego pozytywna, dochodzi do podpisania umowy‑ugody. Wypłata odszkodowań (od kilkuset do kilku tysięcy złotych) następuje w ciągu dwóch tygodni od jej zawarcia.
Pogarszający się stan dróg przekłada się na wyraźny wzrost roszczeń wobec miasta z powodu uszkodzenia pojazdów. W ubiegłym roku wpłynęło do magistratu 36 takich pozwów – w konsekwencji wypłacono 22 odszkodowania, odmówiono ich w siedmiu przypadkach, w kolejnych siedmiu sprawy przekazano innemu podmiotowi. W tym roku wpłynęło już dotąd 77 pozwów od kierowców – wypłacono 38 odszkodowań, odmówiono ich w 15 przypadkach, w trzech poszkodowani nie zgadzają się z przyznaną im kwotą zadośćuczynienia, a 16 spraw jest jeszcze w trakcie rozpatrywania.
– Miasto z własnego budżetu wypłaca odszkodowania za uszkodzenia pojazdów, ich kwoty są różne i zależą od rodzaju uszkodzeń – tłumaczy Piotr Walasek, kierownik biura miejskiego inżyniera utrzymania miasta. – Ustalenie wysokości odszkodowania odbywa się na podstawie zweryfikowanych faktur (np. przy uszkodzeniu opony – weryfikacja pod kątem stopnia zużycia eksploatacyjnego) lub w oparciu o kosztorys w systemie Audatex – na podstawie norm producenta, z uwzględnieniem cen części alternatywnych…

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments