REKLAMA

Wiadukt nad ul. Tuchowską

Wiadukt nad ul. Tuchowską od początku wzbudza sporo kontrowersji wśród zmotoryzowanych. Kierowcy większych pojazdów, w szczególności autobusów narzekają na zbyt ostry zakręt przy ogrodzeniu Starego Cmentarza. – Po przebudowie przejazd pod wiaduktem jest jeszcze gorszy niż wcześniej. Stara konstrukcja zapewniała chociaż komunikację pieszych po kładce od strony Wątoku – zauważają kierowcy.

REKLAMA

Po wybudowaniu nowego łącznika ul. Tuchowskiej z al. Tarnowskich newralgiczny odcinek między kościółkiem na Terlikówce a kapliczką św. Walentego ma zostać przekształcony w ciąg pieszo-rowerowy. Na razie nieprędko zanosi się na budowę nowej drogi wzdłuż torów, a do dyspozycji zmotoryzowanych zmierzających w kierunku Tuchowa nadal pozostaje niebezpieczny odcinek pod wiaduktem kolejowym.

Wiadukt ul. Tuchowska
Ostry zakręt na ul. Tuchowskiej

„Zalewowe wiadukty”

Uwag dotyczących obiektów kolejowych w mieście mieszkańcy mają wiele. Mówią o niedopilnowaniu dostatecznej szerokości wiaduktu nad Lwowską, która umożliwiałaby bezproblemową rozbudowę ulicy, czy też o ograniczającej widoczność skarpie przy obiekcie nad al. Tarnowskich. Bolączką budowli kolejowych jest ich zalewanie po intensywnych opadach deszczu. Problemy z przejazdem po ulewie dotykają kierowców korzystających w szczególności z obiektów wzdłuż ul. Gumniskiej, Krakowskiej i Czerwonych Klonów.

Gumniska woda

<<< Wróć do poprzedniej strony 

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze