Finały (nie wszystkich) szkolnych remontów

0
84
szkolne-remonty
REKLAMA

Na przykład do remontu sanitariatów w Przedszkolu nr 18 z oddziałami integracyjnymi, kosztującego ponad 200 tys. zł, rękę przyłożyli: włodarze Tarnowa, Urząd Marszałkowi Województwa Małopolskiego i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Osobne łazienki dla każdej z czterech grup przedszkolnych zostały dostosowane do potrzeb dzieci niepełnosprawnych.
Wiele działo się w Gimnazjum nr 4. Na odnowienie hali sportowej miasto wydało prawie 350 tys. zł. Pozostałe remonty już tak drogie nie były.
– Zakupiliśmy jedynie potrzebne materiały, a prace wykonywali w ramach swoich obowiązków nasi dwaj konserwatorzy, tak zwane „złote rączki” oraz skazani z zakładu karnego, bardzo dobrzy fachowcy – podkreśla dyrektorka Barbara Kuklewicz. W ostatnich tygodniach między innymi przeprowadzono adaptację dwóch wolnych pomieszczeń znajdujących się w szatni. W jednym urządzono pracownię teatralną, w drugim stołówkę. Do 2012 r. gimnazjaliści korzystali z obiadów w leżącej po sąsiedzku „podstawówce”. Potem stało się to niemożliwe. Na prośbę rodziców stworzono więc jadłodajnię, która będzie działać na zasadzie cateringu. Na adaptację czeka jeszcze część korytarza, gdzie utworzona zostanie sala teatralna. Premierowe przedstawienie odbędzie się 16 października.
W Zespole Szkół Mechaniczno‑Elektrycznych wyremontowano wewnętrzne schody za 35 500 zł i wymalowano salę gimnastyczną za 22 300 zł. Zanim przystąpiono do prac w III LO, przygotowano się nie tylko finansowo. Materiały, robocizna i gotówka pochodziły z różnych źródeł, od budżetu miasta zaczynając. Potrząśnięto też szkolną skarbonką, pomogli darczyńcy, dołożyła się rada rodziców. Tym sposobem udało się m.in. wyremontować łazienki i odnowić część podłóg. Nie udało się wyczyścić elewacji i pomalować dachu z przyczyn od szkoły niezależnych. Za 300 tys. zł z budżetu obywatelskiego wyremontowano szkolne boiska przy ul. Mickiewicza – jedno będzie służyło miłośnikom siatkówki i koszykówki, drugie zwolennikom badmintona.
Tyle szczęścia nie miał Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 4 na osiedlu Legionów Henryka Dąbrowskiego. Najdroższa wakacyjna inwestycja wpisana do budżetu obywatelskiego, której koszt opiewa na 720 tys. zł, stoi pod znakiem zapytania. Zadanie obejmujące remont i modernizację boiska do piłki nożnej, budowę oświetlenia i wykonanie bieżni lekkoatletycznej miało być zakończone w połowie października, tymczasem prace w ogóle nie ruszyły.
– Są problemy z wykonawcą, który odebrał w lipcu plac budowy i do końca wakacji go nie widziałam – twierdzi Alicja Pawlik, dyrektorka ZSO nr 4.
W przetargu nieograniczonym wzięły udział cztery firmy. Za najkorzystniejszą ofertę uznano tę, którą złożyła firma ANH spod Wołomin. Firmie przekazano plac budowy 10 lipca. Zgodnie z umową zadanie ma być wykonane do 17 października.
– Rzeczywiście, podczas wakacji wykonawca nie pokazał się na placu budowy – mówi Krzysztof Madej, dyrektor Wydziału Realizacji Inwestycji w tarnowskim magistracie. – W związku z tym był przez nas pisemnie monitowany i to dwukrotnie. Możliwe, że realizował w tym czasie jakiś inny kontrakt. Wczoraj rozmawiał z nim mój zastępca i usłyszał, że prace ruszą. Na razie nic więcej zrobić nie możemy. Do połowy października zostało jeszcze trochę czasu. Jeżeli firma nie dotrzyma terminu, zaczniemy naliczać kary umowne. Możemy również odstąpić od umowy, ale ciągle widzimy szansę na zrealizowanie inwestycji.
Pozostałe prace finansowane przez magistrat oraz sponsorów przebiegały bez zarzutu, malowano, cyklinowano, wymieniano oświetlenie, modernizowano sieć internetową. W kilku salach lekcyjnych oraz świetlicy dla sześciolatków płytki zastąpiono wykładziną zgrzewaną.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments