Gabinety władzy

0
121
gabinety-wladzy
REKLAMA

Jasne ściany, masywne biurko z fotelem, szafa na książki, lampa i prosty stół z krzesłami – tak wygląda gabinet prezydenta Tarnowa. Gdy na początku lat dziewięćdziesiątych Mieczysław Bień rozpoczynał swoje urzędowanie w tarnowskim magistracie, dostał w spadku po Urzędzie Stanu Cywilnego ogromne, ciemnobrązowe biurko wraz z wielkim, rzeźbionym i bardzo ciężkim fotelem.
Kolejny tarnowski prezydent, Roman Ciepiela, przypomina sobie, że niewiele zmienił w prezydenckim pomieszczeniu. Stół i meble pozostały te same, pokoju nie trzeba było nawet remontować, tylko pomalować ściany. Jednak stojący przy biurku drewniany, rzeźbiony fotel nie spodobał się nowemu prezydentowi, więc zamienił stary mebel na obrotowy fotel na kółkach. W gabinecie, w którym latem, zwłaszcza w godzinach rannych, było potwornie gorąco, pojawiły się też inne kwiaty.
Kolejny prezydent, Józef Rojek, wstawił do swojego gabinetu tylko jedną szafkę na dokumenty, ale niczego więcej nie zmieniał, na podłodze zostawił nawet stary dywan.
Po latach magistrat przeniósł się z budynku przy ul. Nowej do okazałej kamienicy przy Mickiewicza, prezydenckie pomieszczenie zostało urządzone na drugim piętrze, gdzie jeszcze za czasów zaborów znajdowało się mieszkanie dyrektora banku austriacko‑węgierskiego – nowy gabinet prezydenta Tarnowa miał dokładnie 31,5 metra kwadratowego. Ryszard Ścigała od razu postanowił zmienić wystrój tego pomieszczenia. Z pomieszczenia konferencyjnego, służącego do przyjmowania gości zrobił pokój do pracy, więc w efekcie dysponował dwoma pomieszczeniami z klimatyzacją. W jednym znajdowała się ława z fotelami oraz podręczna szafka, a w drugim –prezydenckie biurko z drewna i okazały fotel.
Do dziś gabinety prezydenta Tarnowa i wiceprezydentów znajdują się na drugim piętrze budynku przy ul. Mickiewicza.
– Są to pomieszczenia przystosowane przede wszystkim do pracy, nie ma mowy o zbędnych wygodach czy luksusach. W magistracie panują standardowe warunki urzędowania – zapewnia Dorota Kunc‑Pławecka, rzeczniczka urzędu. – Każdy z użytkowników tych pomieszczeń nadaje swojemu miejscu pracy mniej lub bardziej osobisty charakter. Czasami ustawiają zdjęcia rodzinne, niekiedy pamiątki otrzymane od zagranicznych delegacji.
Co zmieni w gabinecie przy ul. Mickiewicza nowy prezydent Tarnowa, przekonamy się niebawem.
Gabinety starosty i wicestarosty tarnowskiego znajdują się na drugim piętrze siedziby urzędu starostwa przy ul. Narutowicza, są to pojedyncze pokoje, do których wchodzi się przez sekretariaty.
– W ostatnich kilku latach nie były przeprowadzane w nich żadne remonty – mówi Paweł Juśko ze starostwa. – Nie było wymieniane również umeblowanie gabinetów, np. meble w gabinecie starosty pochodzą z okresu tworzenia urzędu i korzystał z nich jeszcze pierwszy starosta tarnowski, Michał Wojtkiewicz.
W pokojach stoją klasyczne biurka, szafy, stoły i krzesła, wiszą obrazy związane z powiatem tarnowskim i dyplomy, stoi kilka pucharów. W gabinecie starosty jest duże popiersie Ignacego Jana Paderewskiego, na ścianie wisi obraz bł. Karoliny Kózkówny. Jest też akt przekazujący samorządowi powiatowemu odpowiedzialność za sprawy publiczne należące dotąd do administracji rządowej, wręczony na Zamku Królewskim w Warszawie w 1998 roku pierwszemu staroście tarnowskiemu po zmianach administracyjnych.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments