Gemini sądzi się z miastem

0
225
Spór pomiędzy samorządem Tarnowa a spółką Gemini Jasna Park rozstrzyga w Sądzie Okręgowym sędzia
REKLAMA

Spółka Gemini Jasna Park domaga się od Tarnowa 7 mln 232 tys. zł odszkodowania za straty spowodowane niemożliwością korzystania z nieruchomości przy ul. Nowodąbrowskiej w Tarnowie. Chodzi o fiasko planowanej rozbudowy galerii, spowodowane zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Poprzedni dokument nie zawierał ograniczeń, dlatego spółka zleciła projekty, koncepcje, wizualizacje, ponosząc koszty, których zwrotu domaga się obecnie.
W minionym tygodniu przed tarnowskim Sądem Okręgowym stanęło pięcioro świadków. W sprawie zgromadzono już prawie 500 stron dokumentów. Reprezentująca magistrat radca prawna, Beata Baran wniosła o oddalenie powództwa spółki, które jej zdaniem jest bezzasadne.
– Zmiana planu istotnie ograniczyła możliwość korzystania z nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem określonym w pierwotnym planie miejscowym, a te ograniczenia spowodowały dla spółki istotne szkody materialne – przekonywał natomiast pełnomocnik Gemini Jasna Park, radca Paweł Nowak.
Spośród świadków pierwszy stanął przed sądem Leszek Szklener, inżynier budownictwa, odpowiadający w Gemini Holding za inwestycje. Mówił, że prowadzono rozmowy z przedstawicielami magistratu na temat rozbudowy galerii. – Miasto chciało, byśmy poszerzyli w obiekcie pewne funkcje usługowe o kino i kręgielnię. Akceptowało koncepcję, a plan, który wówczas obowiązywał, pozwalał nam rozbudować obiekt po stronie południowej. Była też mowa o większej rozbudowie i o zmianie planu zagospodarowania przestrzennego, na co miasto dało nam nieformalną akceptację – twierdził świadek. Na pytanie, z kim świadek rozmawiał w tej sprawie, Leszek Szklener wymienił dwóch urzędników z wydziału architektury tarnowskiego magistratu oraz dwóch prezydentów: Ryszarda Ścigałę i Romana Ciepielę.
Przed sądem stanął też Wacław Moskal, architekt prowadzący działalność gospodarczą, który z Gemini Holding jest związany kontraktem i wykonuje zlecenia spółki. W jej rachunkach widnieje wypłata 310 tys. zł dla firmy świadka za prace nad przygotowaniem rozbudowy obiektu. Wacław Moskal wystawił Gemini Holding faktury, które zostały zapłacone w całości. Świadek utrzymywał, że spółka domaga się od miasta zwrotu kosztów za zdezaktualizowane po zmianie miejskiego planu koncepcje opracowane do 2016 roku. Jednak już rok później zlecono przygotowanie kolejnej koncepcji za kwotę 250 tys. zł, dotyczącej przebudowy istniejącej galerii z możliwością dobudowania dodatkowej kubatury po stronie północnej – zgodnie z warunkami zmienionego planu przestrzennego. Obecnie spółka bada, czy inwestycja się opłaci, ponieważ przedsięwzięcie jest drogie i skomplikowane technicznie.
Na pytania sądu odpowiadał również Andrzej Banach, dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa Urzędu Miasta Tarnowa, który w 2006 roku wydał pozwolenie na budowę istniejącej galerii. Przyznał, że do magistratu nigdy nie wpłynął wniosek Gemini Jasna Park dotyczący przebudowy obiektu, ale pracownicy spółki się z nim kontaktowali i przedstawiali swoje pomysły. – To był etap procedury planistycznej, nie mogłem samodzielnie decydować w tej sprawie – zaznaczył.
Zeznania przed sądem złożył także były tarnowski radny Jacek Łabno, który w ubiegłej kadencji samorządu był przewodniczącym Komisji Rozwoju Rady Miejskiej Tarnowa. dokończenie na str. 4
dokończenie ze str. 3Świadek opowiadał o procedurze wprowadzania w 2016 roku planu przestrzennego miasta, którego newralgicznym punktem była ewentualna rozbudowa galerii.
– Rozpoczęliśmy od dyskusji z właścicielami terenu Gemini i zapraszaliśmy na posiedzenia komisji mieszkańców. Później zorganizowaliśmy w Sali Lustrzanej debatę publiczną. Dyskusja na ten temat wywołała lawinę wniosków i petycji tarnowian, którzy sugerowali, by galerii nie rozbudowywać – mówił Jacek Łabno, dodając, że z perspektywy czasu decyzja radnych o uniemożliwieniu rozbudowy obiektu była słuszna. – Lokalizowanie dużych galerii handlowych w takich miastach jak Tarnów jest negatywne i tego zdania nie zmienię.
Po przesłuchaniu świadków prowadzący rozprawę sędzia Piotr Wicherek postanowił zasięgnąć w sprawie opinii biegłych z zakresu architektury i szacowania wartości nieruchomości.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o