Gliny od kiboli

0
113
Kibice
REKLAMA

Członkowie zespołu twierdzą, że od kilku lat mają mniej kłopotów z pseudokibicami i zagrożenie z ich strony zostało zminimalizowane. Nie znaczy to oczywiście, że policyjna ochrona sportowych rozgrywek jest już niepotrzebna.
Obecność umundurowanych i uzbrojonych funkcjonariuszy wpływa najczęściej dyscyplinująco na kibiców, zwłaszcza podczas piłkarskich tzw. meczów podwyższonego ryzyka.– Jak stanie stu rosłych mężczyzn – sprawnych fizycznie, uzbrojonych w pałki, tarcze, broń gładkolufową, miotacze gazu pieprzowego – to muszą budzić respekt… – twierdzi Olga Żabińska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.W sytuacji poważnego zagrożenia wsparcia prewencyjnego udzielają policjanci sąsiednich jednostek, a z komendy wojewódzkiej przyjeżdżają armatki wodne. Takiej konieczności nie było w ubiegłym roku, w którym członkowie nieetatowego pododdziału tarnowskiej komendy ochraniali m.in. 30 zgromadzeń publicznych i 84 imprezy masowe, w tym 34 mecze piłki nożnej i 28 innych wydarzeń sportowych. Także w bieżącym roku nie doszło dotąd do ekstremalnych ekscesów na boiskach i poza nimi.
Potrzeba ostrej interwencji zdarza się incydentalnie. To konsekwencja wieloletniego doświadczenia policjantów, lepszego rozpoznania środowisk pseudokibiców i rygorystycznej ustawy z 2009 o bezpieczeństwie imprez masowych. Efekty przynosi też promowanie w szkołach „zdrowych zasad kibicowania” i informowanie o karnych konsekwencjach łamania prawa.
Poza tym zdecydowanie większe niebezpieczeństwo panuje na stadionach ekstraligi i w dużych miejskich ośrodkach.W Tarnowie i okolicach stadionowe burdy wybuchają w ostatnich latach rzadziej i na mniejszą skalę. Najbezpieczniej jest na zawodach żużlowych, na stadionie w Mościcach rzadko demonstrowana jest wrogość do przeciwnej drużyny czy służb porządkowych.
Policjanci pamiętają jeden incydent z ubiegłego roku, kiedy kibicom Falubazu Zielona Góra udaremniono wniesienie na trybuny flagi z obraźliwą treścią. Nie chcieli się z tym pogodzić i obrzucili interweniujących funkcjonariuszy kamieniami i fragmentami ławek. Sytuacja została szybko opanowana, a winni kibice speedway`a trafili do aresztu. Dodać warto, że w przyszłym roku miejski stadion w Mościcach zostanie wyposażony w monitoring wizyjny i system identyfikacji kibica.
Zdecydowanie większe ryzyko występuje podczas meczów piłki nożnej, gdzie dochodzi do otwartej agresji między pseudokibicami przeciwnych drużyn.Zorganizowane grupy tzw. kiboli pojawiają się zwykle na spotkaniach trzecioligowej Unii Tarnów i grającej w lidze okręgowej Tarnovii.
Chwilowo Tarnovia sprawia mniejsze kłopoty – kibice mają bowiem zakaz wstępu na jej mecze od połowy 2014 roku do końca tegorocznych rozgrywek.Gra przy pustych trybunach to kara za zachowanie widowni podczas czerwcowego pojedynku z Wisłą Szczucin. Na meczu pojawili się wówczas gościnnie kibice Cracovii sympatyzujący z Tarnovią i kibice wrogiej dla obu Unii Tarnów. Wystarczyła mała prowokacja i doszło do starcia chuliganów, które jednak szybko stłumiła policja. Obrażenia ciała odniosły jedynie dwie osoby, kilkudziesięciu „kiboli” zatrzymano. Dziewięciu, w tym sześciu z Krakowa, postawiono zarzuty: udziału w zbiegowisku publicznym, zamachu na nietykalność osobistą oraz czynnej napaści na funkcjonariuszy policji.
Najlepszą, jak dotąd, opinią cieszy się pierwszoligowy klub Termalica Bruk‑Bet z Niecieczy, jego kibice zachowują się na ogół poprawnie. Najczęściej rozrabiają przyjezdni.
W 2013 pięciu sympatyków GKS Katowice skradło z terenu szkoły w Niecieczy kamienną figurkę słonia. Przed kilku miesiącami wpadł tam w ręce stróży prawa kibic Arki Gdynia, próbował wnieść na stadion solidną porcję marihuany. Niedawno zaś tarnowscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn – mieszkańców Łodzi i Warszawy, którzy w trakcie meczu Termaliki z Widzewem Łódź odpalili petardy hukowe. Łodzianinowi sąd wymierzył w trybie przyspieszonym karę grzywny i dołożył mu dwuletni zakaz wstępu na mecze obu drużyn.
Najbardziej spektakularne było prewencyjne zatrzymanie przed czterema laty grupy nowosądeckich pseudokibiców zdążających na mecz Termaliki z Sandecją.
W jednym z samochodów znaleziono kominiarki, pałki, maczety i inne ostre narzędzia – na szczęście nie doszło do ich użycia.–  Potrafimy przeciwdziałać przestępczości stadionowej, mamy dobrze rozpoznane środowiska pseudokibiców i na ogół skutecznie zapobiegamy konfrontacjom wrogich sobie grup – przekonuje rzeczniczka KMP Tarnów.
– Ochraniamy imprezy nie tylko na swoim terenie, wspieramy też inne komendy w utrzymaniu stadionowego porządku. Ponadto zabezpieczamy trasy przejazdu obcych kibiców, dla których np. Tarnów jest przystankiem w drodze na mecz. Nierzadko dopuszczają się wtedy kradzieży i rozbojów na stacjach kolejowych, prowokują konfrontacje z policjantami. Śledzimy trasy ich przejazdów, konwojujemy, by móc w porę zareagować na łamanie prawa…
W tarnowskiej komendzie zapewniają o zdecydowanym przeciwdziałaniu agresji podczas imprez sportowych i bezwzględnym ściganiu stadionowych chuliganów. Policjanci przestrzegają ponadto, że po zapadnięciu wyroków dochodzić będą od sprawców także zadośćuczynień za poniesione w trakcie akcji porządkowych szkody.zdjęcia: archiwum policji.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments