Głośne miasto

0
112
Najbardziej znaczącym źródłem hałasu w Tarnowie jest ruch drogowy

Na efekty przyjdzie jednak poczekać dobrych kilka lat, miasto do końca 2019 ma przeznaczyć na ten cel ok. 17 mln złotych, pochodzących w dużej mierze z dotacji.
– Odpowiedzialni m.in. za miejską infrastrukturę, planowanie przestrzenne i zarząd dróg otrzymali mapy akustyczne, z których wynika, gdzie i jakie działania należy podjąć dla poprawy sytuacji – zwraca uwagę Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Tarnowa. – W kilku najgłośniejszych rejonach miasta konieczne są szybkie interwencje ograniczające uporczywy hałas poprzez np. zmianę organizacji ruchu, ograniczenie tonażu pojazdów, zastosowanie wyciszonej nawierzchni ulic czy skracanie drogi hamowania.Specjalistyczna firma sporządziła na zlecenie tarnowskiego magistratu miejską mapę hałasu i wskazała główne jego źródła, tj.: działalność zakładów przemysłowych, ruch kolejowy i przede wszystkim drogowy. Największe natężenie hałasu notowane jest wzdłuż ulic: Szujskiego, Mościckiego, Pułaskiego, Słonecznej, Lwowskiej i Starodąbrowskiej, na których normy często przekraczane są o 3‑5 decybeli.Zbyt głośno jest również na obrzeżach Tarnowa: w sąsiedztwie autostrady A4, drogi krajowej 94, przy al. Jana Pawła II – na odcinku od ronda Niepodległości do granic miasta. Ale są to tereny bez zabudowy mieszkalnej i uszy ludzkie nie cierpią.
Dyrektor Krzysztof Kluza zdaje sobie sprawę, że najwięcej oczekiwań adresowanych jest do Zarządu Dróg i Komunikacji, którego decyzje mają istotny wpływ na ograniczenie poziomu hałasu. Zapewnia, że ZDiK przy inwestowaniu w infrastrukturę drogową i układ komunikacyjny ma zawsze na uwadze oczekiwania tarnowian – oczywiście w granicach możliwości.
– Stosujemy wiele rozwiązań inżynieryjnych dla uspokojenia ruchu, remontujemy i budujemy drogi z wykorzystaniem technologii ograniczających także akustyczne uciążliwości – tłumaczy dyr. ZDiK. – Kładzione w Tarnowie mineralno‑asfaltowe nawierzchnie ulic nie są najdroższe, ale dobrej jakości, dobrze wytrzymują wysokie i niskie temperatury. Dzięki zastosowaniu wierzchniej warstwy drobnoziarnistej mają też właściwości tłumiące do pewnego stopnia hałas powodowany przez pojazdy. Wybrane przez nas nawierzchnie sprawdzają się i nie myślimy na razie eksperymentować z tzw. cichym asfaltem z dodatkiem gumy – droższym i bez dłuższej gwarancji. Nie ma takiej potrzeby, bo i natężenie hałasu w mieście nie jest (z małymi wyjątkami) szczególnie dokuczliwe dla mieszkańców.Tarnowianom przeszkadza też. hałas komunalny pochodzący z tzw. punktowych źródeł na terenie całego miasta. Mieszkający w śródmieściu skarżą się najczęściej na restauracje, bary i kluby, w których z natury decybele wymykają się spod kontroli. Uciążliwe dla najbliższych sąsiadów potrafią być również wielkie pawilony i galerie handlowe, używające hałaśliwych instalacji wentylacyjnych i klimatyzacyjnych.– Z punktowymi źródłami hałasu możemy sobie jednak najłatwiej i najszybciej poradzić – porozumieć się i doprowadzić do trwałej poprawy – zauważają w magistrackim wydziale ochrony środowiska. – Możliwe też jest dofinansowanie przez miasto wymiany okien w mieszkaniach na dźwiękoszczelne.
Minęły pierwsze miesiące pięcioletniego programu przeciwdziałania hałasowi, a sceptycy już twierdzą, że niewielki będzie z niego pożytek i przepadnie gdzieś w urzędniczych biurkach.
– Nie schowamy go do szuflady, będziemy kontrolować i rozliczać z wykonania zaleceń – zapewnia tymczasem dyr. Kaczanowski. – Będziemy sprawdzać natężenia hałasu i po pięciu latach zdecydujemy, czy i w jakim zakresie należy kontynuować program ochrony przed hałasem.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o