Bezrobocie spada, pokazały to tarnowskie Targi Pracy

0
293
Mniej odwiedzających Targi Pracy
REKLAMA

Sytuacja na targach odzwierciedla to, co dzieje się na tarnowskim rynku pracy. Liczba zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Tarnowie wynosiła na koniec maja 7 095, czyli o 890 osób mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. – Nadal mamy tendencję spadkową – informuje Iwona Stadnik, naczelniczka Wydziału Pośrednictwa Pracy PUP. I dodaje: – W maju mieliśmy do dyspozycji 880 miejsc pracy, w tym 241 subsydiowanych, czyli refundowanych, takich jak na przykład staże, miejsca interwencyjne czy doposażenie stanowisk pracy. Było to o blisko 90 ofert więcej niż w poprzednim roku.

REKLAMA

1200 wakatów: od cieśli po programistkę

W czasie Targów Pracy wystawcy zaprezentowali ponad 1 200 wakatów, między innymi w branży przemysłowej, budowlanej, transportowej, gastronomicznej, hotelarskiej, opiekuńczej, finansowej, informatycznej, handlowej, odzieżowej i edukacyjnej.
Lista zawodów, w których szukano pracowników liczyła około 80 pozycji, byli na niej na przykład: konstruktorzy, operatorzy maszyn, monterzy konstrukcji stalowych, inżynierowie produkcji, stolarze, murarze, tynkarze, pracownicy dociepleń, cieśle budowlani, specjaliści ds. logistyki, kierowcy kat. C. i D. Szukano także pielęgniarek, fizjoterapeutów i lekarzy opieki paliatywnej. Były oferty dla księgowych i młodszych księgowych ze znajomością języków (rosyjski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański), programistów (PHP, ERP, NET), konsultantów ERP, informatyków oraz sprzedawców, magazynierów, kasjerów i szwaczek.
Dodatkowo tarnowski PUP przedstawił ponad 600 miejsc pracy zgłoszonych do urzędu. Osoby odwiedzające targi mogły skorzystać z pomocy doradców zawodowych w opracowaniu profesjonalnych dokumentów aplikacyjnych oraz zapoznać się z nowoczesną metodą autoprezentacji i nagrać swoje multimedialne Video CV. Była też możliwość wykonania bezpłatnych zdjęć do CV.
Poszukujący pracy dopytywali między innymi o warunki zatrudnienia, o to czy praca jest w systemie zmianowym, jakie jest wynagrodzenie. Zdarzało się, że padały również pytania o benefity w postaci prywatnej opieki medycznej i pakietów sportowych, co pomału staje się standardem. – Sytuacja na rynku bardzo się zmieniła i zmienia nadal. Pracodawcy starają się zmniejszać swoje wymagania, gdy tymczasem wymagania osób poszukujących pracy rosną, dotyczą one przede wszystkim wyższego wynagrodzenia, ale też lepszych warunków pracy – kontynuuje Iwona Stadnik.

Poniżej 3000 zł?
Nie jestem zainteresowany

Szacuje się, że tegoroczne targi odwiedziło około 2,5 tysiąca osób. Wśród nich byli nasi rozmówcy: Magdalena, Mateusz i Krzysztof, każde z nich pojawiło się w hali TOSiR-u przy ulicy Krupniczej z innego powodu.
Magdalena: Po studiach pracowałam, potem zajmowałam się dziećmi i teraz ciężko jest mi wrócić do zawodu. Wydawać by się mogło, że jeśli chodzi o budownictwo, to jest duże zainteresowanie takimi pracownikami jak ja. Z wykształcenia jestem inżynierem geologiem, jednak w tej dziedzinie trudno jest znaleźć pracę, więc zrobiłam studia podyplomowe z księgowości. Na targach znalazłam kilka ofert dla księgowych, więc może coś z tego wykiełkuje. Dostałam adresy mailowe, na które mam wysłać swoje CV. Pracodawcy najczęściej szukają księgowych z doświadczeniem i tu pojawia się trudność dla tych, którzy właśnie się przekwalifikowali. Bo to jest nowa droga i skąd wziąć doświadczenie? Ratunkiem może być chyba tylko staż. Mam również wykształcenie nauczycielskie i mogłabym uczyć zawodu jako inżynier. Ale tu też szanse są małe, bo z tego, co zauważyłam poszukiwani są przede wszystkim nauczyciele przedmiotów medycznych.
Mateusz, ukończył niedawno naukę w jednym z tarnowskich liceów, czeka na wyniki matury. – Przyszedłem, by zorientować się, jak wygląda tarnowski rynek pracy. Byłem ciekawy, jaką pracę można podjąć zaraz po ukończeniu liceum i bez doświadczenia. Okazało się, że oferty są, ale trzeba na przykład ukończyć kurs na wózek widłowy, żeby pracować jako magazynier. Z kolei znając język obcy łatwiej o zatrudnienie w biurze obsługi klienta, pracodawca zapewnia szkolenie. Interesuję się logistyką, więc myślę jeszcze o studiach dualnych w Poznaniu, tamtejsza Wyższa Szkoła Logistyki oferuje taką możliwość. To połączenie wykładów i ćwiczeń ze stażem w przedsiębiorstwach logistycznych. W ten sposób zdobyć można i wiedzę, i doświadczenie zawodowe. A doświadczenie dla pracodawcy jest najważniejsze.
Krzysztof odwiedził targi z gotowym już CV, szukał pracy w zawodzie montera konstrukcji stalowych. – Praca jest, ale musi być jeszcze dobrze płatna i bez wyjazdów – stawia warunki. – Przyjechałem „z wyjazdów” i teraz szukam czegoś na miejscu. Ewentualnie może to być praca w delegacji, ale na tej zasadzie, że będę w domu co tydzień, a nie co dwa-trzy miesiące. Pracowałam w różnych krajach, we Francji, Anglii, w Belgii i na Węgrzech, często w trudnych i szkodliwych dla zdrowia warunkach. Są chętni, żeby mnie zatrudnić, zostawiłem na targach CV i wiem, gdzie wysłać kolejne. Pensją poniżej trzech tysięcy złotych na rękę nie jestem zainteresowany, mam uprawnienia, duże doświadczenie, mówię biegle po angielsku oraz trochę po niemiecku i francusku. Chodzi w tym wszystkim o to, żeby pracodawca był zadowolony i żebym ja był zadowolony.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o